Serowe „bułeczki” z jabłkami

Szukacie pomysłu na słodki podwieczorek? Oto on:)

Serowe niby bułeczki/niby ciasteczka z jabłkami. Będą doskonałe dla dużych i małych łasuchów. Mówię Wam, coś świetnego.

U mnie rozeszły się  praktycznie od razu po upieczeniu.

Czytaj dalej Serowe „bułeczki” z jabłkami

Zapiekane ślimaczki z rodzynkami

„To najsmaczniejsze naleśniki na słodko jakie jadłem” – tymi słowami podsumował je mój M. Zrobiłam je na podwieczorek i wszyscy zjedliśmy je z ogromnym apetytem. Niewtajemniczeni myśleli, że naleśniki są z serkiem homogenizowanym i tak sobie myślę, że faktycznie masa budyniowa z białym serem tak właśnie smakowała, z tą różnicą, że była nieco bardziej zwarta. Polecam:)

Czytaj dalej Zapiekane ślimaczki z rodzynkami

Śmietanowiec z galaretką

Taki deser pewnie większość dorosłych osób pamięta ze swojego dzieciństwa. Ja w każdym bądź razie pamiętam.

To niebywałe, że pewne dania/ciasta/desery nie tracą z biegiem lat na atrakcyjności. W tym kontekście myślę właśnie o tym śmietanowcu – jest super.

Zrobiłam go z myślą o moim synku i odwiedzającym go koledze. Miał ucieszyć głównie dzieci (i ucieszył, a jak!), ale również i dorośli nie pozostali mu obojętni. Deser jest tak smaczny, że chwila-moment i pozostało po nim jedynie słodkie i kolorowe wspomnienie;)

Deser przygotowałam w dużej tortownicy Westmark o średnicy 26cm, było więc czym obdzielać bliskich (przygotowany w takiej formie fajnie sprawdzi się np na dziecięcych urodzinach). Co ciekawe wspomniana tortownica posiada dwa wymienne dna – jedno z kominem do przygotowywania babek, a drugie płaskie, właśnie do tortów czy tego typu deserów.

Tortownica na chwilę obecną dostępna jest do kupienia w sklepie internetowym Tarka i Miarka w promocyjnej cenie. Jeśli jesteście nią zainteresowani  kliknijcie TUTAJ.

Czytaj dalej Śmietanowiec z galaretką

Pudding z sucharków – ze śliwkami i rodzynkami

Muszę przyznać, że puddingu chlebowego nigdy jeszcze nie jadłam. Nie mam więc porównania jak powinien on smakować, wiem natomiast, że ten przygotowany na bazie sucharków smakuje wyśmienicie:)

Sama jestem zaskoczona, że to takie dobre:P

Plusem na pewno jest to, że – mając wszystkie składniki – możemy go przygotować w każdej chwili i obdzielić nim około 4-8 osób – w zależności od apetytów;)

Ja większość sosu śmietanowo-żółtkowego rozlałam na pierwszą warstwę. Dzięki temu otrzymałam wilgotny spód i chrupiący wierzch. Środek dopełnia warstwa ze śliwek. Zachęcam do przygotowania na weekendowe śniadanie:)

Czytaj dalej Pudding z sucharków – ze śliwkami i rodzynkami

Skoleboller – drożdżówki z budyniem

Skoleboller czyli norweskie szkolne bułeczki, to nic innego jak drożdżówki z budyniem.

Osobiście nigdy nie kupowałam drożdżówek. Nigdy mi one nie smakowały.

Co innego domowe!:) Zwłaszcza z tego przepisu.

Chciałabym Wam napisać jak bułeczki smakowały następnego dnia, ale po prostu nie mogę – nie ostała się ani jedna.

Drożdżówki wyszły niesamowicie puszyste i mięciutkie. Smakowały nam wszystkim bardzo.

Pomimo tego, że lukier posypany kokosem nadaje im uroku, następnym razem zrobię jednak bez niego – nie będą aż takie słodkie:)

Czytaj dalej Skoleboller – drożdżówki z budyniem

Owoce zapiekane pod kruszonką

Do zrobienia takiego deseru chyba nie muszę nikogo specjalnie długo namawiać, prawda? Teraz jest taki czas, że chce się owoców, jak nigdy. Warto więc skorzystać z zapasów mrożonek i przygotować sobie właśnie taki deser.

Owoce można skomponować dowolne – osobiście najbardziej lubię mixy, ale koniecznie z dodatkiem śliwek i truskawek lub malin. Z kolei takie kwaśne owoce jak wiśnie, porzeczki i jeżyny równoważą słodycz kruszonki i też dobrze tu pasują. No i jabłka, koniecznie dodajcie też jabłka:)

W wersji de lux owoce można podać z gałką lodów – jak rozpusta, to rozpusta;)

Poniżej przedstawiam Wam dwie wersji kruszonki. Tą pierwszą woli mój mąż, druga z kolei bardziej mi przypadła do gustu;)

Czytaj dalej Owoce zapiekane pod kruszonką

Stefanka – szybkie ciasto bez pieczenia

Przygotowując ten smakołyk cofnęłam się w czasie do lat dziecięcych. Jak przez mgłę przypomniałam sobie smak tego Grysikowca, bo zdaje się, że tak nazywano u nas to ciasto. Warstwy co prawda były dwie – jasna i kakaowa i choć pamiętam, że lubiłam jego smak, nie robiliśmy go zbyt często … Muszę podpytać Mamę dlaczego;)

Sentymenty sentymentami, jeśli jednak moje dziecko uznało, że ciasto jest przepyszne i dostałam za niego „100 punktów”, to musi coś w nim być;) Nadmienić muszę, że Synek słodkie uwielbia, jednak jeszcze nie do końca docenia te domowe wypieki… woli lizaki, cukierki itp;) więc kiedy mówi, że coś domowego mu smakuje i chce jeszcze, to jestem w siódmym niebie;)

„Stefankę” zjedliśmy na podwieczorek, a resztę na słodkie śniadanie. Powiem Wam, że kawałkiem można się nasycić na bardzo długo. To wszakże grysik kakaowy, tyle, że gęstszy i pyszniejszy;) Konsystencję ma idealną, smak również, więc jak dla mnie 10/10;) Oczywiście rozpatrywane w kategorii ciast zwyczajnych/tygodniowych… Chociaż, jakby się uprzeć, to i na jakąś uroczystość mogłoby być – np dziecięce urodziny, A Co!;)

Czytaj dalej Stefanka – szybkie ciasto bez pieczenia

Piersi w panierce sezamowej

Dziś na blogu przepis, który sprawdzi się zarówno podczas codziennego/niedzielnego obiadu oraz jako przekąska na różnego rodzaju imprezach czy domówkach. Filety panierowane w sezamie są pyszne i w formie cienkich paseczków będą też atrakcyjne dla dzieci. Polecam.

Czytaj dalej Piersi w panierce sezamowej