Ciasteczka z kleiku ryżowego

Pamiętacie jeszcze te ciasteczka? Jeśli nie, zapytajcie Waszych Mam czy Babć;) One z pewnością będą pamiętały. Kiedyś, przynajmniej w moim domu obok ciasteczek z maszynki były to bardzo popularne ciasteczka pieczone w okresie świątecznym. Za ciastkami z maszynki jakoś specjalnie nie tęsknię, ale te ulubiłam sobie już od dawna i podtrzymując świąteczną tradycję, piekę je właśnie w tym okresie. Są bardzo proste do przygotowania, a przy tym bardzo dobre:)

  • 190g kleiku ryżowego
  • 3 jajka
  • 230 g masła
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 szkl. drobnego cukru do wypieków
  • 1 op. cukru wanilinowego
  • 4-5 łyżek wiórków kokosowych
  • marmolada

Miękkie masło ucieramy razem z obydwoma cukrami na jasną i puszystą masę. Następnie dodajemy po jednym jajku, miksując za każdym razem do połączenia. Następnie do utartej masy dodajemy kleik ryżowy, proszek do pieczenia oraz koskos i znów miksujemy do połączenia.

Z przygotowanej masy odrywamy kawałki i formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. W każdym ciastku robimy dziurkę – jak w kluskach śląskich – czy to palcem, czy końcem drewnianej pałki do ucierania (chodzi o to, by trzonek był w miarę okrągły). Wgłębienia te wypełniamy marmoladą (ja przekładam ją do szprycy, wówczas dużo łatwiej i ładniej jest ciasteczka nią napełnić).

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 20 – 25 minut (do zezłocenia).