Kotleciki jajeczne

Takie kotleciki kojarzą mi się z czasami dzieciństwa…. i choć w moim rodzinnym domu nie robiło ich się zbyt często, to pojawiały się jako piątkowe, postne danie w szkolnej stołówce.

Ostatnio zatęskniłam za tamtymi czasami, i za ówczesnymi smakami, więc postanowiłam sobie takie kotleciki zrobić. I wiecie co? Chyba będę wracać do nich częściej;)

Czytaj dalej Kotleciki jajeczne

Sałatka z fasolką szparagową i serem halloumi

Taką sałatkę przygotowałam już jakiś czas temu. Byłam zachwycona! Teraz, gdy przyszło mi o niej coś napisać jedyne co kotłuje mi się w głowie to to jak marne zdjęcie sałatki mi wyszło;) Szczerze? Nie pamiętam już skąd mam przepis na nią – czy przepisałam go z jakiegoś kulinarnego czasopisma, czy strony internetowej. Jednego jestem pewna – gdybym zobaczyła zdjęcie takie jak moje, nie skusiłaby mnie:P Bo jednak prawdą jest, że jemy oczami i często to, co na pierwszy rzut oka wygląda apetycznie jesteśmy w stanie przygotować chętniej.

Muszę Was więc zapewnić i liczyć na to, że to wystarczy – ta sałatka jest rewelacyjna.  Ziemniaki, fasolka szparagowa, sałata lodowa, podsmażony ser halloumi oraz dressing musztardowy. Jednym słowem – pycha!

Czytaj dalej Sałatka z fasolką szparagową i serem halloumi

Sałatka ryżowa z fasolką szparagową oraz rybą

Latem, zamiast tradycyjnego obiadu składającego się z mięsa, ziemniaków i surówki, zdecydowanie lepiej sprawdzają się różnego rodzaju potrawki czy sałatki.

Wszystko co jest lekkie i można podać na zimno jest jak najbardziej wskazane, gdy za oknem termometr wskazuje ponad 30 kresek;)

Dzisiejsza sałatka to właśnie taka propozycja…  u nas z powodzeniem stanowiła danie obiadowe.

Zamiast ryby można wykorzystać gotowaną lub grillowaną pierś kurczaka.

Sałatka jest lekka, z wyraźnie wyczuwalnym kwaśnym smakiem cytryny i ostrością papryki. Jeśli taka kombinacja Wam nie przeszkadza, polecam Wam jej przygotowanie.

Czytaj dalej Sałatka ryżowa z fasolką szparagową oraz rybą

Trójkąty z ciasta francuskiego ze szpinakiem i ricottą

Kolejny pomysł na wykorzystanie ciasta francuskiego – pierożki ze szpinakiem i ricottą. Będzie pysznie jeśli odpowiednio wyraziście doprawicie farsz, więc nie żałujcie przypraw (aczkolwiek polecam dodawać je z umiarem i próbować, próbować, próbować…);)

Czytaj dalej Trójkąty z ciasta francuskiego ze szpinakiem i ricottą

Sałatka nicejska

Raz na jakiś czas lubimy z mężem zjeść coś nietypowego na mieście. Właśnie podczas takiego wypadu po raz pierwszy spróbowałam sałatki nicejskiej. W zasadzie zamówiłam ją głównie z chęci spróbowania grillowanego tuńczyka, bo dotąd jedyny jaki jadłam to taki z puszki;)

Sałatka mnie oczarowała, toteż powiedziałam sobie, że zrobię taką w domu. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to,że znalezienie w moim mieście świeżego tuńczyka nieco utrudniało sprawę;) Zawzięłam się jednak, że nie zrobię jej z tuńczyka z puszki i…. w końcu, po dość długim czasie JEST:)

Sałatka okazała się rewelacyjna w smaku. W restauracji dodatkowo podana była z kiełkami, których u mnie zabrakło. Tuńczyk powinien być w środku lekko różowy – taki smakuje najlepiej. Dobrze wysmażony robi się lekko suchy, ale oczywiście jeśli macie opory przed takim średniowysmażonym możecie zrobić wg własnych upodobań.

Czytaj dalej Sałatka nicejska

Panierowany kalafior

Znacie??

Głupie pytanie – na pewno znacie;)

Panierowany kalafior to jedno z moich ulubionych dań z dziecięcych lat. Zawsze latem zajadałam się nim ze smakiem. W sumie zamiłowanie to pozostało mi po dziś dzień, i jak jesienią i zimą lubię zjeść na obiad kawałek mięsa, tak wiosną i latem mogłabym jeść głównie warzywa:)

Panierowany kalafior, i jajo sadzone, albo sałatka z pomidorów i cebuli, albo zielona sałata, do tego młode ziemniaki z masłem i koperkiem … tak, mięso zdecydowanie nie jest mi teraz potrzebne;)

Czytaj dalej Panierowany kalafior

Warzywa z makaronem w śmietanowym sosie

Niezwykle proste danie, które może uchodzić za sałatkę, samodzielne danie, czy  dodatek do dań mięsnych. Przepis wypatrzyłam w książeczce Sałatki i dania z warzyw siostry Marii.

Najczęściej gdy zasiadam do napisania wstępu do przepisu, długo się nie zastanawiam. Piszę w zasadzie to, co pierwsze przyjdzie mi do głowy;) Tym razem zaczynałam pisać chyba ze sto razy i za każdym razem kasowałam każde zdanie. Prawda jest taka, że jak dla mnie to kolejny przykład na danie, które jest mi w zasadzie obojętne – ani mi smakowało, ani nie smakowało. Makaron, do tego warzywa ugotowane na parze oraz sos śmietanowy z dodatkiem topionego serka … niby fajnie, a jednak czegoś mi tutaj zabrakło…. tylko czego?

Czytaj dalej Warzywa z makaronem w śmietanowym sosie