Brzoskwiniowiec z budyniową pianką
Przepis na ten Brzoskwiniowiec z budyniową pianką znalazłam w gazetce „Gotuj krok po kroku” i po upieczeniu nie mogłam się doczekać, żeby się nim z Wami podzielić. Najbardziej smakowała mi budyniowa pianka z kwaśną śmietaną, kawałkami brzoskwiń i gorzkiej czekolady. Smakiem przypomina trochę sernik z brzoskwiniami. Ciekawa jestem, czy też będziecie mieć takie skojarzenie 🙂
W jasnej masie są kawałki brzoskwiń i drobno posiekana gorzka czekolada, a na wierzchu złocista warstwa tartego ciasta. Brzoskwiniowiec wyszedł leciutki, w sam raz słodki i bardzo dobrze się kroił. Lubię takie ciasta na większe spotkania. Z jednej blaszki wychodzi sporo porcji, a nawet w niewielkim kawałku ładnie widać i owoce, i czekoladę.

Forma 21 × 32 cm
Składniki
Kruche ciasto
- 3 szklanki mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 200 g zimnego masła
- 1/2 szklanki cukru
- 1 opakowanie cukru wanilinowego
- 6 żółtek
Budyniowa pianka z brzoskwiniami i czekoladą
- 6 białek
- szczypta soli
- 1 szklanka cukru, najlepiej drobnego
- 2 opakowania budyniu śmietankowego bez cukru (proszek, każdy na 500 ml mleka)
- 700 g gęstej, kwaśnej śmietany 18%
- 1 duża puszka brzoskwiń w syropie
- 200 g gorzkiej czekolady
Brzoskwiniowiec z budyniową pianką – wykonanie:
Kruche ciasto:
Mąkę przesiewamy na stolnicę i mieszamy z proszkiem do pieczenia. Dodajemy pokrojone w kostkę zimne masło i siekamy je nożem razem z mąką, aż powstaną drobne okruchy. Wsypujemy cukier i cukier wanilinowy, dodajemy żółtka i krótko zagniatamy ciasto, tylko do połączenia składników.
Ciasto dzielimy na dwie części, w proporcjach 2/3 i 1/3. Obie owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na co najmniej 30 minut, aż ciasto będzie na tyle twarde, by łatwo dało się zetrzeć.
Spód i dodatki:
Brzoskwinie odsączamy na sicie, kroimy w niewielką kostkę i delikatnie osuszamy ręcznikiem papierowym. Czekoladę drobno siekamy.
Piekarnik nagrzewamy do 180°C (góra–dół). Formę o wymiarach 21 × 32 cm wykładamy papierem do pieczenia. Większą część schłodzonego ciasta ścieramy na dużych oczkach tarki wprost do formy. Rozprowadzamy je równomiernie, tak aby przykryły całe dno. Mniejszą część ciasta trzymamy w lodówce do chwili, gdy będzie potrzebna.
Budyniowa pianka:
Białka ubijamy ze szczyptą soli. Gdy piana będzie już sztywna, stopniowo, łyżka po łyżce, wsypujemy cukier, cały czas ubijając. Kiedy piana stanie się gęsta i lśniąca, zmniejszamy obroty miksera. Dodajemy przesiany proszek budyniowy i krótko miksujemy, tylko do połączenia.
Śmietanę krótko mieszamy łyżką, aby miała jednolitą konsystencję. Dodajemy ją do piany w kilku porcjach, za każdym razem delikatnie zagarniając masę szpatułką od dna miski ku górze. Na koniec dodajemy posiekaną czekoladę oraz osuszone brzoskwinie i delikatnie mieszamy.
Pieczenie:
Piankę z dodatkami wykładamy na przygotowany spód i wyrównujemy. Na wierzch ścieramy na dużych oczkach tarki pozostałe ciasto.
Pieczemy przez około 40–50 minut w 180 stopniach. Pod koniec pieczenia wierzch powinien być złocisty, a pianka ścięta również na środku. Przy lekkim poruszeniu formą środek może jeszcze delikatnie drżeć. Ciasto zostawiamy w formie do całkowitego wystudzenia i dopiero wtedy kroimy.
UWAGI: Masę można też rozkładać partiami na cieście, przekładając je warstwą brzoskwiń (dla lepszego efektu wizualnego), np ciasto – 1/3 masy, połowa brzoskwiń, 1/3 masy, reszta brzoskwiń, 1/3 masy – ciasto
























To prawda, smakuje jak sernik. Mam taki przepis w zeszycie i na blogu, ale pod nazwą smietanowiec – sernik bez sera. To ilam je bez owoców, ale ich dodatek bardzo mi się podoba. Muszę zrobić i w takiej wersji🙂
W sumie dość adekwatna ta nazwa Aniu 🙂
Z brzoskwiniami i czekoladą, pycha!
Nie uwierzysz, ale wczoraj upiekłam to ciasto. Bardzo dobre☺️ zmiejszylam tylko ilość czekolady o połowę. Z owocami rzeczywiście jest super. Pozdrawiam.
Aniu, ale fajnie 🙂 Cieszę się, że ciasto w wersji z owocami i Tobie zasmakowało. Pozdrawiam.
Właśnie wyciągnełam z piekarnika i pachnie cudownie, w całym domu unosi się zapach czekolady 😉
Czy śmietaną 18%ma być słodka??
Nie, chodzi o kwaśna śmietanę. Zaraz uzupełnię.
Ciasto nie chciało mi się zagnieść 🙁 dopiero jak dodałam 2 łyżki śmietany to zrobiło się gładkie ciasto
Czasami wielkość jajek (żółtek) może mieć znaczenie. Ja to ciasto robiłam ponownie na koniec roku i u mnie nie było problemu, Pani widocznie miała ciut mniejsze jajka i dodatek śmietany był konieczny 🙂 W takich przypadkach zawsze należy dodać łyżkę lub dwie kwaśnej, gęstej smietany 18% 🙂