Śniadaniowe placuszki z powidłami

Wszelkie placuszki zawsze cieszą się u mnie w domu dużym powodzeniem. Najbardziej lubię takie posmarowane powidłami.

Tym razem postanowiłam pójść w troszkę inną stronę i zamiast na górę placuszków, powidła śliwkowe dałam na etapie smażenia, do środka:)

Wykorzystałam powidła śliwkowe JAMAR. Smak i konsystencja idealna:) Powidła nie są twarde, ani mocno zbite i z łatwością „schodziły” z łyżki na placuszki.

Ten patent okazał się świetnym pomysłem i miłą niespodzianką dla niewtajemniczonych domowników:) Polecam i Wam:)

  • 3 jajka
  • 4 łyżki jogurtu greckiego
  •  1 łyżka cukru
  • 1/2 szkl. mąki pszennej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1-2 łyżki oleju
  • powidła śliwkowe JAMAR (mniej więcej 1/3 słoiczka)

Do misy miksera wbijamy całe jajka, dodajemy cukier i miksujemy przez chwilę, aż masa nabierze puszystości. Następnie dodajemy olej, chwilę miksujemy, oraz jogurt grecki – ponownie chwilę miksujemy. Na sam koniec, zmniejszając nieco obroty miksera, dodajemy przesianą z proszkiem do pieczenia mąkę.

Na patelni (polecam taką do naleśników) rozgrzewamy niewielką ilość oleju. Moc palnika zmniejszamy i  wylewamy na patelnię ciasto – po 1 łyżce na jeden placuszek. Od razu na każdy placuszek wykładamy po około 1/2 łyżeczki powideł śliwkowych JAMAR i przykrywamy je niewielką ilością ciasta (wystarczy 1/2 łyżki). Placuszki smażymy na niewielkim ogniu, z obu stron na złoto (polecam przykrycie na chwilę patelni pokrywką). Osączamy na ręczniku papierowym.

Podajemy posypane cukrem pudrem.

 

Jeżeli podoba Ci sie mój blog, zachęcam rownież do śledzenia mojego profilu na Instagramie oraz Facebooku