Omlet cesarski

Są przepisy, które nigdy się nie nudzą i które zawsze się udają. U nas faworytem, jeśli chodzi o śniadanie, jest omlet cesarski (Kaiserschmarrn) z Kwestii Smaku. To ukochany omlet mojego Smyka 🙂 Przygotowuję go tak często, że dziś mogłabym zrobić go niemal z zamkniętymi oczami!

Ponieważ na blogu mam zakładkę „Ulubieńcy”, nie mogło zabraknąć w niej również tego przepisu. Zapisuję go tutaj, aby zarówno ja, jak i moi bliscy mogli zawsze łatwo do niego wrócić.

Być może ktoś z Was nie zna jeszcze tego przepisu i za moją namową spróbuje go u siebie i pokocha ten smak równie mocno jak my? Bardzo na to liczę.

Z czym podawać omlet cesarski?

  • Jesienią i zimą: z cukrem pudrem i/lub powidłami śliwkowymi. To klasyka, która zawsze smakuje.
  • Latem: z sosem malinowym, albo z ulubionymi świeżymi owocami (maliny, borówki, truskawki, świeże brzoskwinie lub nektarynki).

To właśnie ta uniwersalność sprawia, że omlet cesarski nigdy się nie nudzi. Jest to pomysł na proste, a jednocześnie wyjątkowe śniadanie, które szybko stanie się Waszym domowym hitem. U nas jest absolutnym numerem jeden, i nie mam wątpliwości, że skradnie też Wasze serca. A numer 1 na lato, to połączenie pysznych powideł śliwkowych i świeżych leśnych jagód – niebo w gębie!

Spróbuj koniecznie i daj znać, jakie dodatki wybierasz, klasyczne powidła czy letnie owoce? A może jedno i drugie? 🍓🍑


👉 Chcesz więcej sprawdzonych przepisów na puszyste śniadania? Zobacz także przepis na placuszki bananowe na maślance lub placuszki maślankowe.

na 2 porcje:

  • 3 jajka
  • 1/2 szkl. mąki pszennej
  • 1/2 szkl. mleka (najlepiej lekko ciepłe, nie gorące)
  • 1 łyżeczka cukru wanilinowego
  • szczypta soli
  • 1 łyżka klarowanego masła
  • powidła lub owoce do podania

Mąkę wsypujemy do miski, dodajemy mleko (najlepiej lekko ciepłe, wówczas omlet wychodzi najlepiej) i mieszamy rózgą kuchenną do połączenia (nie za długo i koniecznie w jednym kierunku). Następnie dodajemy żółtka z cukrem, ponownie krótko mieszamy.

Białka ubijamy w osobnym naczyniu wraz ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dodajemy ją w 2 turach do miski z pozostałymi składnikami. Delikatnie mieszamy szpatułką.

Na rozgrzaną patelnię dajemy masło, a gdy się roztopi wylewamy przygotowaną masę. Smażymy pod przykryciem na średnim ogniu (u mnie 5,5 na 9 stopniowej skali) przez kilka minut, aż spód omletu ładnie się zarumieni. Przewracamy go ostrożnie na drugą stronę i smażymy jeszcze 1-2 minutki, już bez przykrycia. Chwilę po przewróceniu na drugą stronę dzielimy omlet drewnianą lub silikonową szpatułką na kawałki.

Podajemy z owocami, frużelinami lub konfiturą czy dżemem.

Omlet smakuje zarówno na ciepło, jak i na zimno.