Jajka po szkocku

Przed Wami Jajka po szkocku znane też pod nazwą Jaskółcze gniazda.

Biję się w pierś, bo do tej pory z premedytacją broniłam się przed ich wykonaniem. Myślałam, skoro mogę zrobić pieczeń rzymską, po co bawić się z mielonymi, skoro tak mam po prostu łatwiej i szybciej. No i może i tak jest, ale od teraz to smak tych kotlecików wybija się na prowadzenie, jeżeli chodzi o połączenie jajek i mięsa mielonego. Są przepyszne!

Po raz pierwszy robiłam mielone w ten sposób – tzn mielone mięso dodatkowo potraktowałam blenderem, w efekcie czego otrzymałam gładziutką masę, podobną do pasztetu. Należę raczej do tych osób, które wolą drobno mielone i mięso i kiełbasy, więc jak najbardziej dla mnie zabieg ten okazał się na plus. Jeżeli chodzi o panierowanie, to nigdy też nie panierowałam mielonych w mące i jajku i bułce, tylko zawsze pomijałam albo mąkę, albo mąkę i jajko i obtaczałam w samej bułce tartej. No i teraz, z tego miejsca, muszę przyznać, że to był błąd.

Bardzo Wam polecam ten przepis. To lekka modyfikacja przepisu Jamiego Olivera. Są przepyszne! Spiszą się na zwyczajny obiad, ale będą też doskonałą propozycją na Wielkanoc.

Ps. Polecam Wam kupić anchois w słoiczku. Będziecie mogli trzymać go w lodówce i zużyć resztę przy najbliższej okazji. Jeśli chodzi o przepisy z anchois na blogu, to możecie skorzystać np z przepisu na:

  • 500-600 g mielonej łopatki wieprzowej
  • 6 jajek
  • łodyżka rozmarynu
  • 3 fileciki anchois
  • 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1/2 łyżeczki mielonej papryki ostrej
  • 3/4 łyżeczki wędzonej słodkiej papryki
  • sól, pieprz

Dodatkowo:

  • 1-2 jajka
  • mąka
  • bułka tarta
  • olej do głębokiego smażenia

Jajka gotujemy na twardo.

Mięso mielone umieszczamy w misce. Dodajemy posiekane igiełki rozmarynu, fileciki anchois oraz przyprawy – gałkę muszkatołową, obie papryki oraz sól i pieprz (anchois jest słone, więc nie ma co przesadzać z solą). Całość miksujemy blenderem aż do połączenia.

Mięsną masę dzielimy na 6 części. Każdy kawałek rozpłaszczamy (pomocna jest tutaj folia spożywcza, między którą można rozpłaszczyć mięsko). Na środku umieszczamy jajko, po czym dokładnie oblepiamy je mięsną masą. W podobny sposób przygotowujemy pozostałe kotleciki.

Na głęboki talerz wybijamy jajka, roztrzepujemy je widelcem. Na drugi talerz/do miseczki wsypujemy mąkę, a do trzeciego bułkę tartą.

Kotleciki obtaczamy w mące, następnie w rozmąconym jaju, a następnie w bułce tartej. Każdą sztukę owijamy kawałkiem folii spożywczej i odstawiamy do lodówki na 30 minut.

Po tym czasie smażymy na głębokim oleju (temp. 170 stopni) z obu stron do zrumienienia (po około 4-5 minut na stronę).


Polecam również mój przepis na grillowe menu