Ruloniki śledziowe z sosem szpinakowym

Wypatrzyłam kiedyś przepis na takie śledzie w jednym z czasopism kulinarnych. Pomysł mi się spodobał i już kilkukrotnie z niego skorzystałam.

Co jest wg mnie najistotniejsze w przygotowaniu tej przekąski? Po pierwsze – same śledzie muszą być smaczne – nie za miękkie, nie za twarde, nie za słone – po prostu smaczne. Ja kupuję takie w opakowaniu po 4 sztuki i to w zupełności wystarcza na porcję, jaką widzicie na zdjęciu. Śledzie zawsze uprzednio moczę w mleku, bo takie prosto z opakowania są jak dla mnie zbyt słone. Po drugie – szpinak. Tylko i wyłącznie świeży, najlepiej „baby”. Choć szpinak lubię z dodatkiem czosnku, tutaj nie lubię, gdy jest go zbyt dużo, bo zbyt mocno całość nim przechodzi. Po pewnym czasie zrezygnowałam więc ze świeżego czosnku, na rzecz tego granulowanego i jego też daję tylko symbolicznie. Sam szpinak dobrze też wymieszać z majonezem i doprawić tuż przed planowanym podaniem. Zauważyłam, że nie lubi on stać zbyt długo – przynajmniej u mnie po czasie podchodzi wodą, pomimo tego, że i paprykę staram się osączyć, przed zwinięciem ruloników, jak i sam szpinak dość mocno osączam przed posiekaniem. Inną opcją jak sobie z tym poradzić, jest wyłożenie sosu obok ruloników śledziowych (ja niestety nie mam odpowiedniej wielkości półmiska, bo mały jest – jak widać poniżej – mały, a duży jest za duży;)

No i to tyle;) Smacznego:)

  • 4 filety śledziowe a’la matias
  • 1-2 strąki papryki konserwowej (najlepiej takiej bez skórki)
  • mleko do namoczenia

sos:

  • 80 g świeżego szpinaku „baby”
  • 1 łyżka majonezu
  • sok z cytryny
  • czosnek granulowany
  • sól, pieprz, cukier

Śledzie zalewamy mlekiem i odstawiamy do namoczenia, by pozbawić je tym samym zbyt słonego smaku. Następnie  osuszamy ręcznikiem papierowym. Każdy płat kroimy wzdłuż na pół.

Papryki kroimy na paski takiej samej szerokości co śledzie.

Na każdy płat śledziowy nakładamy pasek papryki i zawijamy w rulonik. Spinamy wykałaczką.

Liście szpinaku myjemy. Przelewamy je dość dużą ilością osolonego i osłodzonego wrzątku. Odcedzamy i odstawiamy na sicie do przestudzenia.

Zimny szpinak przekładamy na deskę do krojenia, siekamy na mniejsze części. Mieszamy z majonezem doprawionym kilkoma kroplami soku z cytryny, czosnkiem, solą, pieprzem oraz cukrem.

Przygotowany sos przekładamy na półmisek. Na sosie (lub obok niego) układamy ruloniki śledziowe.

 

11 myśli do „Ruloniki śledziowe z sosem szpinakowym”

        1. A widzisz 😀

          Chciałabym złożyć Wam szczere i serdeczne zyczenia spokojnych, radosnych i rodzinnych Świąt 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.