Ciasto czekoladowe z musem truskawkowym

Choć grudzień to najpiękniejszy i najsmaczniejszy miesiąc, pełen m.in. piernikowych, makowych czy sernikowych smaków, mnie zamarzyło się coś zupełnie innego. Zima jeszcze na dobre się nie zaczęła, a ja zatęskniłam na moment za lekkimi, letnimi smakami.

Wiedziałam, że nadszedł czas, by przygotować ciasto, które „chodziło” za mną już od dawna. Spód mocno czekoladowy, ciężki, a przy tym przyjemnie wilgotny, a na wierzchu leciutka, różowa pianka o smaku truskawek.

Mus przygotowałam z truskawek mrożonych, a do miksowania przydał się mocny blender polskiego producenta KERNAU. Truskawki przed miksowaniem rozmroziłam, ale blender jest mocny, o mocy aż 800 W, więc myślę, że i z takimi by sobie poradził.

Całościowo ciasto wyszło bardzo smaczne i gorąco je polecam.

Ciasto czekoladowe:

  • 125 g masła
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 100 g mlecznej czekolady
  • 100 ml wody
  • 2 łyżki likieru amaretto
  • 5 jajek
  • 180 g drobnego cukru
  • 1/4 szkl. mąki pszennej

Mus truskawkowy:

  • 450 g truskawek (świeżych lub mrożonych)
  • 1 galaretka truskawkowa
  • sok z 1/2 cytryny
  • 150 g cukru pudru
  • 500 ml śmietanki 36%

Dodatkowo:

  • 1-2 łyżeczki żelatyny
  • 2/3 szkl. kompotu truskawkowego lub „gładkiego” soku z dodatkiem truskawek
  • opcjonalnie –  świeże truskawki do dekoracji

Masło, połamane na kawałki obie czekolady, wodę oraz likier (można zastąpić wodą) umieszczamy w garnku. Podgrzewamy całość na malutkim ogniu, aż do połączenia się składników (nie doprowadzamy do wrzenia). Odstawiamy.

Białka ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec stopniowo dodajemy połowę cukru.

Równocześnie żółtka łączymy z pozostałym cukrem, ubijamy na jasną, puszystą masę. Dodajemy przestudzoną masę czekoladową, delikatnie mieszamy. Następnie dodajemy przesianą mąkę, mieszamy łyżką do połączenia. Na końcu dodajemy pianę z białek, delikatnie mieszamy.

Przelewamy na blaszkę (21x28cm) wyłożoną papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na około 25-30 minut. Studzimy.


Truskawki odstawiamy do rozmrożenia. Gdy to nastąpi skrapiamy je niewielką ilością soku z cytryny i miksujemy na mus. Następnie dodajemy cukier puder i podgrzewamy. Tuż przed momentem wrzenia naczynie zdejmujemy z palnika, dodajemy suchą galaretkę i mieszamy do czasu, aż całkowicie się ona rozpuści. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

Schłodzoną śmietankę ubijamy na sztywną pianę. Obroty miksera zmniejszamy i dodajemy mus truskawkowy. Gotową piankę przekładamy od razu na przestudzone ciasto, wyrównujemy. Wstawiamy do lodówki do całkowitego stężenia.


Żelatynę zalewamy niewielką ilością soku lub wody. Odstawiamy do napęcznienia.

Pozostały sok/kompot podgrzewamy. Do gorącego dodajemy napęczniałą żelatynę, mieszamy do rozpuszczenia. Nie gotujemy. Odstawiamy do schłodzenia. Gdy zacznie tężeć wylewamy ją na wierzch ciasta. Odstawiamy do lodówki do całkowitego stężenia.

Do przygotowania truskawkowego musu wykorzystałam blender ręczny KERNAU KSHB 800 W.

Bardzo dobrze leży w dłoni, posiada końcówkę miksującą wykonaną ze stali nierdzewnej, a więc można używać go do miksowania zarówno zimnych, jak i gorących składników. Dla mnie to ważna informacja, zwłaszcza podczas przygotowywania różnych zup kremów, które uwielbiam, a których już nie muszę przed miksowaniem schładzać. Poza tym blender jest mocny i ma aż 20 stopniową skalę mocy. Radzi sobie nawet z kruszeniem lodu. U mnie sprawdza się fantastycznie i jestem z niego bardzo zadowolona. To świetny produkt, w świetnej cenie.

Jeżeli podoba Ci sie mój blog, zachęcam rownież do śledzenia mojego profilu na Instagramie oraz Facebooku