Sernik Lion – bez pieczenia

Muszę przyznać, iż mam z tą słodkością pewien problem. Poszczególne warstwy smakują wyśmienicie. Całość również komponuje się świetnie. A jednak… niby lekki serniczek jest jak dla mnie odrobinę zbyt ciężki… Muszę go chyba wykonać ponownie, bo póki co nie potrafię się do niego odnieść. Ciągle mam z tyłu głowy: „Pyszny (bo naprawdę jest pyszny), ALE…” 😉

serniklion1

Spód:

  • 250 g herbatników kakaowych
  • 120 g masła
Masa I:
  • 1 i 1/2 kubka ryżu preparowanego (u mnie pół na pół z miodową pszenicą)
  • 1/4 szkl. mleka
  • 200 g czekolady mlecznej
Masa II:
  • 500 g twarogu
  • 300 g masła orzechowego
  •  300 ml mleka skondensowanego słodzonego
  • żelatyna 5 łyżeczek + mleko 1/2 szkl.
  • 3/4 szkl. mleka
Wierzch:
  • 4 łyżki masy krówkowej
  • 100 ml mleka
  • 2-3 łyżki kakao
  • 2/3 szkl. posiekanych orzechów ziemnych

Herbatniki kruszymy na drobny proszek. Masło wkładamy do małego garnuszka i roztapiamy. Po przestudzeniu łączymy z herbatnikami. Powstałą masą wykładamy dno tortownicy (24 cm) wyłożonej papierem do pieczenia.

W rondelku podgrzewamy mleko. Dodajemy do niego połamaną w kostki czekoladę i mieszamy aż do jej roztopienia. Po lekkim przestudzeniu dodajemy ryż. Mieszamy i wykładamy na herbatnikowy spód.

W misie miksera umieszczamy twaróg. Dodajemy mleko, mleko skondensowane i masło orzechowe. Dokładnie miksujemy. Żelatynę rozpuszczamy w mleku. Odstawiamy na około 10 minut. Po tym czasie żelatynę podgrzewamy do rozpuszczenia ( np w mikrofali ). Dodajemy do masy serowej i ponownie miksujemy.  Masę wylewamy na warstwę z ryżu preparowanego.

Mleko podgrzewamy. Dodajemy masę krówkową, cały czas mieszając trzepaczką, aż się rozpuści. Dodajemy kakao i dokładnie mieszamy. Odstawiamy do wystygnięcia. Na koniec dodajemy posiekane orzechy. Całością zalewamy masę serową. Sernik owinięty folią wstawiamy do zamrażarki na noc.

serniklion3

serniklion

serniklion2

Źródło

17 przemyśleń nt. „Sernik Lion – bez pieczenia”

    1. Serniki są świetne:) Co prawda jeszcze jakiś czas temu za nimi nie przepadałam, ale coraz bardziej się do nich przekonuję:)

  1. Ewuniu, nie bylo mnie jakis czas na Twoim blogu a tu same pysznosci i nie wiem co mam w pierwszej kolejnosci przygotowac 🙂 serniczek palce lizac!!!

    1. W zamyśle autorki przepisu jest to sernik mrożony właśnie. Jak podaje na swojej stronie (odnośnik do przepisu pod zdjęciami) „Mrożony smakuje jak lody !”. Osobiście również dałam go do zamrażarki, gdyż ostatnia warstwa, ta jakby polewa, wyszła mi dosyć płynna i liczyłam, że pod wpływem bardzo niskiej temperatury nieco zgęstnieje – nie zgęstniała;) W zamrażarce trzymałam ciasto tuż po przygotowaniu, a potem już normalnie, w lodówce. Oczywiście nie jest to zabieg konieczny i jak najbardziej można sernik wstawić od razu do lodówki. Pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.