Roladki schabowo-drobiowe

Pierwszy wpis w Nowym Roku 🙂 Na początku wszystkim życzę szczęścia i pomyślności.

Chciałabym gorąco Wam polecić przepis, jaki testowałam już jakiś czas temu, a są to roladki schabowo-drobiowe.

Roladki wyszły mięciutkie i wyraziste w smaku. Jednym słowem pyszne. Mąż stwierdził, że smakowały niczym roladki wołowe i … hmmm może faktycznie coś w tym jest? 😉

Mięso wieprzowe rozbiłam dosyć cieniutko, tak by łatwo dało się uformować roladki. Jakość mięsa ma tutaj kolosalne znaczenie – warto kupić u zaprzyjaźnionego sprzedawcy;)

Polecam na odświętny czy niedzielny obiad.

Na 4-5 porcji

  • 4-5 plastrów schabu
  • 2 pojedyncze piersi kurczaka
  • koncentrat pomidorowy
  • 1 por
  • 1 czerwona papryka
  • 2 kiszone ogórki
  • mielona słodka papryka
  • sól,  pieprz
  • olej

Pozbawioną gniazda nasiennego paprykę kroimy na paseczki.

Ogórki kiszone obieramy, jednego kroimy na paseczki, drugiego na półplasterki.

Oczyszczonego pora kroimy na półplasterki.

Umyte i osuszone ręcznikiem papierowym mięso wieprzowe delikatnie rozbijamy (powinno być cieniutkie, ale nie można go uszkodzić). Doprawiamy solą oraz pieprzem. Każdy kawałek smarujemy z jednej strony około 1/2 łyżeczki koncentratu pomidorowego.

Umyte i osuszone ręcznikiem papierowym filety z kurczaka kroimy wzdłuż na pół. Delikatnie rozbijamy (ja miałam 2 piersi kurczaka – 1 małą i 1 dużą – większą przekroiłam na 3 części). Delikatnie doprawiamy solą i pieprzem, a z jednej strony oprószamy szczyptą mielonej papryki. Mięso drobiowe układamy na schabie.

Na brzegu mięsa kładziemy po 1 paseczku papryki i ogórka, posypujemy pokrojonym porem. Zwijamy w roladki. Obwiązujemy bawełnianą nicią.

Na dużej patelni rozgrzewamy niewielką ilość oleju. Obsmażamy roladki ze wszystkich stron. Gdy się zrumienią na patelnię dodajemy pozostałe pory, paprykę oraz ogórki. Podlewamy gorącą wodą (tak do 1/4 wysokości mięsa). Dodajemy 2-3 łyżeczki koncentratu pomidorowego. Moc palnika zmniejszamy i dusimy pod przykryciem do miękkości (u mnie około 40 minut). W międzyczasie uzupełniamy ilość wody.

Miękkie mięso wyjmujemy z patelni, usuwamy nici. Sos można zaciągnąć niewielką ilością mąki ziemniaczanej rozrobionej w odrobinie wody – u mnie nie było takiej potrzeby, sos ładnie się zredukował.

Źródło