Brownie z orzechami laskowymi

Macie czasami tak,  że widząc przepis przy którym widnieje słowo „najlepszy” macie ochotę skorzystać właśnie z tej propozycji, a nie innej?

Najlepszy sernik. Najlepszy murzynek. Najlepsza pieczeń rzymska. Itd.

Ja nie mam w swoich przepisach dań oznaczonych słowem „najlepsze”. Dlaczego? Czuję, że używając świadomie tego określenia musiałabym wcześniej przetestować kilka, jak nie kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt przepisów na daną potrawę/deser, by z pełnym przekonaniem stwierdzić, że to właśnie TEN a nie inny jest najlepszy. Bo najlepszym jest coś tak długo, aż nie spróbujemy czegoś jeszcze lepszego;)

Zawsze staram się pisać Wam o konkretnych potrawach tak, jak czuję. Szczerze. Jeśli coś mi smakuje, przeczytacie o tym. Jeśli coś było nie do końca trafione w mój gust, wówczas też się o tym dowiecie czytając opis.

Dlaczego wpis zaczęłam właśnie w ten sposób? Bo przygotowując swoje pierwsze brownie (TAK! pierwsze; oczywiście nie licząc tego ;)) zasugerowałam się właśnie tym słowem „najlepsze”:) Choć do tej pory tego typu wypieki omijałam dość szerokim łukiem, tego najlepszego musiałam spróbować;)

Przepis na nie zaczerpnęłam z bloga Candy Company.

Czy nam smakowało? Odpowiem w ten sposób – do wieczora nie było po nim śladu;) warto było je upiec! Nie wiem jakie są inne, ale to jest wyśmienite!

Czytaj dalej Brownie z orzechami laskowymi

Kostka Rocher

Ciasto to piekłam w dość dużych odstępach czasowych chyba ze 3 razy. Za pierwszym i za drugim razem ciasto bardzo mi smakowało, a za trzecim… jakby mniej;)

Nie wiem z czego to wynikało: czy z tego, że coś mi nie wyszło, czy z tego, że zmieniły mi się lekko smaki, czy może oczekiwania i wyobrażenia miałam zbyt wielkie i przerosły one rzeczywistość?

Ciasto jest dobre choć nieco słodkie. Póki co minie pewnie jednak trochę czasu zanim zdecyduję się upiec je kolejny raz;)

Czytaj dalej Kostka Rocher

Pralinki a la Ferrero Rocher

Gratka dla wszystkich tych, którzy nie potrafią się powstrzymać przed wyjadaniem nutelli wprost ze słoiczka;) Pralinki mają właśnie taki nutellowy posmak… dodatkowo te podprażone orzechy… mmmm, no palce lizać, mówię Wam!:)

Czytaj dalej Pralinki a la Ferrero Rocher

Piersi z bakaliowym nadzieniem i śliwkowym sosem

Choć schab ze śliwką nie jest mi obcym daniem, mięsa drobiowego w takim połączeniu jeszcze nie jadłam.

Postanowiłam więc spróbować.

Do nadzienia dodałam również posiekane orzechy laskowe oraz startego na drobno pierniczka. Całość podałam na sosie przygotowanym na bazie powideł śliwkowych.

Jeżeli lubicie dania mięsne na słodko, spróbujcie i dajcie znać co sądzicie.

Przepis bierze udział w konkursie kulinarno-fotograficznym #APETYTNAKOPERNIKA

Czytaj dalej Piersi z bakaliowym nadzieniem i śliwkowym sosem

Blok czekoladowy

Do bloku czekoladowego mam ogromny sentyment. I choć na sklepowych półkach można obecnie dostać wszystkie możliwe smaki czekolady, dla mnie ten smak z dzieciństwa chyba już na zawsze pozostanie numerem jeden. Ta oblepiająca zęby czekoladowa słodycz po prostu nie ma sobie równych.

Ostatnio podczas wspólnych rozmów z Synem temat zszedł właśnie na słodkości i ogólny dostęp do nich. Opowiedziałam dziecku o domowej czekoladzie przygotowywanej z mleka w proszku, cukru, margaryny i kakao jaką dawniej, gdy niewiele słodyczy było w sklepach, raczyła nas Mama. Następnie, niewiele się namyślając, postanowiłam swoje opowieści wprowadzić w życie i przygotować taki blok dla Synka.

Oczywiście miłe wspomnienia wróciły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – przypomniały mi się czasy dziecięcej beztroski, wakacji i zabaw na podwórku.

Synek również rozsmakował się w czekoladzie, ale… chyba nie zrobiła na nim AŻ takiego piorunującego wrażenia jak na mnie, gdy byłam w jego wieku. Cóż, mamy zupełnie inne czasy, ale i tak cieszę się, że mogłam mu przybliżyć moje smaki z dzieciństwa.

Co do samego bloku to jest bardzo prosty do przygotowania. Dodatki możemy dobierać jakie tylko nam się zamarzą – u mnie w najprostszej i najbardziej tradycyjnej wersji – z orzechami i rodzynkami. Właśnie taką wersję najczęściej przygotowywała moja Mama.

Przygotowując taki blok można wspólnie z dzieckiem, czy innymi członkami rodziny wybrać dowolne dodatki – żurawinę, herbatniki, różnego rodzaju orzechy, suszone śliwki itp. czyli wszystko na co tylko mamy w danej chwili ochotę;) Jest to też fajny pretekst do wspólnego spędzenia czasu i namówienia najmłodszych członków rodziny do pomocy w kuchni – np przy przesiewaniu do masy mleka w proszku.

Zdecydowanie warto go przygotować:)

Czytaj dalej Blok czekoladowy

Drożdżowa babka z orzechowym nadzieniem

Choć dawno już po Wielkanocy, mnie ciągle jeszcze ciągnie w stronę Bab i Babeczek;)

Tym razem przygotowałam drożdżową babkę z nadzieniem ze zmielonych orzechów laskowych.

Wyszła niezwykle puszysta i mięciutka. Pachnąca orzechami. Bardzo dobra. Idealna nie tylko na Wielkanoc:)

Przymierzałam się do niej już od dawna, ale nie miałam odpowiednio dużej formy. Oczywiście można ją zrobić w dwóch mniejszych foremkach, ale… ja mam tylko jedną, a nie uśmiechało mi się spędzać w kuchni kolejnych godzin – wszak za oknem piękna pogoda;)

Jak to jednak mówią – co się odwlecze, to nie uciecze, i w mojej kuchni nareszcie znalazło się miejsce na odpowiednio dużą tortownicę. Tak, dobrze napisałam, tortownicę:) Co lepsze tortownica ta (dokładnie taka – KLIK) posiada dwa spody – jeden prosty, a drugi specjalnie wyprofilowany, właśnie do babek. Dzięki podwójnemu dnu nie zajmuje dużo miejsca, a my mamy dwa produkty w jednym:)

Ja jestem z takiego rozwiązania bardzo zadowolona. Dodatkowo też muszę nadmienić, że obręcz tortownicy baaardzo dobrze się zdejmuje – dużo lepiej, niż w mojej obecnej formie.

Kończąc ten wstęp, zapraszam Was na pyszną drożdżową babkę, a po więcej fajnych produktów odsyłam Was na stronę główną sklepu Tarka i Miarka (KLIK), gdzie aktualnie możecie kupić wspomnianą przeze mnie tortownicę, jak i  wiele innych produktów w promocyjnych cenach.

Czytaj dalej Drożdżowa babka z orzechowym nadzieniem

Salami czekoladowe

Lubicie salami?;)

Nie, to nie będzie mięsna propozycja;) To będzie deser!:)

Czekoladowa roladka, uderzająco podobna do salami, nafaszerowana jest samymi pysznościami – mamy tutaj: orzechy, migdały, herbatniki i ciasteczka amaretti, do tego wyraźnie wyczuwalny jest smak gorzkiej czekolady i likieru amaretto.

Ciekawy i smaczny deser, który zachwyca wyglądem. Dodatkowo każdy plasterek jest wyjątkowy, bo każdy jest inny:) W zależności od tego, jak bakalie i ciasteczka wmieszały się w masę, taki też będzie przekrój poszczególnych plasterków.

Skusicie się?:)

Czytaj dalej Salami czekoladowe