Miękkie pierniczki

W moim domu nie było tradycji pieczenia pierniczków na Święta. Moja Mama i Babcia robiły ciasteczka z kleiku ryżowego, czasem szyszki, bajaderki i kruche ciasteczka z maszynki. Z chwilą, gdy po raz pierwszy – przy asyście mojego dziecka – upiekłam swoje pierwsze pierniczki, poczułam,że mnie to wciągnie… i tak też się stało.

Myślę, że pieczenie, a potem dekorowanie pierniczków wspólnie z Młodym ma szansę stać się naszą rodzinną, małą, świąteczną tradycją:)

Mój Synek uwielbia to i jak się na te pierniczki „nakręci” to nie ma zmiłuj;) I nawet choćbym już sił na nic nie miała, to wiem, że warto się przemóc i zrobić je, by potem móc patrzeć na tą szczęśliwą, roześmianą buzię:)

U mnie część pierniczków jest już przyozdobiona (na tyle, na ile potrafimy:) ), a część jeszcze czeka na swoją kolej i na „wenę twórczą”;)

  • 2 jajka
  • 1/2 szkl. miodu
  • 200 g masła
  • 1 szkl. brązowego cukru
  • 2 łyżeczki sody
  • 1,5 – 2 op. przyprawy do piernika
  • 640 g mąki wrocławskiej

Do miski przesiewamy mąkę z sodą oraz przyprawą do piernika.

Do rondelka dajemy masło, cukier oraz miód – rozpuszczamy na niewielkim (!) ogniu aż do całkowitego połączenia się składników. Studzimy. Następnie łączymy z sypkimi składnikami. Dodajemy jajka i zagniatamy.

Stolnicę delikatnie podsypujemy mąką. Partiami wałkujemy ciasto na grubość około 5 mm. Wycinamy kształty.

Delikatnie przenosimy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170-175 stopni na około 8 minut.

14 thoughts on “Miękkie pierniczki”

  1. W moim domu również nie piekło się pierniczków… tylko piernik na 2 jajkach i palonym cukrze, ale ten to z tych „dojrzewajacych”… przełożony marmoladą im dłużej stoi, tym bardziej mięknie 🙂 Fajne są te Twoje pierniczki… wczoraj po raz pierwszy upiekłam bananowe z jednego z przepisów z blogów ale Twoje też są warte uwagi 🙂 Widze, że idzie do nich dużo miodu… I mimo tego są miękkie? Ciekawe 🙂
    Słodyczy też im nie brakuje xD

    1. No może nie jakieś szczególnie miękkie same w sobie, ale nie potrzebują dużo czasu na zmięknięcie. Konsystencję mają typowo piernikową – może słowo „miękkie” jest zbyt mylące? Chodzi o to, że praktycznie od razu fajnie smakują:)
      U mnie raczej przepisów fit i takich bezcukrowych nie znajdziesz;) trochę inną „filozofię” wyznaję;)
      Ps. Bananowe? To pewnie te?;) http://healthyfoodexplorer.blogspot.com/2017/12/pierniczki-bananowe-w-czekoladzie.html

      1. Na pewno Twoje pierniczki są pyszne 🙂
        Ja nie patrze na to czy przepis jest fit, czy nie… jeśli wyda mi się ciekawy to robię 😉 Twoje pierniczki również mi się podobają… Kto wie? Może jutro je zrobię.. jeśli czasu mi wystarczy xD

        PS tak to te 😉

          1. Już nie w tym roku;) Jeszcze mam kilka rodzajów ciastek do upieczenia. no… do zrobienia, bo nie wszystkie będą pieczone;)

    1. Dzięki:) udekorowane na tyle, na ile potrafię;) Nie ukrywam, że dekorowanie nigdy nie należało do moich najmocniejszych stron

  2. U mnie w domu również nie było tradycji pieczenia pierników, dopiero jak przeprowadziłam się na Śląsk, chciałam się tego nauczyć. Mam sprawdzony przepis i się go trzymam, w sumie podobny do Twojego:)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    1. Nie jest powiedziane, że nie można nowych tradycji wprowadzić… dla młodszego pokolenia;) Fajnie, że trafiłaś na przepis, którego się trzymasz – widać, że jest dla Was najlepszy i nie potrzebujesz już szukać żadnego innego. Ja też mam swój ulubiony;) ale tym razem chciałam spróbować jeszcze czegoś innego;)

    1. Oj, szczerze mówiąc nie liczyłam ich. Wiele zależy od rozmiarów samych foremek-ja robilam i duże serca i małe dzwoneczki i średnie gwiazdki, więc ciężko byłoby podać ich ilość. Generalnie o ile mnie pamięć nie myli wyszło mi pierniczków na 4 i 1/2 blaszki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.