Tort czekoladowy z powidłami śliwkowymi

Dokładnie 2 lata temu, na blogu pojawił się pierwszy wpis. Jakby nie patrzeć, dzisiejszy dzień jest więc okazją do świętowania;) Nie sądziłam, że blogowanie przerodzi się u mnie w coś tak fantastycznego i da mi tak wiele radości. Z tego miejsca chcę też podziękować wszystkim tym, którzy do mnie zaglądają i cieszą moje oczy pozostawionym komentarzem:)

Muszę też do czegoś się przyznać – tortu nie piekłam z tej okazji, tylko na urodziny męża, które były kilka dni temu, ale „urodziny” bloga, to dobra okazja żeby przepis na taki tort opublikować, prawda?;)

Jako, że nasz smyk jest chory, chciałam upiec najzwyklejszy tort, bez udziwnień. To czego szukałam znalazłam u Doroty. 

Ten tort to kwintesencja tego, jaki powinien być – moim skromnym zdaniem – tort idealny – jest prosty, a jednocześnie baaardzo smaczny. I przede wszystkim tak wilgotny, że przyćmiewa wszelkie inne.

Biszkopt kakaowy przełożony masą śmietanową, a całość podkręcona delikatnym aromatem kawy i obecnością powideł śliwkowych. Że za prosto?? O nie, nie… spróbujcie sami:)

Czytaj dalej Tort czekoladowy z powidłami śliwkowymi

Ciasto z musem śliwkowym wg siostry Anastazji

Do tego ciasta – przyznać muszę – mam mieszane uczucia. Z jednej strony wyszło dobre, z drugiej – tylko dobre. Zazwyczaj ciasta od siostry Anastazji mnie zachwycają, a to nie wzbudziło we mnie AŻ takich uczuć.

Porcja jest dosyć duża, ciasto jest wysokie i podzielne, więc raczej sprawdzi się w sytuacji, gdy spodziewamy się gości. Moim zdaniem najlepiej smakuje krojone na cienkie kawałki (cieńsze niż widać u mnie na początkowych zdjęciach).

Mus śliwkowy jak dla mnie super sprawa – czuć było śliwki, a jednocześnie posmak galaretki (truskawkowej, w moim przypadku).

Choć mnie ciasto nie powaliło, bardzo smakowało mojej Mamie – myślę więc, że wszystko to rzecz gustu;)

Czytaj dalej Ciasto z musem śliwkowym wg siostry Anastazji

Rolada szpinakowa z kremem morelowym wg Siostry Anastazji

Kilka lat temu, zanim jeszcze zaczęła się moja przygoda z blogowaniem, jak ognia wystrzegałam się przepisów na rolady. Wydawały mi się strasznie trudne i nawet nie chciałam przyglądać się przepisom na nie. Pamiętam, że ile razy przeglądając książkę „102 ciasta z owocami Siostry Anastazji” widziałam zieloną roladę z dodatkiem szpinaku… wertowałam kartki dalej. Choćby jak mnie kusiła, zawsze w głowie pojawiała się myśl: „nie uda się”.

Któregoś razu jednak przełamałam się i postanowiłam spróbować ją zrobić. Właśnie tą szpinakową.  Kształt może nie był idealny, ale przypominał roladę, więc w sumie – udało się;))

To mi dodało skrzydeł, choć może nie od razu;)

Pamiętam jak na początku zamiast cieszyć się w pełni smakiem rolady, bardziej skupiona byłam na tym, że tyle ciekawych przepisów musiało przemknąć mi koło nosa, bo bałam się je przygotować;)

Teraz podchodzę do tego z większym luzem – uda się, to świetnie, nie uda się – nic się nie stanie;):)

Co do samej rolady jest smaczna i szybka w przygotowaniu. Ja niezmiennie jestem przyjemnie usatysfakcjonowana tym smakiem, jest taki inny;) Ciasto to w zasadzie biszkopt z dodatkiem rozmrożonego szpinaku, a masa… każdy wie jak smakuje i ile czasu zajmuje ubicie kremówki i wymieszanie jej z mascarpone. Dodajmy do tego minutkę na wmieszanie jeszcze konfitury morelowej i voila! Tak jak pisałam – szybko i smacznie…. bardzo smacznie.

Czytaj dalej Rolada szpinakowa z kremem morelowym wg Siostry Anastazji

Ciasto z truskawkową masą na spodzie z sucharków i nutelli

Kiedy jakiś czas temu trafiłam na ten przepis TUTAJ  pomyślałam, że to będzie kolejne fantastyczne ciasto bez pieczenia.

Kilka lat minęło od czasu kiedy znalazłam go po raz pierwszy, do czasu gdy postanowiłam go przygotować.

Bez pieczenia, na dużą formę, ślicznie wyglądające… tak, miałam wobec tego deseru duże oczekiwania….

Niestety, serniczek ten nie wyszedł mi idealnie. Tym co z całą pewnością nie wyszło jak należy jest warstwa śmietanowa. Była ciut za rzadka. W smaku też jakby czegoś jej brakowało… być może to użyte serki homogenizowane, albo jednak zbyt mała ilość cukru pudru do smaku?

Ciasto jednak zostało pochwalone i zjedzone w całości, więc pomimo potknięć, nie było wcale aż tak złe. Dam mu szansę i spróbuję zrobić kiedyś raz jeszcze, bo spód z sucharków i nutelli oraz masa truskawkowa z pewnością na to zasługują;)

UWAGA: przepis został zmieniony – warstwę śmietanową, z której nie byłam zadowolona podmieniłam na warstwę jogurtową. Na samym dole zdjęcie ciasta, w którym wcześniej tą masę wykorzystałam – myślę, że sprawdzi się tutaj dużo lepiej.

Czytaj dalej Ciasto z truskawkową masą na spodzie z sucharków i nutelli

Kukułka

Tak sobie myślę, że w kwestii wypieków powinnam działać czasami bardziej spontanicznie;) Często jest tak, że jakiś przepis mnie zaciekawi, ale…. waham się zbyt długo, by go upiec. Właśnie te ciasta potem najbardziej mnie zaskakują;)

Gdybym częściej stosowała się do zasady „podoba się = robię”, już dawno cieszyłabym się smakiem tego ciasta.

Nawet nie wiecie ile razy zabierałam się za „Kukułkę”, po czym decydowałam się na coś zupełnie innego.

Głupia byłam;) Bałam się tej ilości alkoholu zupełnie niepotrzebnie. Ciasto wyszło idealnie wyważone. Wilgotne, nie za słodkie, z posmakiem alkoholu, jednak nie za mocnym. Pyszne. I chyba pyszniejsze z każdym kolejnym dniem;)

Sprawdzi się z całą pewnością na różnych uroczystościach rodzinnych. Polecam.

Czytaj dalej Kukułka

Kopciuszek wg Siostry Anastazji

Choć to ciasto sprawia wrażenie złożonego przekładańca, jest bardzo proste do przygotowania.

Fakt, pieczemy dwa biszkopty – jeden zwykły, a jeden z makiem; mamy też dwie masy – budyniową i śmietanową, ale całość na prawdę nie jest trudna ani skomplikowana.

Ciasto jest delikatne w smaku, nie przesłodzone. Wysokie. Z pewnością nada się na różne uroczystości rodzinne.

Czytaj dalej Kopciuszek wg Siostry Anastazji

Jagodowa kostka

Przepis na to ciasto podpatrzyłam kiedyś na blogu I love bake, od razu przypomniała mi się „bananowa-chmurka” i jej wspaniały smak. Całość choć podobna kompozycyjnie do”bananowej chmurki”, zawiera subtelne różnice. I tak mamy tutaj: kruchy spód, warstwę owoców zatopionych w galaretce, śmietankową masę z dodatkiem serka philadelphia oraz kokosową bezę. Osobiście bardzo lubię tego typu ciasta, więc kto wie, być może w przyszłym roku pokuszę się jeszcze o wersję malinową lub wiśniową?;)

Czytaj dalej Jagodowa kostka