Kuleczki pizzowe z serem
HITowe kuleczki pizzowe z serem to przekąska, która w poprzednich latach szturmem podbijała internet. W końcu trafiła też i na mój stół. Tyle się o nich nasłuchałam, że musiałam sprawdzić, o co tyle zachwytów i powiem szczerze: absolutna rewelacja. Mięciutkie w środku, z ciągnącym się serem… po prostu nie da się im oprzeć. Kuleczki wyszły przepyszne, złociste i aromatyczne, dokładnie takie, jak sobie wyobrażałam.
Przygotowanie kuleczek serowych jest naprawdę proste. Wystarczy kawałek gotowego ciasta na pizzę, mozzarella oraz roztopione masło, czosnek i natka pietruszki. W kilka chwil masz gotowy pomysł na szybką, ciepłą przekąskę, która znika z talerza w ekspresowym tempie.
To przekąska z kategorii „kaloryczne, ale warte każdego kęsa”. Idealne na domówkę, wieczór filmowy albo leniwe spotkanie z przyjaciółmi. Najlepiej smakują prosto z piekarnika, jeszcze gorące, podane z ulubionym sosem do maczania. Proste, efektowne i niebezpiecznie uzależniające!

- 1 op. ciasta do pizzy
- 2 op. mini kulek mozzarelli
- 1-2 łyżki tartego parmezanu
- 1 jajko
- 35 g masła
- 1 duży ząbek czosnku
- 1-2 łyżki posiekanej natki pietruszki
Kuleczki pizzowe z serem – wykonanie:
Ciasto na pizzę rozwijamy i kroimy na małe kwadraty (takiej wielkości, aby mogły swobodnie owinąć kulkę mozzarelli).
Na każdym kawałku kładziemy osączoną z zalewy mini mozzarellę (wcześniej polecam dodatkowo osuszyć je na ręczniku kuchennym) i dokładnie zwijamy w zgrabną kuleczkę. Gotowe kuleczki rozkładamy, jedna obok drugiej, na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, np układając je w koło. Smarujemy rozmąconym jajem. Posypujemy tartym parmezanem.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 230 stopni na około 15-20 minut (do zarumienienia; należy kontrolować bułeczki pod koniec pieczenia).
W międzyczasie rozpuszczamy na małym ogniu masło. Dodajemy do niego przeciśnięty przez praskę czosnek, posiekaną natkę pietruszki oraz szczyptę soli. Mieszamy. Przygotowanym masłem smarujemy upieczone bułeczki.


















Wow, ale piękne, to musi byc pyszne. A czy z domowego ciasta na pizze również można zrobić takie odrywane kulki?
A tak poza tym to wielki szacun dla Pani za prowadzenie bloga i podawanie kolejnych przepisów.
Teraz to wszyscy wrzucają rolki albo na tiktoku.
Pozdrawiam Lidia
Bardzo dziękuję za tak miłe słowa. Bloga prowadzę już od dawna i przyznam, że choć jest to zajęcie mocno czasochłonne, bardzo to lubię 🙂 Cieszę się, że wciąż są osoby, którym idea bloga i tradycyjny zapis przepisu (nie w formie krótkiego video) wciąż odpowiada 🙂 A odpowiadając na pytanie, tak, takie kuleczki z domowego ciasta również wyjdą. Nawet dzisiaj były u mnie na wieczór 😀 przepis pojawi się niebawem, właśnie z wykorzystaniem drożdżowego ciasta domowego (choć u mnie ciasto wyrosło tak mocno, że ciężko wciąż nazwać to „kuleczkami” 😉 ).
Pozdrawiam.
Rany, nie wiem co zrobiłam nie tak, ale mi te kulki nie wyszły:(
Robiłam swoje ciasto na pizze, sprawdzone, drożdże świeże, ciasto wyrosło, poterm trochę niezdarnie robiłam te kulki, nie wiem może za dużo ciasta było na 1 kulkę? posmarowałam jajkiem, posypałam serem i nagrzałam piekarnik do 230 stopni, wstawiłam na 15 minut na dolną półkę i w trakcie pieczenia już się zaczęło, ciasto tak nie rosło, miałam wrażenie że nie piecze się. Ser się roztopił, nawet z jednej, dwóch kulka wypłynęła. Robiłam z mąki do pizzy OO.
Wyszły spieczone, skorupa, jakby surowa we, zupełnie coś innego niż u Ciebie, dlaczego? Nie takie wyrośnięte, puchata:(
Bardzo mi przykro, że kulki nie wyszły Ci tak, jak sobie wymarzyłaś 😔 Doskonale rozumiem to rozczarowanie, zwłaszcza że bazowałaś na swoim sprawdzonym, domowym cieście. Niestety nie mogę odpowiedzieć jednoznacznie, co było jedyną przyczyną niepowodzenia, ponieważ nie wiem, z jakiego dokładnie przepisu na ciasto korzystałaś i jakie miało proporcje.
Z tego co opisujesz, można jednak wyciągnąć kilka wniosków. Kulki z nadzieniem to zupełnie inna forma niż klasyczna pizza, którą piecze się na płasko (pytanie jaką pizzę pieczesz najczęściej, czy na cienkim, czy na grubym cieście? Niby to pizza i to pizza, ale w zależności od ciasta one też mocno mogą się różnić między sobą, prawda? 😉 ). Nie wiem ile ciasta użyłaś na kulki, ale sama piszesz, że mogło go być za dużo. Ciasto ma jedynie otoczyć kulkę mozzarelli, nie powinno go być zbyt dużo (ważne jest jednocześnie dokładne zamknięcie sera w środku). Druga kwestia, wydaje mi się bardzo istotna, to pieczenie na dolnej półce. Mocne grzanie od dołu to brak równomiernej cyrkulacji. Ciasto się „zamyka” od spodu, blokując wyrastanie. Sam środek (zwłaszcza z wilgotnym nadzieniem jak mozzarella) nie ma czasu ani warunków, żeby się dopiec i wyrosnąć, dlatego pozostaje wilgotny, ciężki, wręcz jakby surowy. W efekcie może powstać to, co opisujesz: spieczone na zewnątrz, a niedopieczone w środku. Do tego, jeśli kulki były zrobione z grubszej warstwy ciasta, para i wilgoć z mozzarelli nie miały jak „uciec”. Ciasto nie mogło się swobodnie rozepchnąć. Pytanie, czy mąka 00 jest do tego przepisu najodpowiedniejszym wyborem i czy po uformowaniu kulek zostawiłaś je jeszcze pod przykryciem do ponownego lekkiego wyrośnięcia? U mnie w przepisie nie ma tej informacji, ale kulki zrobione z domowego ciasta powinny jeszcze lekko się napuszyć przed pieczeniem.
Tych kilka drobiazgów mogło złożyć się na taki efekt końcowy. Dla uspokojenia dodam, że planuję u siebie na blogu osobny przepis na takie kulki przygotowane z domowego ciasta drożdżowego, z dokładnymi wskazówkami krok po kroku, tak aby wyszły puszyste i miękkie w środku. Mam nadzieję, że wtedy spróbujesz jeszcze raz 💛 Przepis już wypróbowałam, muszę go tylko ładnie opisać i wrzucić tutaj na bloga.
Dziękuję, Twoje sugestie mogą mieć rację bytu. Chyba nie bardzo się przyłożyłam i tak jak piszesz ciasto na pizzę może być inne na cienki spód a inny na grubszy.
Chciałabym ponownie ich spróbować, bo wydają się być bardzo smaczne, a Twoje zdjęcie tylko to potwierdza. I ten sos masełkowo-czosnkowy super, nim smarujesz gorące kuleczki prawda?
Zatem poczekam na Twój przepis na ciasto, teraz jedynie mogę zamieścić Ci swoje proporcje na ciasto:
• 250 g mąki pszennej
• 150 ml bardzo ciepłej wody (max. 40 stopni C)
• 25 g świeżych drożdży (1,7 g świeżych drożdży)!!!
• 2 łyżki oliwy z oliwek
• Pół łyżczeki soli, oregano lub zioła do pizzy
• Pół łyżeczki cukru (dodać do drożdży i ciepłej wody!!!!)
Co sądzisz?
Pozdrawiam serdecznie:)
Dziękuję 🙂 te ze zdjęcia zrobione są z ciasta gotowego. To taka opcja „na szybko” i bez brudzenia kuchni 😉 Jeśli chodzi o sos masełkowo-czosnkowy, to tak, smaruję nim upieczone, gorące bułeczki/kuleczki. Masło z czosnkiem i natką źle znoszą wysoką temperaturę, a z taką mamy do czynienia w tego typu przepisie: 230 stopni (sugerowałam się temperaturą na opakowaniu ciasta i chyba zwiększyłam ją nawet nieznacznie ze względu na formę ułożenia w kuleczki. U mnie się to sprawdziło). Dodanie masła z natką i czosnkiem przed pieczeniem, mogłoby spowodować to, że czosnek stałby się gorzki, a natka straciła aromat i świeży kolor. Natomiast posmarowanie bułeczek po upieczeniu, gdy są jeszcze gorące, sprawia, że masło ładnie się wchłania, nadaje blask, intensywny zapach i poprawia smak. Kiedy robiłam te kuleczki z ciasta domowego, smarowałam kulki częścią masełka przed pieczeniem, ale piekłam je w niższej temperaturze.
Co do podanego przepisu to na pierwszą myśl wydaje się dość dużo drożdży w stosunku do samej mąki. Ja tam lubię testować przepisy, których dotąd nie próbowałam, więc mnie takie proporcje zaintrygowały 😀 nie jestem po żadnych szkoleniach, uczę się przez właśnie takie próbowanie/testowanie nowości u siebie w kuchni, więc czasem im coś bardziej nietypowe, tym lepiej 😉 Jeśli chodzi o przelicznik drożdży, to domyślam się, że w nawiasie miały być drożdże suszone, ale ilość mi nie do końca pasuje. Ja jestem nauczona, że 25 g drożdży świeżych odpowiada 7 g suchych. Choć teraz myślę, że to pewnie literówka i miało być 7 g 😉
Ogólnie to skoro ciasto jest sprawdzone i lubiane, to chyba po prostu nie do końca znajduje zastosowanie w takiej formie. Po prostu 🙂
Również pozdrawiam ciepło 🙂
A podasz mi swój przepis na domowe ciasto na pizze, abym mogła zrobić te kulki?
I jeszcze pytanie na której półce pieczesz te kulki? opcja pieczenia góra i dół, prawda?
A z tego gotowego ciasta wychodzą puchate te kuleczki?
Tak, postaram się wieczorem wrzucić przepis na bloga (ewentualnie w przyszłym tygodniu). Ja robię z ciasta drożdżowego, nie wiem czy ono do końca będzie odpowiadać Twojemu wyobrażeniu ciasta „pizzowego”. W tym przepisie tak je nazwałam, bo wykorzystałam gotowe ciasto na pizzę. Z gotowca nie są tak puszyste jak te z domowego (domowe wyrosły jak szalone 😉 ). Piekę na środkowej półce, góra-dół.