Ciasto czekoladowo-bakaliowe

Przepis na ciasto czekoladowo-bakaliowe prezentowałam już kiedyś na blogu, jednak na tyle mocno go lubimy i dosyć często przygotowujemy, że tym razem postanowiłam wprowadzić drobne „udoskonalenie”. Upiekłam je w nieco mniejszej blaszce i dodatkowo namoczyłam bakalie przez noc w rumie. W rezultacie ciasto zyskało jeszcze głębszy aromat i smak, który sprawił, że trudno było poprzestać na jednym kawałku. Napisać, że lubimy ten wypiek, to stanowczo za mało! To jeden z tych deserów, do których wracamy z prawdziwą przyjemnością.

Namoczone w rumie rodzynki, figi, śliwki, orzechy i żurawina nabierają wyjątkowej głębi smaku oraz wilgotności. Dzięki temu ciasto jest zdecydowanie bardziej aromatyczne. Co więcej, rum idealnie komponuje się z bakaliami, podbijając ich naturalną słodycz, a jednocześnie nadając deserowi charakterystyczny, lekko korzenny akcent. Właśnie dlatego wypiek zyskuje świąteczny klimat, choć z powodzeniem można go przygotować o każdej porze roku.

Kiedy piec ciasto czekoladowo-bakaliowe?

Ciasto z bakaliami jest niezwykle uniwersalne. Przede wszystkim doskonale pasuje do popołudniowej kawy, ale dodatkowo świetnie sprawdzi się jako słodki poczęstunek dla pełnoletnich gości 😉. Jego przygotowanie nie jest skomplikowane, a efekt końcowy z pewnością zachwyci zarówno domowników, jak i przyjaciół przy wspólnym stole. Co ważne, taki wypiek długo zachowuje świeżość, dlatego można go upiec dzień wcześniej… następnego dnia smakuje jeszcze lepiej.

Jeśli lubisz ciasta z bakaliami, koniecznie wypróbuj ten przepis. Ciasto będzie idealnym dodatkiem do kawy, jako poczęstunek dla gości. Sprawdzi się na Święta i na każdą inną okazję.

Ciasto:

  • 6 jajek
  • 4/5 szkl. drobnego cukru
  • 2/3 szkl. mąki pszennej
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki oleju + 1 łyżka rumu/zimnej wody

Masa budyniowa:

  • 500 ml mleka
  • 3-4 łyżki cukru
  • 1 op. budyniu śmietankowego, bez cukru
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 2 łyżki kakao
  • 2 żółtka
  • 200 g miękkiego masła

Dodatkowo:

  • 200 g ulubionych bakalii (u mnie rodzynki, suszona żurawina, 4 suszone śliwki, 4 suszone figi, orzechy laskowe, pekany, nerkowce, słupki migdałowe)
  • 50 g czekolady mlecznej
  • rum

Polewa:

  • 150 g czekolady (u mnie mleczna i deserowa)
  • 80 ml śmietanki 30%
  • 1 łyżeczka rumu
  • 1 łyżeczka oleju

Ciasto czekoladowo-bakaliowe – wykonanie:

Dzień 1:

Szykujemy bakalie. Ja wykorzystałam bakalie jakie miałam w domu – dałam suszone śliwki, żurawinę, rodzynki, słupki migdałowe, orzechy laskowe, nerkowce, pekany i suszone figi. Większe kawałki takie jak orzechy, figi czy suszone śliwki kroimy na mniejsze kawałki.

Większą część bakalii zalewamy rumem (nie muszą być nim całkowicie przykryte) i odstawiamy na całą noc. W miarę możliwości, od czasu do czasu, mieszamy. Następnego dnia dokładnie je odcedzamy i łączymy z pozostałymi bakaliami.

Dzień 2:

Biszkopt:

Białka ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec dodajemy po 1 łyżce cukru. Następnie dodajemy po 1 żółtku. Wlewamy olej oraz wodę lub rum. Na końcu dodajemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i kakao. Wylewamy na blaszkę (21x28cm) wyłożoną papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 25-35 minut (ja poznaję, że ciasto jest upieczone, gdy odchodzi od krawędzi blaszki).


Po przestudzeniu kroimy na 2 blaty.

Masa:

Z podanej ilości mleka odlewamy około 120 ml. Dodajemy do mleka (do tej mniejszej ilości) żółtka, proszek budyniowy oraz mąkę i kakao. Mieszamy rózgą do połączenia.

Pozostałe mleko wlewamy do garnka, dodajemy cukier i podgrzewamy, aż do zagotowania. Na gotujące się mleko wylewamy przygotowaną wcześniej mieszankę budyniową i gotujemy, mieszając, aż do zgęstnienia. Gotowy budyń przykrywamy folią spożywczą (folia powinna stykać się z powierzchnią budyniu) i odstawiamy do przestudzenia.

Miękkie masło ucieramy na puch. Stopniowo dodajemy zimny budyń. Na koniec do masy dodajemy odsączone bakalie oraz posiekaną drobno czekoladę, mieszamy.

Masą przekładamy oba biszkoptowe blaty.

Polewa:

W rondelku podgrzewamy śmietankę (nie gotujemy). Tuż przed momentem wrzenia zdejmujemy z palnika, dodajemy do niej posiekaną na mniejsze kawałki czekoladę. Mieszamy do połączenia. Na koniec dodajemy odrobinę rumu oraz 1 łyżeczkę oleju.

Przygotowaną polewę wykładamy na wierzch ciasta.