Ruloniki śledziowe z sosem szpinakowym

Wypatrzyłam kiedyś przepis na takie śledzie w jednym z czasopism kulinarnych. Pomysł mi się spodobał i już kilkukrotnie z niego skorzystałam.

Co jest wg mnie najistotniejsze w przygotowaniu tej przekąski? Po pierwsze – same śledzie muszą być smaczne – nie za miękkie, nie za twarde, nie za słone – po prostu smaczne. Ja kupuję takie w opakowaniu po 4 sztuki i to w zupełności wystarcza na porcję, jaką widzicie na zdjęciu. Śledzie zawsze uprzednio moczę w mleku, bo takie prosto z opakowania są jak dla mnie zbyt słone. Po drugie – szpinak. Tylko i wyłącznie świeży, najlepiej „baby”. Choć szpinak lubię z dodatkiem czosnku, tutaj nie lubię, gdy jest go zbyt dużo, bo zbyt mocno całość nim przechodzi. Po pewnym czasie zrezygnowałam więc ze świeżego czosnku, na rzecz tego granulowanego i jego też daję tylko symbolicznie. Sam szpinak dobrze też wymieszać z majonezem i doprawić tuż przed planowanym podaniem. Zauważyłam, że nie lubi on stać zbyt długo – przynajmniej u mnie po czasie podchodzi wodą, pomimo tego, że i paprykę staram się osączyć, przed zwinięciem ruloników, jak i sam szpinak dość mocno osączam przed posiekaniem. Inną opcją jak sobie z tym poradzić, jest wyłożenie sosu obok ruloników śledziowych (ja niestety nie mam odpowiedniej wielkości półmiska, bo mały jest – jak widać poniżej – mały, a duży jest za duży;)

No i to tyle;) Smacznego:)

Czytaj dalej Ruloniki śledziowe z sosem szpinakowym

Przekąska śledziowa

Zapewne nie raz zastanawialiście się co podać jako przekąskę na imprezowy stół.

Na takich domowych przyjęciach, oprócz różnego rodzaju sałatek, zawsze mile widziane są śledzie. Tylko… co zrobić, gdy takie w tradycyjnej formie już się przejadły?

Myślę, że mogę Wam w tym podpowiedzieć;)

Zrobiłam niedawno coś na wzór sałatki śledziowej, z tym,że podaną w niecodzienny sposób, bo na krakersach i mini-sucharkach. Wyszła z tego świetna śledziowa przekąska, którą bardzo Wam polecam:)

Czytaj dalej Przekąska śledziowa

Kanapka śledziowa

Każdy kto choć raz odwiedził Cieszyn wie doskonale, że prawie na każdym rogu (no dobra, nie na każdym rogu, ale w prawie każdym sklepie „Społem”) można zakupić sobie ten cieszyński rarytas, jakim są kanapki śledziowe.

Kanapki podane na pysznej wece, z dużą ilością cebulki, jajek i szczypiorku – to oczywiście moja wersja, i choć może nie dokładnie taka jak te cieszyńskie, ale bardzo zbliżona smakiem.

Bardzo je lubimy i często robimy sobie takie na kolację. Was też zachęcam do spróbowania:)

Czytaj dalej Kanapka śledziowa

Sałatka śledziowa z sosem jogurtowo-musztardowo-koperkowym

Gdyby kilka lat temu ktoś zapytał czy lubię sałatki śledziowe, odpowiedziałabym, że nie. Nie byłaby to wprawdzie kompletna odpowiedź, bowiem w tamtym czasie po prostu ich nie znałam;) Moja odpowiedź byłaby więc troszkę taka, jak reakcja wielu dzieci – nie lubię, choć do końca nie wiem jak to smakuje;)

Teraz jednak, odpowiadając na powyższe, z pełną odpowiedzialnością i świadomością odpowiedziałabym: lubię!:)

Jadłam już kilka różnych sałatek śledziowych i zawsze pozytywnie zaskakiwały mnie one bogactwem smaków. Tak, bogactwem, bo w takich sałatkach przeplatają się różne smaki – słodkie, kwaśne, ostre:)

Czy mogę Wam polecić i tę sałatkę? Jak najbardziej TAK!:)

Czytaj dalej Sałatka śledziowa z sosem jogurtowo-musztardowo-koperkowym

Sałatka śledziowo-buraczana

Zawsze ilekroć widziałam gdzieś zdjęcie tej sałatki, zastanawiałam się nad jej smakiem. Obiecałam sobie, że kiedyś zrobię ją i ja.

W końcu nadszedł długo oczekiwany czas na realizację. Jako, że miałam w domu słoik buraczków, które otrzymałam w ramach współpracy z firmą JAMAR,  postanowiłam wykorzystać właśnie je. Wiem, wiem, zawsze do tej sałatki wszyscy zwykle używają buraczków gotowanych i tartych na dużych oczkach tarki, ale… miałam szczerą ochotę na tą sałatkę, a niekoniecznie chciało mi się „bawić” z burakami:) Tak, czasem nawet blogerom się po prostu NIE CHCE;)

W mojej opinii buraczki tarte od JAMAR sprawdziły się do tej sałatki świetnie. Smak buraczków jest bardzo dobry, aczkolwiek są dosyć wodniste.

Warstwa śledziowa również zasługuje na uwagę. Jeśli czytając składniki łapiecie się za głowę, myśląc, że nic tu ze sobą nie pasuje, zapewniam Was, że składniki komponują się ze sobą wręcz idealnie.

W swoim życiu jadłam kilka sałatek śledziowych i szczerze przyznaję, że ta jest jedną z lepszych:) Polecam gorąco:)

Czytaj dalej Sałatka śledziowo-buraczana