Ciasteczka czekoladowo-kokosowe

Przepis na te ciasteczka już wcześniej upatrzyłam sobie na Moich Wypiekach. Początkowo miałam je robić na Święta, ale ciasteczek jakie wtedy zrobiłam okazało się tak dużo, że już nie było sensu piec kolejnych;)

Składniki więc zostały i czekały w szafce na wykorzystanie.

Aż właśnie nadszedł TEN dzień. Mąż chodził za czymś słodkim, a i ja miałam chęć na słodką rozpustę. Długo więc nie namyślając się, przygotowałam te kokosowe ciasteczka.

Ciasteczka robi się błyskawicznie – ich przygotowanie zajęło mi dosłownie kilka minut, zaś pieczenie kilkanaście minut na dwie blaszki. Co prawda ciasteczka najlepiej smakują, gdy całkowicie ostygną, a jeszcze lepsze są na drugi dzień, ale gdy po upieczeniu zjadaliśmy kilka sztuk jeszcze o tym nie wiedzieliśmy;)

Ciasteczka wychodzą z lekko chrupiącą „skórką” i miękkim, wręcz „klejącym” wnętrzem. Są pyszne.

Czytaj dalej Ciasteczka czekoladowo-kokosowe

Biszkopt z masą kokosowo-orzechową

Już któryś z kolei raz łapię się na tym, że ciasta, do zrobienia których dość długo się zabieram i zebrać nie mogę, smakują mi potem wyjątkowo dobrze.

Tak też było i z tym wypiekiem.

Przepis swoje odczekać musiał. Do końca nie wiem dlaczego zwlekałam tak długo. Być może ten biszkopt z 4 jaj i jednej śmietanowej masy nie wydawał się zbyt podzielny? A my lubimy w weekend zjeść coś słodkiego.

Samo ciasto smakuje bardzo dobrze i wcale nie jest zbyt niskie;) Biszkopt wyszedł smaczny i wilgotny, a masa… miała w sobie coś niepowtarzalnego. Niewtajemniczeni wyczuli wiórki kokosowe, ale pozostałe składniki stanowiły zagadkę:) A właśnie posmak mielonych orzechów i białej czekolady jest moim zdaniem tutaj bardzo mocną stroną wypieku.

W oryginale do przygotowania masy wykorzystuje się 2 śmietany śnieżki. Ja wykorzystałam 1, ale myślę sobie, że masa wyszłaby jeszcze lepsza, gdyby całkiem z niej (śnieżki) zrezygnować, a wykorzystać do zagęszczenia serek mascarpone, ale to jeszcze do przetestowania.

Czytaj dalej Biszkopt z masą kokosowo-orzechową

Ciasto z musem śliwkowym wg siostry Anastazji

Do tego ciasta – przyznać muszę – mam mieszane uczucia. Z jednej strony wyszło dobre, z drugiej – tylko dobre. Zazwyczaj ciasta od siostry Anastazji mnie zachwycają, a to nie wzbudziło we mnie AŻ takich uczuć.

Porcja jest dosyć duża, ciasto jest wysokie i podzielne, więc raczej sprawdzi się w sytuacji, gdy spodziewamy się gości. Moim zdaniem najlepiej smakuje krojone na cienkie kawałki (cieńsze niż widać u mnie na początkowych zdjęciach).

Mus śliwkowy jak dla mnie super sprawa – czuć było śliwki, a jednocześnie posmak galaretki (truskawkowej, w moim przypadku).

Choć mnie ciasto nie powaliło, bardzo smakowało mojej Mamie – myślę więc, że wszystko to rzecz gustu;)

Czytaj dalej Ciasto z musem śliwkowym wg siostry Anastazji

Ciasto kokosowe Rafaello I

Jakiś czas temu naszła mnie ochota na ciasto kokosowe. Mam w swoim zeszycie kilka przepisów na różnego rodzaju ciasta z kokosem,  jednak tym razem postanowiłam spróbować czegoś nowego. Był to super pomysł, bo również i to ciasto okazało się wyśmienite w smaku. Delikatne, nie za słodkie, smaczne. Nawet niektórzy członkowie rodziny, którzy kręcili nosem na wieść, że będzie ciasto z kokosem, nie mogli się go nachwalić:)

Czytaj dalej Ciasto kokosowe Rafaello I

Skoleboller – drożdżówki z budyniem

Skoleboller czyli norweskie szkolne bułeczki, to nic innego jak drożdżówki z budyniem.

Osobiście nigdy nie kupowałam drożdżówek. Nigdy mi one nie smakowały.

Co innego domowe!:) Zwłaszcza z tego przepisu.

Chciałabym Wam napisać jak bułeczki smakowały następnego dnia, ale po prostu nie mogę – nie ostała się ani jedna.

Drożdżówki wyszły niesamowicie puszyste i mięciutkie. Smakowały nam wszystkim bardzo.

Pomimo tego, że lukier posypany kokosem nadaje im uroku, następnym razem zrobię jednak bez niego – nie będą aż takie słodkie:)

Czytaj dalej Skoleboller – drożdżówki z budyniem

Babeczki śniadaniowe

Od razu na wstępie uprzedzam – dietetycznie nie będzie!;)

Będzie za to pysznie i idealnie dla wszystkich tych, którzy dzień najchętniej zaczynaliby od deseru:)

Do przygotowania tych babeczek wykorzystałam płatki kukurydziane od Lubella Kakao i miód. Super smak, nie za słodki. Babeczki posmarowałam powidłami śliwkowymi i napełniłam masą kokosową. Jako, że lubię do śniadań dodatek owoców, wierzch babeczki wieńczy pyszna malina:)

Takie babeczki, choć nieco kaloryczne, są świetne na poprawę nastroju. Nie najemy się nimi do syta, za to będą doskonałym sposobem na miłe i smaczne rozpoczęcie dnia.

Co ważniejsze – można je sobie przygotować wieczorem i zjeść następnego dnia, bez konieczności wcześniejszego wstawania:) tylko…. czy jak zrobimy je wieczorem, wytrzymają do rana? Gwarancji nie daję;)

Czytaj dalej Babeczki śniadaniowe