Sałatka makaronowa z pomidorkami i boczkiem
Sałatka makaronowa z pomidorkami i boczkiem to propozycja, do której z pewnością będę wracać częściej, bo jest po prostu rewelacyjna 💛 Nie mogliśmy się jej nachwalić, a przecież wiele różnych sałatek w moim życiu już przygotowałam. Ta sałatka od razu skradła nasze serca, idealnie trafiając w nasze gusta i smaki. Jeśli lubisz klasyczne połączenia i nie boisz się majonezu (😉), gwarantuję, że i Tobie zasmakuje.
Sosu może się wydawać sporo, ale kto robił sałatki makaronowe, wie, że sos lubi w nie dosyć mocno „wsiąknąć”. Ja lubię kiedy sos jest wyczuwalny i nie mam obsesji przed kaloriami z majonezu. Jeśli wolisz, możesz oczywiście wykorzystać mniejszą jego ilość. Pamiętaj, że to Tobie ma smakować, więc nie bój się dostosowywać składników pod swoje upodobania.
W dużym skrócie można o niej powiedzieć, że jest to odzwierciedlenie kanapki BLT, czyli takiej z boczkiem, sałatą i pomidorkami… tyle, że w wersji sałatkowej.

- 350 g makaronu, u mnie mini kokardki
- 1 sałata rzymska (lub 2 mini)
- 200 g pomidorków koktajlowych
- 100-200 g boczku surowego
- 1 czerwona cebula
- 1 łyżka cukru pudru
- 2 łyżki octu z czerwonego wina
Sos:
- 4-5 łyżek majonezu
- 1-2 łyżki gęstej, kwaśnej śmietany 18%
- 1-2 ogórki konserwowe
- 1-2 łyżki soku z cytryny, do smaku
- granulowany czosnek
- sól, pieprz
Sałatka makaronowa z sałatą, pomidorkami i boczkiem – wykonanie:
Makaron gotujemy w osolonym wrzątku wg wskazówek zamieszczonych na opakowaniu. Odcedzamy.
Czerwoną cebulę kroimy w piórka. Oprószamy cukrem pudrem i odstawiamy na około 10 minut. Po tym czasie wlewamy ocet winny i ponownie odstawiamy na 10 minut.
Pomidorki koktajlowe kroimy na pół.
Sałatę rzymską drobno siekamy.
Boczek kroimy na paseczki, wysmażamy na chrupko na rozgrzanej patelni.
Majonez łączymy z kwaśną śmietaną, sokiem z cytryny oraz startym na drobnych oczkach tarki ogórkiem konserwowym. Doprawiamy do smaku granulowanym czosnkiem oraz solą i pieprzem.
Wszystkie składniki mieszamy w dużej misce (boczek dodajemy na koniec, najlepiej wysmażyć go tuż przed podaniem, aby pozostał jak najbardziej chrupiący).

















