Sałatka z pieczonego kalafiora

Hmm… Od dłuższej chwili myślę jak ocenić tę sałatkę??

Generalnie najlepiej jest, gdy po przygotowaniu dania jestem albo na TAK, albo na NIE. Wtedy nie ma problemu – albo smakuje, albo … „żegnaj, nie chcę mieć z tobą więcej do czynienia”;) A z tą sałatką mam problem… ani mi smakowała, ani nie smakowała… Rozumiecie coś z tego?;)

Najsprawiedliwiej będzie jeśli rozbiję ją na czynniki pierwsze;)

Kalafior – w ten sposób przygotowałam go po raz pierwszy. Taka prosta kombinacja przypraw – tylko sól i pieprz, a wyszło nadzwyczaj smacznie. Pewnie do pieczonego kalafiora wrócę jeszcze nie raz, być może urozmaicając przyprawy, bo kalafior z piekarnika ma szansę stać się w moim domu dobrą alternatywą dla tego z wody, z bułką tartą.

Żeby jednak ocenić sałatkę całościowo… no, mam problem, jak nigdy. Jest to z pewnością nietypowa propozycja. Sam sos – słodko-kwaśno-ostry z jednej strony zachwyca, a z drugiej – w połączeniu z kalafiorem – pozostawia w głowie pewnego rodzaju niedopowiedzenie…

Na prawdę, sama nie wiem….

Czytaj dalej Sałatka z pieczonego kalafiora

Polędwiczki z dorsza w cieście

Do przygotowania tego przepisu wykorzystałam polędwiczki z dorsza, ale świetnie też sprawdzi się płat dorsza lub miruny.

Przepis jest prosty i stanowi świetną alternatywę dla tradycyjnej panierki.

Ryba przygotowana w ten sposób najlepiej smakuje tuż po przygotowaniu, kiedy to ciasto jest najbardziej chrupiące.

Czytaj dalej Polędwiczki z dorsza w cieście

Łosoś z porową pierzynką

Łosoś z porami to pyszne połączenie. Same pory, podsmażone na Miksie olejów, odpowiednio doprawione są smaczną bazą dla wielu potraw. Dla urozmaicenia do warstwy majonezowej dodałam również niewielką ilość wiórek kokosowych, które przyjemnie „chrupały” podczas jedzenia. Jeżeli jednak chcecie by danie było bardziej fit, zrezygnujcie z warstwy majonezowo-serowej. Sam łosoś z porem również smakuje świetnie:)

Czytaj dalej Łosoś z porową pierzynką

Ravioli

Pierożki te okazały się znacznie łatwiejsze do przygotowania, niż początkowo sądziłam.

Co prawda w trakcie przygotowania zmieniłam nieco koncepcję, i po zrobieniu kilku pierożków zrezygnowałam w dalszej części z dodawania żółtka.

Zrobiłam to nie dlatego, że pierożki z żółtkiem wyszły niedobre. O nie! W pełnej wersji smakowały wyśmienicie i taką zdecydowanie polecam! Powód był jednak bardziej prozaiczny – brak jajek – wszak jeden pierożek to jedno żółtko:)

Miałam problem z tym jaką ilość pierożków Wam podać. Wiele bowiem zależy od tego jak cienko rozwałkujecie ciasto, jak duże pierożki wykroicie, ile dodacie samego farszu i czy będziecie robić z żółtkiem czy nie. Ilość podana poniżej to ilość jaka mi wyszła z podanych proporcji.

Czytaj dalej Ravioli

Pulpeciki z tuńczyka

Te kuleczki tuńczykowe bardzo mnie zaciekawiły. Lubię tuńczyka i często dodaję go do sałatek, więc pomyślałam, że tutaj też fajnie się to zgra. Czy byłam oczarowana? Niekoniecznie. Kuleczki nie były złe, ale raczej traktuję je jako jednorazowy eksperyment, niż danie, do którego chce się wracać.

Czytaj dalej Pulpeciki z tuńczyka

Risotto z dynią, zielonym groszkiem i cukinią

Jesień w kuchni kojarzy mi się głównie z kolorami oraz z rozgrzewającymi daniami jednogarnkowymi.

Warto w tym czasie zrobić sobie kolorowy posiłek, zwłaszcza gdy za oknem zamiast złotej Polskiej jesieni, mamy pluchę i deszcz.

Dziś przepis na risotto. Z moim ulubionym zielonym groszkiem, cukinią, a dla zaakcentowania jesiennego czasu, dołożyłam również dynię, która swoim słonecznym, złocistym kolorem ożywiła cały talerz.

A propos talerzy – danie podałam na talerzyku ze złoconym obrzeżem z serii  Beatrice Ambition. Mam też dla Was niespodziankę:) 10% rabatu na produkty Ambition na hasło ZDROWA-JESIEŃ w sklepie Dajar (rabat obowiązuje do 31.12.2017r.)

#myAmbition

Czytaj dalej Risotto z dynią, zielonym groszkiem i cukinią

Kluski na parze ze śliwkami

Kluski na parze robiła moja Babcia. Robiła je też moja Mama. W końcu przyszedł czas, bym zrobiła je i ja;)

Do przygotowania klusek wykorzystałam odpowiednią wkładkę, którą dostałam od mojej Teściowej. Pamiętam jednak, że Babcia i Mama korzystały ze starej… firanki, którą rozkładały na dużym garnku, a następnie obwiązywały gumką;)

Najbardziej ze wszystkich lubiłam od zawsze kluski ze śliwkami. Kiedyś w rodzinnym domu męża jadłam też takie bez dodatków, polane bardzo rzadkim budyniem czekoladowym – też świetne.

Dziś przepis na te pierwsze;)

Czytaj dalej Kluski na parze ze śliwkami