Ciasto Pierzynka

Ciasto Pierzynka to kolejne ciasto inspirowane przepisami siostry Anastazji.

Bardzo smaczne, ładnie wygląda i dobrze się kroi. Zebrało mnóstwo pozytywnych słów od każdego z domowników i gości. Słodziutkie, acz nie przesłodzone, mięciutkie, puszyste, delikatne i po prostu bardzo smaczne. Idealne na każdą okazję. Ale… 😉

Co może stanowić wyzwanie?

Mimo wszystkich „ochów i achów” zastanawiałam się, czy przepis dodawać na blog. Ciasto choć pyszne, dla części osób być może okaże się problematyczne.

Mam tutaj na myśli zwłaszcza przygotowanie masy maślano-śmietanowej. Ja sama, choć w wypiekach czuję się dobrze, przy przygotowaniu masy czułam dużą niepewność 😉 Zastanawiałam się jak zachowa się masło po połączeniu z ubitą śmietaną (nigdy wcześniej tak nie robiłam). Początkowo dodawałam jej do utartego masła po 1 łyżce, a po częściowym połączeniu, resztę dodałam na raz i krótko, acz szybko zmiksowałam (aby nie miksować jej zbyt długo i nie zamienić smietany w masło ;). Otrzymałam gładką masę, z minimalną ilością widocznych niewielkich kawałków masła. Po spróbowaniu, dało się czuć pewnego rodzaju „tłustość” na podniebieniu i to głównie to uczucie mnie troszkę zaniepokoiło.

Na szczęście po dodaniu pokruszonego biszkoptu, złożeniu całości i spróbowaniu dnia następnego, wszystko wyszło pyszne. Mam nawet wrażenie, że ciasto z każdym kolejnym dniem zyskało na smaku. No i nam osobiście dużo bardziej smakowało takie lekko ogrzane do temperatury pokojowej, niż zjadane od razu po wyjęciu z lodówki.

Suma sumarum uznałam, że choć przygotowanie masy maślano-śmietanowej może budzić lekkie obawy, efekt końcowy wart jest każdej minuty spędzonej w kuchni.

Biszkopt: Pieczemy dwa takie biszkopty, jeden koniecznie 1-2 dni wcześniej, aby nieco się „obsuszył”

  • 4 jajka
  • 1/2 szkl. drobnego cukru
  • 1/2 szkl. mąki pszennej
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki oleju + około 50 ml zimnej wody

Masa:

  • 200 g bardzo miękkiego masła (polecam wyjąć z lodówki kilka godzin wcześniej)
  • 500 ml schłodzonej śmietanki 30% lub 36%
  • cukier puder do smaku (u mnie około 3-4 łyżki)

Pianka śmietanowa:

  • 500 ml schłodzonej śmietanki 30% lub 36%
  • 1 op. zielonej galaretki

Dodatkowo:

  • około 70 g czekolady lub kakaowe herbatniki na wierzch

Ciasto Pierzynka – wykonanie:

Biszkopty:

Jeden blat biszkoptowy pieczemy 1-2 dni wcześniej. Całe jajka miksujemy wraz z cukrem na jasną i puszystą masę (około 10 minut). Pod koniec miksowania wlewamy olej. Mąkę przesiewamy z kakao, dodajemy do masy jajecznej, delikatnie mieszamy szpatułką. Przelewamy na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę (21x32cm). Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 20-25 minut. Odstawiamy do „przesuszenia”.

Po dwóch dniach/lub dnia następnego w taki sam sposób przygotowujemy drugi blat biszkoptowy. Studzimy.

Masa Pierzynka:

Miękkie masło ucieramy na puch (najlepiej wyjąć je z lodówki kilka godzin wcześniej).

Osobno ubijamy na sztywno schłodzoną śmietankę. Pod koniec dodajemy cukier puder do smaku. Łączymy z utartym masłem (polecam najpierw dodac 2-3 łyżki, zmiksować, a następnie połączyć całość).

Do masy maślano-śmietanowej dodajemy pokruszony blat biszkoptowy (ten upieczony wcześniej).

Przygotowaną masę rozprowadzamy na biszkopcie.

Pianka śmietankowa:

Galaretkę rozpuszczamy w 150 ml gorącej wody. Odstawiamy do przestudzenia.

Schłodzoną śmietankę ubijamy na sztywno. Pod koniec wlewamy zimną, ale wciąż płynną galaretkę, miksujemy do połączenia. Powstałą piankę rozprowadzamy na wierzchu ciasta (jeśli masa jest zbyt rzadka, zaczekaj chwilkę).

Wierzch dodatkowo można posypać tartą czekoladą lub wyłożyć herbatnikami kakaowymi.