Omlet z marchewką i cukinią

Omlet z marchewką i cukinią oraz suszonymi pomidorami to pomysł na lekkie, a jednocześnie pożywne danie, które świetnie sprawdzi się na śniadanie czy na kolację. Po sukcesie wersji z samą marchewką postanowiłam spróbować kolejnej kombinacji smaków i tym razem dodałam do jajek startą cukinię oraz suszone pomidory. Efekt okazał się dość ciekawy. Wyszedł delikatny, lekko wilgotny omlet z wyraźnym warzywnym akcentem.

Przygotowanie jest bardzo proste, ale warto pamiętać o jednym istotnym kroku – startą cukinię należy dokładnie odcisnąć z nadmiaru soku. Dzięki temu omlet będzie miał lepszą konsystencję. Mimo tego zabiegu, moim zdaniem wychodzi on bardziej wilgotny niż omlet z samą marchewką. Jednym będzie to odpowiadać, innym mniej, dlatego najlepiej samemu sprawdzić, która wersja jest bliższa Waszym gustom.

Aromat suszonych pomidorów doskonale komponuje się z delikatnością jajek i warzyw, wprowadzając lekko słodko-kwaśny posmak. Jeśli chcesz wzbogacić smak i dodać daniu bardziej sycącego charakteru, możesz pokroić w kostkę 2–3 plasterki szynki i dodać je razem z pozostałymi składnikami.

To danie jest szybkie w przygotowaniu, zdrowe i pełne koloru. Idealne, gdy masz ochotę na coś innego niż klasyczna jajecznica czy kanapki. Omlet z cukinią, marchewką i suszonymi pomidorami można też łatwo spakować i zabrać ze sobą na wynos (smakuje dobrze zarówno na ciepło, jak i na zimno).

1 porcja:

  • 2 jajka
  • około 70 g startej cukinii
  • około 70-80 g startej marchewki
  • 1-2 łyżeczki posiekanych suszonych pomidorów z zalewy
  • sól
  • 1 łyżeczka oliwy do smażenia

Omlet z marchewką i cukinią – wykonanie:

Marchew obieramy, trzemy na drobnych oczkach tarki. Cukinię trzemy na dużych oczkach tarki, dokładnie(!) odciskamy z nadmiaru soku.

Jajka miksujemy wraz z solą aż do uzyskania jasnej i puszystej masy. Dodajemy startą cukinię i marchewkę oraz pokrojone na mniejsze kawałki suszone pomidory, mieszamy.

Na patelni rozgrzewamy oliwę, wylewamy masę jajeczną i smażymy na małym ogniu, pod przykryciem, aż omlet się zetnie. Przewracamy na drugą stronę i smażymy jeszcze przez chwilę (już bez przykrycia).