Drobiowe muffiny

Świetny i efektowny sposób na mielone mięso z kurczaka. Na dodatek w wersji zdrowszej, bo pieczone:)

Delikatne, a jednak za sprawą granulowanego czosnku, suszonych pomidorów, natki pietruszki i parmezanu, bardzo aromatyczne.

Polecam:)

Czytaj dalej Drobiowe muffiny

Kurczak po cygańsku

Kurczak po cygańsku to całkiem szybki i z pewnością ciekawy pomysł na wykorzystanie udek kurczaka.

Uprzednio podsmażone udka zalewa się mieszanką ketchupu, powideł śliwkowych, niewielkiej ilości koncentratu pomidorowego, octu oraz wody. Teraz wystarczy już tylko zapiec całość i gotowe.

Samo danie jest smaczne, aczkolwiek amatorzy kurczaka z chrupiącą skórką będą zawiedzeni – skórka wychodzi mięciutka, a nie chrupiąca – przynajmniej u mnie taka wyszła;)

Czytaj dalej Kurczak po cygańsku

Polędwiczka z sosem pieczarkowym

To była moja pierwsza pieczona polędwiczka:) Oczywiście samą polędwiczkę jadłam nie raz, najczęściej w wersji smażonej lub przygotowaną przez moją Mamę. Ta była pierwszą przygotowaną przeze mnie. Wyszła wyśmienita. Mięciutka i delikatna. Może była zbyt mało przyrumieniona, ale z drugiej strony bałam się trzymać ją w piekarniku dłużej, aby się nie przesuszyła. Sos pieczarkowy idealnie do niej pasował.

Czytaj dalej Polędwiczka z sosem pieczarkowym

Chrupiące kotleciki curry na patyku

Jeśli wejdziecie na blogu w kategorię mięso, najwięcej pozycji znajdziecie tam z wykorzystaniem mięsa drobiowego.

W domu wszyscy lubimy go chyba w każdej możliwej  postaci.

Tym razem mielone mięso drobiowe o wyraźnym posmaku curry zostało otoczone płatkami kukurydzianymi, a następnie upieczone w piekarniku.

Jako dodatek świetnie nada się sos czosnkowy, frytki i jakaś soczysta surówka:)

Czytaj dalej Chrupiące kotleciki curry na patyku

Filety z kurczaka a’la pizza

Tak przygotowane mięsko kurczaka w smaku faktycznie nieco przypomina pizzę. Zrobiłam je niedawno na obiad, potem kolejny raz i kolejny, i wiem już, że będę robić je częściej.

To bardzo proste, a jednocześnie efektowne danie.

Wystarczy doprawione mięsko posmarować niewielką ilością koncentratu pomidorowego, posypać ziołami prowansalskimi, serem i plasterkami pieczarek, a następnie zapiec w piekarniku. Szybko, prosto i smacznie:)

Czytaj dalej Filety z kurczaka a’la pizza

Filet z indyka z farszem drobiowo-pieczarkowym

Bardzo lubię pieczone mięso drobiowe. Najczęściej przygotowuję takie pokrojone na mniejsze kawałki. Kaczkę czy kurczaka w całości robię dość rzadko i równie rzadko np faszerowaną pierś indyczą.

Dzieje się tak nie dlatego, że owego mięsa nie lubię, ale wiąże się to z brakiem doświadczenia i wyczucia temperatury piekarnika, a co za tym idzie lekką obawą przed niedopieczeniem lub przesuszeniem mięsa.

Na szczęście od teraz mogę takie mięso przygotowywać do woli i bez obaw. Dlaczego? Ano dlatego, iż w mojej kuchni pojawił się nowy, bardzo przydatny gadżet, a mianowicie termometr do mięsa.

Termometr posiada duży wyświetlacz, nie ma więc problemu z odczytem pomiaru. Działanie jest bardzo proste – wystarczy włączyć termometr i wbić do potrawy w jego najgrubszej części, a już po chwili na wyświetlaczu pojawia się jego temperatura. Urządzenie podaje temperaturę z zakresu od 0 do 200°C. Teraz już można mieć pewność, że mięso jest upieczone i osiągnęło minimalną bezpieczną temperaturę, przy której giną bakterie.

Ale uwaga… termometr nada się nie tylko do mięsa. Można z jego pomocą sprawdzić temperaturę wina, jak również wykorzystać do temperowania czekolady (tego jeszcze nie przetestowałam, ale myślę, że się nada;)). Doskonale też posłuży świeżo upieczonym rodzicom do sprawdzania wody do kąpieli dla maluszka czy temperatury podawanych mu posiłków. Jak widzicie, zastosowanie jest wszechstronne;)

Elektroniczny termometr z sondą firmy Westmark możecie zakupić w promocyjnej cenie w sklepie internetowym Tarka i Miarka (link do produktu TUTAJ – KLIK).

Istnieje niepisana zasada, że mięso powinno się piec przez około godzinę na każdy kilogram, jednak nie zawsze piekarnik nagrzewa się do pożądanej temperatury. Z tego też względu czasami może się zdarzyć, że ta sama potrawa raz smakuje wyśmienicie, a raz brakuje jej do perfekcyjności tych kilku minut w piecu. Doświadczona gospodyni być może zawczasu to zauważy, ale co jeśli dopiero zaczynamy przygodę z kucharzeniem?? Co jeśli ślepo ufamy czasowi pieczenia podanemu w przepisie, a nasz piekarnik piecze po prostu inaczej? W takim wypadku taki termometr może się okazać nieoceniony i ja bardzo Wam taki zakup polecam. Dopatrzyłam się tylko jednej „wady” – termometr działa na baterię CR2032 (termometr wyłącza się samoistnie po około 5 minutach), która przynajmniej w mojej okolicy jest dość trudno dostępna. To jednak drobna wada przy wielu innych korzyściach, jakie płyną z posiadania takiego termometru (a baterię można kieeeedyś zakupić w sklepie internetowym;).

Co do indyka, to tak przygotowany bardzo nam wszystkim smakował. Nafaszerowany mielonym mięsem z kurczaka i pieczarkami wyszedł wyśmienicie. Był idealnie doprawiony i idealnie upieczony. Nie był surowy, ale co ważne – nie był też zbyt suchy, a wiadomo, że przesuszonego mięsa nikt nie lubi.

U nas pojawił się na obiad przez dwa dni z rzędu (to na prawdę duża porcja), raz solo, a raz z sosem pieczarkowym. Wersja z sosem podbiła moje serce i myślę, że sos powinien zawsze tu towarzyszyć;)

Polecam na odświętny obiad:)

Czytaj dalej Filet z indyka z farszem drobiowo-pieczarkowym

Żeberka pieczone w coca-coli

Tytuł może jest nieco mylący, gdyż żeberek w coca-coli nie pieczemy, a przygotowujemy z jej dodatkiem marynatę, do której mięso wkładamy na całą noc. Pod takim tytułem jednak przepis wypatrzyłam i pod takim przekazuję dalej.

Samo przygotowanie żeberek nie jest mocno absorbujące. Mięso należy podzielić na kawałki (ja lubię jak każdy kawałek ma po 3 kostki;)) oraz przygotować marynatę. Wszystko to robimy wieczorem. Następnego dnia jedyne co musimy zrobić, to wyjąć mięso z marynaty, przełożyć go do naczynia żaroodpornego i upiec.

Na pieczenie powinniśmy zarezerwować sobie około 2 godziny.  To dużo i nie dużo, wziąwszy pod uwagę, że mięso piecze się samo i jedynie podczas ostatnich 30 minut powinniśmy poświęcić mu nieco więcej uwagi.

Same żeberka wychodzą bardzo dobre w smaku. Mięciutkie. Mięso ładnie odchodzi od kości. Bardzo je lubię:)

Czytaj dalej Żeberka pieczone w coca-coli