Rolowane ziemniaki z szynką szwarcwaldzką i mozzarellą

Takie ziemniaczki świetnie się sprawdzą wtedy, gdy będziecie chcieli zaskoczyć swoich gości i podać coś innego niż smażone kuleczki ziemniaczane, bądź frytki. Nie tylko sprawdzą się jako dodatek do mięsa, ale też podane jako samodzielna imprezowa przekąska z sosem spiszą się w swej roli. Są wyśmienite!

Mój M.  widząc panierkę myślał, że to mięso, ale po spróbowaniu nie czuł rozczarowania, a chciał więcej:) Ja też się nimi zajadałam.

Roladki kroi się bardzo łatwo, nie rozpadają się podczas panierowania i są pyszne. Dodatek mozzarelli i szynki sprawia, że zwykłe puree ziemniaczane nabiera pewnego rodzaju „dostojeństwa”. Spróbujcie sami:)

Czytaj dalej Rolowane ziemniaki z szynką szwarcwaldzką i mozzarellą

Kalafiorowo-ziemniaczana sałatka z parówkami

Dziś prezentuję Wam nieco inną wersję sałatki ziemniaczanej. Dodatek kalafiora oraz podsmażonych parówek nadaje jej troszkę nowego oblicza – przynajmniej wg mnie.

Sałatka jest smaczna i sycąca.

Sprawdzi się na imprezowym stole oraz jako kolacja lub drugie śniadanie do pracy.

Czytaj dalej Kalafiorowo-ziemniaczana sałatka z parówkami

Sałatka śledziowa z sosem jogurtowo-musztardowo-koperkowym

Gdyby kilka lat temu ktoś zapytał czy lubię sałatki śledziowe, odpowiedziałabym, że nie. Nie byłaby to wprawdzie kompletna odpowiedź, bowiem w tamtym czasie po prostu ich nie znałam;) Moja odpowiedź byłaby więc troszkę taka, jak reakcja wielu dzieci – nie lubię, choć do końca nie wiem jak to smakuje;)

Teraz jednak, odpowiadając na powyższe, z pełną odpowiedzialnością i świadomością odpowiedziałabym: lubię!:)

Jadłam już kilka różnych sałatek śledziowych i zawsze pozytywnie zaskakiwały mnie one bogactwem smaków. Tak, bogactwem, bo w takich sałatkach przeplatają się różne smaki – słodkie, kwaśne, ostre:)

Czy mogę Wam polecić i tę sałatkę? Jak najbardziej TAK!:)

Czytaj dalej Sałatka śledziowa z sosem jogurtowo-musztardowo-koperkowym

Pieczone koszyczki ziemniaczane z musem z łososia

Czy znacie danie bardziej tradycyjne niż placki ziemniaczane? Często przyrządzane są w zaciszu domowej kuchni, jak i wybierane do swojego menu przez restauratorów. My, Polacy, bardzo je lubimy.

W mojej okolicy jest karczma, która słynie z placków ziemniaczanych, podawanych na różne sposoby. W weekendy żeby się do niej dostać, trzeba odpowiednio wcześniej zarezerwować sobie stolik.

Tym razem postanowiłam przygotować placki ziemniaczane w nieco innej formie – jako koszyczki pieczone w piekarniku. Jest dużo zdrowiej, choć amatorzy placków ziemniaczanych powiedzą, że to nie to samo, co smażone.

Ja takie koszyczki traktuję w kategorii przekąsek. Podane razem z musem z łososia cieszą zarówno oczy jak i podniebienie.

Czytaj dalej Pieczone koszyczki ziemniaczane z musem z łososia

Ziemniaczana zapiekanka z klopsikami i kalafiorem

Ze wszystkich zapiekanek te ziemniaczane lubię zdecydowanie najmniej. Może to dlatego, że generalnie nie przepadam za ziemniakami. Ta zapiekanka jednak wyjątkowo mi smakowała:)

Czytaj dalej Ziemniaczana zapiekanka z klopsikami i kalafiorem

Pieczone warzywa z czarnuszką

Pisałam Wam niedawno, że zakupiliśmy niesamowicie dobre ziemniaki. Był to dla mnie „kopniak”, by wykorzystać je jak najlepiej. Ostatnio wpadło mi w oko zdjęcie z zapiekanymi warzywami i pomyślałam, że to doskonały pomysł. Wyszło wyśmienicie, ale ja, jak może wiecie, uwielbiam pieczone warzywa:)) I nawet tej czarnuszki mogłoby nie być, a i tak by było smacznie;)

Warzywa podałam z kurczakiem z patelni.

Czytaj dalej Pieczone warzywa z czarnuszką