Krem z pasternaku

To zdecydowanie najdziwniejsza zupa jaką jadłam:) Dobra, a jednak mocno nietypowa. Nie będę Was okłamywać, że gdy tylko ją zrobicie nie będziecie chcieli jeść już żadnej innej, bo z pewnością tak nie będzie. Warto jednak jednorazowo przygotować ją w ramach eksperymentu i ciekawości nowych smaków. Zupa jest słodka. Dla przełamania tej słodyczy doprawiamy ją sokiem z limonki i podajemy z dość charakternym szczypiorem oraz papryczką chilli. Mój mąż dodatkowo posypał ją płatkami chilli i był to strzał w 10. Zupa, choć piszę o niej, że dziwna, została skonsumowana do ostatniej łyżki. Mój M. zjadł jej aż 3 talerze i powiedział, że chciałby zjeść ją znowu. Ja – niekoniecznie;) Tak więc wszystko to kwestia gustu. Jeśli odważycie się ją przygotować, napiszcie proszę w komentarzu o Waszych wrażeniach:)

Czytaj dalej Krem z pasternaku