Sałatka Oracza – Gordona Ramsaya

Muszę przyznać, że przepis na tę sałatkę bardzo mnie zaciekawił.

Po spróbowaniu najbardziej zachwycona jestem cebulą. O tak, mogłabym całą ją wyjeść i jeszcze byłoby mi jej mało;) Już kombinuję, by wykorzystać ją do kanapek, do burgerów, jako dodatek do mięs czy innych sałatek.

Sałatka całościowo wyszła ok, ale nie żebym jakoś specjalnie miała się nią zachwycać. Niestety nie miałam rukoli i dałam szpinak. Nie sądzę jednak, iż to miałoby jakoś znacząco wpłynąć na moje zdanie.

Cebula najlepsza – tyle napiszę;):)

Czytaj dalej Sałatka Oracza – Gordona Ramsaya

Sałatka z porem, wędzonym kurczakiem i żółtym serem

Nie bardzo wiem co o tej sałatce napisać:(

Przygotowałam ją na prośbę Mamy, dla gości. Tuż po przygotowaniu nawet jej nie spróbowałam, niestety. Odstawiłam do schłodzenia, a potem… zbiegi różnych okoliczności sprawiły, że spróbowałam jej dopiero później, gdy stała już na stole od kilku godzin.

Wydaje mi się, że tego typu sałatki najlepiej smakują dobrze schłodzone.  Chodzi głównie o ser, który w wyższych temperaturach robi się trochę „mazisty, mlaźgawy”;)

Tak, temperatura podania i jakość składników mają tutaj decydujące znaczenie. No i trzeba lubić takie połączenia…

Ja, choć generalnie lubię sałatki, za takimi ze startym serem nie specjalnie przepadam;) Przepis jednak publikuję, być może kiedyś znowu postanowię ją powtórzyć, albo komuś z Was przypadnie ona do gustu.

Czytaj dalej Sałatka z porem, wędzonym kurczakiem i żółtym serem

Kalafiorowo-ziemniaczana sałatka z parówkami

Dziś prezentuję Wam nieco inną wersję sałatki ziemniaczanej. Dodatek kalafiora oraz podsmażonych parówek nadaje jej troszkę nowego oblicza – przynajmniej wg mnie.

Sałatka jest smaczna i sycąca.

Sprawdzi się na imprezowym stole oraz jako kolacja lub drugie śniadanie do pracy.

Czytaj dalej Kalafiorowo-ziemniaczana sałatka z parówkami

Sałata lodowa z gruszką i camembertem

Czasem pewne pomysły przychodzą do głowy z potrzeby chwili;)

Do obiadu miałam sałatę lodową i… w zasadzie nic więcej.

Pierwsza myśl – trudno, zrobię ją solo tak jak robię zieloną sałatę – na słodko-kwaśno. Potem jednak dodałam do niej gruszkę , a w lodówce znalazłam połowę cammemberta.

Wyszło bardzo fajnie:)

Czytaj dalej Sałata lodowa z gruszką i camembertem

Surówka z koprem włoskim, selerem naciowym i jabłkiem

Ta surówka zebrała w necie tyle pochwał, że po prostu nie mogłam nie zapisać jej na swoją listę „dań do wypróbowania”.

Nadarzyła się świetna okazja, bo w którym sklepie nie popatrzyłam, wszędzie widziałam koper włoski – składnik, bez którego ta sałatka nie byłaby kompletna.

Jedliście go kiedyś? Ma przyjemny anyżowy zapach. Już samo to działa na plus. Dodatkowo fajnie chrupie i ogólnie jestem bardzo zaskoczona jego smakiem.

Całościowo surówka faktycznie komponuje się bezbłędnie. Z chęcią ponownie do niej wrócę:)

Czytaj dalej Surówka z koprem włoskim, selerem naciowym i jabłkiem

Sałatka z pieczarkami, kurczakiem, serem, jajkiem i kukurydzą

Sałatka, której inną nazwą mogłaby być „Sałatka zimowa”. Tak mi się właśnie z tym okresem kojarzy. Choć nie mamy w niej świeżych warzyw, nie jest kolorowa,  jest za to niezwykle smaczna i bardzo sycąca.

O tak, smakuje zdecydowanie lepiej niż wygląda;)

Polecam wszystkim tym, którzy lubią sałatki pieczarkowe.

Czytaj dalej Sałatka z pieczarkami, kurczakiem, serem, jajkiem i kukurydzą

Makaronowa sałatka owocowa

Jeżeli macie już dość poświątecznych dań i zjedlibyście w końcu coś lżejszego, zapraszam na makaronową sałatkę owocową.

Ciemny, czekoladowy makaron idealnie zgrał się tutaj z pysznymi owocami. Słodkie maliny i banany oraz mango, kwaśne kiwi i orzeźwiające mandarynki, a całość polana jogutrowo-miodowym sosem. Pysznie jest:)

Sałatkę można rozbudować o owoce jakie tylko lubicie, posypać je na koniec prażonymi orzechami, płatkami migdałowymi, albo wmieszać do sosu garść rodzynek.

Nie zapomnijcie też dodać cukru do gotowania makaronu, bo jest on z dodatkiem gorzkiego kakao DecoMorreno;)

Czytaj dalej Makaronowa sałatka owocowa

Sałatka brokułowa z fetą

Sałatka ciesząca się nieprzemijającą popularnością. Kilkuskładnikowa, a bardzo dobra.

Ja lubię ją przygotować na kolację. Nie dodaję zbyt dużo czosnku, raczej wybieram mały ząbek, gdyż zbyt mocno czosnkowa, po prostu mi nie smakuje. Wy możecie zrobić wg uznania:)

Zamiennie można posypać ją albo podprażonym słonecznikiem albo płatkami migdałowymi – w obu wersjach smakuje fantastycznie.

Czytaj dalej Sałatka brokułowa z fetą