Kasza gryczana smażona z bobem, cukinią i szpinakiem

Samo zdrowie na talerzu! Najzdrowsza z kasz, kasza gryczana biała, podana w towarzystwie zielonych warzyw: bobu, cukinii i szpinaku, zaakcentowana charakternym serem feta. Przyznam się Wam, że za kaszą gryczaną nie przepadam, jednak w takim wydaniu mi smakowała. Oczywiście najlepsza tuż po przygotowaniu.

Na ok. 7-8 porcji:

  • około 300 g kaszy gryczanej (u mnie biała)
  • 1,5 szkl. mleka
  • 1 łyżeczka masła
  • 400-500 g świeżego, młodego bobu
  • 2 cukinie
  • 250 g świeżego szpinaku baby
  • pęczek dymki
  • 2 ząbki czosnku
  • szczypta suszonego oregano
  • ser feta
  • opcjonalnie ser kozi
  • sól, pieprz

 

Do garnka z grubym dnem wlewamy półtorej szklanki mleka oraz półtorej szklanki wody. Stawiamy na palniku i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy około 1 łyżeczki soli oraz 1 łyżeczkę masła. Dodajemy również przepłukaną na sicie kaszę gryczaną. Gotujemy na bardzo małym ogniu do momentu, aż kasza wchłonie cały płyn. Od czasu do czasu mieszamy. Następnie przekładamy do naczynia żaroodpornego i zapiekamy pod przykryciem w temp. 130 stopni przez około 30 minut. Studzimy w piekarniku.

Bób wrzucamy na osolony wrzątek i gotujemy około 3-4 minuty. Po tym czasie odcedzamy, studzimy i obieramy.

Szpinak myjemy, odrywamy dłuższe łodygi.

Cukinię myjemy, kroimy na niezbyt cienkie półplasterki.

Na dużej patelni rozgrzewamy około 1-2 łyżki oleju. Wrzucamy posiekaną dymkę (białą i jasnozieloną część). Smażymy krótko, po czym dodajemy przeciśnięty przez praskę lub drobno posiekany czosnek. Po chwili dodajemy cukinię. Smażymy kilka minut i dodajemy kaszę gryczaną. Doprawiamy suszonym oregano, solą oraz pieprzem. Smażymy razem przez około 2-3 minuty.

Na koniec na patelnię dodajemy ugotowany bób, posiekany szczypiorek z dymki oraz szpinak. Smażymy do czasu aż szpinak „zwiędnie”.

Ser feta kroimy w kostkę. Podajemy z kaszą. Opcjonalnie można dodać również ser kozi do smarowania i polać całość oliwą.

Źródło

22 myśli do „Kasza gryczana smażona z bobem, cukinią i szpinakiem”

  1. A już myślałąm, ze brukselka xD Młodziutka cukinia jest pyszna – bratowa przyniosła mi z działki taką przerośniętą a ta jest bez smaku ;/ Bób też ok chociaż szału dla mnie nie ma ale taka kasza z pewnością jest pycha 🙂

    PS Jeszcze raz byłam w Lidlu. Te batoniki są przy kasach 🙂

      1. Hehe… aż taka niechęć 😛 😀

        Nie ma za co :* Jest też kokos i marakuja ale to „specyficzny” smak i połączenie 😛

        1. nie będę ukrywać, że jest inaczej;)
          Spoko, że są przy kasie, nie trzeba o nich pamiętać, a i tak powinny się rzucić w oczy;)

          1. Nie ma sensu 🙂
            Przy kasie ale po przeciwnej stronie – jak taśma jest po lewej, to baton po prawej… tylko teraz pytanie czy przy każdej kasie w i każdym Lidlu xD U mnie przy dwóch na pewno 😀

        2. Dobrze 🙂 Chętnie poznam Twoją opinię na temat tych batonów. Może Synkowi posmakuje (jeśli nie jest za mały na orzechy) 😉

          1. Aaaa, chodziło Ci ogólnie o tego typu batony? Niezrozumienie;) to tak, jadł;)

          2. chyba są mu obojętne, aczkolwiek jakby go dopadł głód, to chyba wolałby kupić na szybko takiego batona raw niż np snickersa 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.