Pierogi z serowo-piernikowym nadzieniem

Dosłownie rzutem na taśmę dodaję przepis do Piernikowego Konkursu  – szczegóły znajdziecie na stronie http://konkurs.kopernik.com.pl/

Pierogi z serem lubię bardzo. Ale od dziś zdecydowanie bardziej lubię pierogi z serem z dodatkiem pokruszonych pierniczków:)

Jeśli jeszcze nigdy nie jedliście pierogów w takim wydaniu, gorąco Was do tego zachęcam.

#przepisnakopernika

Ciasto na pierogi:

  • około 500 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 2/3 szkl. letniej wody
  • 1/4 szkl. gorącego mleka
  • szczypta cynamonu
  • sól

Dodatkowo:

  • 350-400 g gęstego twarogu sernikowego (ja wykorzystałam z wiaderka)
  • 1/3 szkl. kremówki
  • 1-2 łyżki cukru pudru
  • pierniczki Katarzynki – 4 sztuki
  • około 150 g jogurtu greckiego
  • miód, cukier puder lub cukier wanilinowy do smaku
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • szczypta cynamonu

 

Mąkę przesiewamy do dużej miski. Dodajemy szczyptę cynamonu oraz około 1/2 łyżeczki soli. Na środku robimy wgłębienie, do którego cienkim strumieniem wlewamy mleko. Za pomocą drewnianej łyżki, okrężnymi ruchami, zagarniamy mąkę do środka. Następnie dodajemy „rozbełtane” jajko i wodę. Wyrabiamy ciasto aż do utworzenia masy o jednolitej konsystencji. Ciasto przekładamy na blat i przykrywamy miską lub ściereczką na czas przygotowania nadzienia.

Twaróg (jeśli nie jest gładki przepuszczamy go dwukrotnie przez maszynkę lub praskę) miksujemy na gładką masę z cukrem pudrem oraz kremówką. Pierniczki trzemy na tarce, dodajemy do masy serowej. Całość mieszamy.

Stolnicę podsypujemy niewielką ilością mąki, przekładamy ciasto i wałkujemy dość cienko. Za pomocą szklanki wykrawamy krążki. Na środku każdego umieszczamy nadzienie. Zlepiamy.

Pierogi wrzucamy na osolony wrzątek. Gotujemy pod przykryciem przez około 3-4 minuty od momentu gdy wypłyną na powierzchnię (czas gotowania może się minimalnie wydłużyć jeśli mamy grubsze ciasto). Wyjmujemy łyżką cedzakową.

Jogurt grecki lub kwaśną śmietanę łączymy z cynamonem i cytrynowym sokiem. Dosładzamy do smaku miodem, cukrem pudrem lub cukrem wanilinowym. Podajemy z pierogami.

Dodatkowe dwa pierniczki również możemy zetrzeć na tarce i posypać nimi pierogi po wierzchu.

7 przemyśleń nt. „Pierogi z serowo-piernikowym nadzieniem”

  1. Ciekawy pomysł na farsz, tylko osobiście kolor pierogów jak dla mnie nie za bardzo…. za jasne (bez urazy ♥) 🙂 Moja mama zawsze lepiła i lepi pierogi z mąki 650 dzięki czemu były i są nieco ciemniejsze i jak dla rodziny również smaczniejsze. Ja z kolei jeśli jem pierogi to z tej pełnoziarnistej, ale to już kto co lubi 🙂
    Mistrzem jest tutaj farsz i to on powinien zbierać pochwały 🙂

    1. Dziękuję za komentarz:) Pierogi robiłam pierwszy raz w życiu;) tzn lepić lepiłam, pomagałam Mamie, ale w takim robieniu wszystkiego od A do Z to był mój debiut;) U nas zawsze się robi, jak Ty piszesz z mąki 650, ale tym razem po prostu mi „wyszła”:)

        1. U mnie w domu Mama zawsze przygotowywała ciasto, a lepieniem zajmowałam się ja. W ten sposób, na tzw „warkoczyk” robiłam jednak pierwszy raz, co niestety trochę widać (każdy inny;)), ale kiedyś myślę, że dojdę do lepszej wprawy;)

    1. Muszę powiedzieć, że nadzienie wyszło niesamowicie dobre. Najchętniej wyjadałbym je prosto z miseczki, nawet i bez tego całego bawienia się w pierogi;) Takie połączenie sprawdzi się też świetnie w pucharkowych deserach:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.