Jajka faszerowane śledziem
Od lat niezmiennie moim faworytem na faszerowane jajka są te nadziewane pieczarkami, szynką lub suszonymi pomidorami czy musztardą. Uważam, że warto jednak próbować nowych rozwiązań, bo być może odkryjemy nowe ciekawe smaki.
Czy jajka faszerowane śledziem skradły moje serce? Nie do końca. Za to moim bliskim bardzo smakowały. Ja, wiecie, aż takim fanem śledzi nie jestem, więc to może dlatego;)

- 6 jajek
- około 130 g śledzi a’la matias
- 1 łyżka posiekanego koperku
- 1 łyżeczka musztardy sarepskiej
- 35 g miękkiego masła
- suszone pomidory z czosnkiem niedźwiedzim (przyprawa)
- opcjonalnie – posiekana połówka małej czerwonej cebuli lub konserwowego ogórka
- sól, pieprz
Śledzie zalewamy mlekiem i odstawiamy do namoczenia, następnie odcedzamy, dokładnie osuszamy ręcznikiem papierowym i bardzo drobno siekamy.
Jajka gotujemy na twardo. Po przestudzeniu obieramy je i kroimy na pół. Oddzielamy białka od żółtek. Białka układamy na półmisku. Żółtka trzemy na drobnych oczkach tarki.
W misce umieszczamy posiekane śledzie, starte żółtka, posiekany koperek, 1 kopiastą łyżeczkę musztardy oraz miękkie masło (zamiast masła myślę, że dobrze sprawdzi się też majonez, w takiej ilości, by „skleił” wszystkie składniki). Całość rozgniatamy widelcem, do połączenia. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem oraz przyprawą suszone pomidory z czosnkiem niedźwiedzim, mieszamy.
Farsz przekładamy do rękawa cukierniczego, odcinamy końcówkę i faszerujemy połówki białek.
Całość można posypać czarnym sezamem i posiekanym koperkiem.
Dodatkowo do farszu można dodać drobniutko posiekaną czerwoną cebulkę i kiszonego bądź konserwowego ogórka.





