Muszle makaronowe faszerowane kanapkowym serkiem i suszonymi pomidorami

W kategorii przekąsek postawiłabym makaronowe muszle na równi z ciastem francuskim. Przynajmniej ja mam o tych dwóch produktach takie zdanie, że czym by ich nie nadziać, zawsze fajnie smakują. Są dobre i na ciepło i na zimno.

Tym razem muszle na zimno, z farszem z kremowego serka kanapkowego, jajkiem, suszonymi pomidorami oraz szczypiorkiem. Całość bardzo fajna, choć …. porcja jest mała 😉

Z podanych niżej proporcji nadziałam 12 muszli. Spokojnie dalibyśmy radę drugiemu tyle;)

  • 12-18 muszli makaronowych (conchiglioni) – farszu wystarczy na około 12 sztuk, ale warto ugotować troszkę więcej na wypadek gdyby któraś muszla się w trakcie gotowania uszkodziła, jak również trzeba którąś spróbować, czy jest ugotowana)
  • 135g serka śmietankowego kanapkowego (u mnie Twój smak, Piątnica)
  • 6-8 sztuk suszonych pomidorów z zalewy
  • 2-3 jajka
  • sól, pieprz
  • szczypiorek

Makaron gotujemy al dente w dużej ilości osolonej wody. Odcedzamy. Rozkładamy pojedynczo na talerzu i odstawiamy do przestudzenia.

Jajka gotujemy na twardo. Zimne obieramy i trzemy na drobnych oczkach tarki.

Suszone pomidory osączamy z zalewy. Drobno kroimy.

Szczypiorek drobno siekamy.

Do jajek dodajemy serek kanapkowy, pomidory suszone oraz większość szczypiorku (część odkładamy do dekoracji). Wszystkie składniki farszu mieszamy ze sobą. Doprawiamy solą oraz świeżo mielonym pieprzem.

Muszle nadziewamy przygotowanym farszem (mniej więcej po 1 pełnej łyżeczce na 1 muszlę). Posypujemy pozostałym szczypiorkiem.

Jeżeli podoba Ci sie mój blog, zachęcam rownież do śledzenia mojego profilu na Instagramie oraz Facebooku