Sen Ogrodnika

Pamiętam moje zaskoczenie gdy pierwszy raz spróbowałam tego ciasta. Takie proste, a jednocześnie takie dobre. Od tamtego czasu wielokrotnie już wracałam do tego przepisu przygotowując je i na co dzień i od święta. Chylę czoła dla autorki przepisu i po stokroć dziękuję, bo to na prawdę świetna receptura.

Ciasto zasmakuje przede wszystkim wielbicielom wypieków typu „murzynek”. Spód wychodzi fantastyczny za każdym razem – mięciutki i wilgotny i taaaki kakaowy, że aż palce lizać. Większa trudność jest jeśli chodzi o masę – trzeba wyczuć odpowiedni moment zarówno w ubiciu śmietany, jak i rozmieszaniu jej z budyniem i żelatyną.

Całościowo ciasto bardzo pozytywnie zaskakuje. Jest niesamowicie lekkie i wilgotne. Ja je lubię bardzo.

Czytaj dalej Sen Ogrodnika

Drożdżowe naleśniki z budyniem i bananami

Szukałam niedawno pomysłu na bezmięsny obiad i tak trafiłam na ten na drożdżowe naleśniki z budyniem i bananami. Pomyślałam, że to właśnie to czego szukałam i pomysł postanowiłam wdrożyć w życie;)

Całościowo naleśniki smakowały nam wszystkim, choć muszę przyznać, że te drożdżowe robiłam po raz pierwszy i jakoś same w sobie nie rzuciły mnie na kolana. Wyszły smaczne, mąż chwalił, ja też zjadłam. Młody wolał z masłem orzechowym i bananem zamiast budyniem, ale nie o to chodzi….

Naleśniki robiłam z półtorej porcji – z podanej poniżej porcji miałam otrzymać 8 naleśników, a u mnie taka ilość wyszła po zwiększeniu proporcji. Same naleśniki choć bardzo proste do przygotowania, smażą się zdecydowanie inaczej niż te tradycyjne. Przede wszystkim ciasto jest bardziej gęste. Po rozlaniu na patelnię, mam wrażenie, że rośnie bardzo szybko, nie rozlewa się tak łatwo jak przy zwykłych naleśnikach – trzeba sobie pomóc chochelką w ich rozprowadzeniu. Naleśniki są więc same w sobie dość sycące, bo po prostu wychodzą grubsze. Nie wychodzą słodkie, za to w połączeniu ze słodkim budyniem uczucie słodyczy fajnie się równoważy.

Czy będę robić je ponownie? Nie wiem… być może kiedyś…. za jakiś czas. Na pewno nie prędko;)

Czytaj dalej Drożdżowe naleśniki z budyniem i bananami

Tarta z kremem budyniowo-twarogowym i śliwkami

Śliwki, śliwki, wszędzie śliwki. W tym roku śliwki zawładnęły naszym ogródkiem. Jest ich taka ilość, że z pewnością wszystkiego nie zdążymy przerobić. Jeśli u Was jest podobnie, albo po prostu lubicie ten owoc w wypiekach, w tym poście podpowiadam co pysznego można wyczarować z ich udziałem:)

Tarta na kruchym spodzie, z kremem budyniowo-twarogowym oraz śliwkami to świetna propozycja na słodki poczęstunek. Jeśli miewacie kryzysowe dni, te gdy bezwzględnie trzeba zjeść coś słodkiego (koniecznie domowej roboty), albo spodziewacie się kogoś Wam bliskiego (przyjaciele, ktoś z rodziny), to zapewniam, że ta tarta będzie świetnym wyborem.

Coś więcej o samej tarcie? Choć czuć tutaj lekką kwasowość cytryny, jak również lekką kwasowość śliwek, to jednak całościowo jest dosyć słodko. Słodycz ta – jak na moje kubki smakowe – jest całkiem znośna, wręcz przyjemna, ale wiem, że u każdego ta skala słodyczy dopuszczalnej wygląda inaczej … Z drugiej strony… miało być na słodko, prawda?;)

Początkowo obawiałam się ciasta – po wyrobieniu było dosyć luźne. Mąki jednak nie dosypywałam. Odłożyłam je do lodówki, a gdy troszkę się schłodziło wyłożyłam  dno i boki formy do tarty myśląc, że co będzie, to będzie. Wyszło koncertowo! Ciasto jest kruche, ale się nie kruszy, jest pyszne. Masa budyniowa z dodatkiem zmielonego twarogu – coś świetnego. No i oczywiście śliwki – bez nich ta tarta nie smakowałaby już tak samo.

Jeśli o mnie chodzi, to plan zrealizowany w 100%. Wyszło pysznie, więc polecam:)

Czytaj dalej Tarta z kremem budyniowo-twarogowym i śliwkami

Ciasto kapitańskie

Ciasto to robiłam już dość dawno temu i szkic trochę się u mnie przeleżał, ale… co się odwlecze, to nie uciecze, więc…. publikuję;)

Do samego ciasta przymierzałam się już od dawna. Ilekroć miałam je piec, w ostatniej chwili decydowałam się na coś innego. Kiedy w końcu je upiekłam i po kilku godzinach chciałam spróbować… zonk ! masa zaczęła mi spływać i rozjeżdżać się na boki. Pierwsza myśl? Oczywiście trzeba na szybko wymyśleć jakiś zamiennik, bo ciasto nie wyszło jak powinno. Kiedy jednak ciasto przeleżało noc w lodówce, a wszystkie masy zastygły, okazało się wielkim hitem. Poważnie, jest przepyszne. Przeplatają się tutaj wyraźnie adwokatowe i kawowe smaki. Smaki zdecydowanie moje. Jeśli i Wy lubicie takie połączenia, a nie znacie jeszcze z jakiegoś powodu tego wypieku, polecam jak najszybciej to zmienić:)

Czytaj dalej Ciasto kapitańskie

Ciasto cytrynowe z makiem

Polecam Wam fajne ciacho o kwaskowym posmaku.

Spód to lekko cytrynowe ciasto z dodatkiem maku, które przygotowuje się jak muffiny, a więc miesza się suche i mokre składniki. Do jego przygotowania mikser nie będzie Wam potrzebny, ale… do przygotowania mas już się przyda;) Jedna z nich to cytrynowa masa budyniowa – dość kwaśna, orzeźwiająca. Druga masa, to bita śmietana usztywniona cytrynową galaretką.

Ciasto w sam raz do kawy/herbaty:)

Czytaj dalej Ciasto cytrynowe z makiem

Ciasto z kremem cytrynowo-ananasowym

Ciasto pozytywnie zaskakujące. Niby proste, niewyszukane, a jednak pyszne. W kategorii tych w miarę prostych i szybkich ląduje u mnie na dość wysokiej pozycji. Zdecydowanie warto je przygotować.

Czytaj dalej Ciasto z kremem cytrynowo-ananasowym

Ciasto z truskawkami wg Siostry Anastazji

Może będę się powtarzać, ale przepisy Siostry Anastazji bardzo trafiają w mój gust. Nie inaczej jest też z tym ciastem!

Wyszło przepyszne.

Delikatny biszkopt, masa budyniowa oraz masa truskawkowa. Dokładnie tyle warstw potrzeba, by wyczarować ciasto, które zasmakuje, wydaje mi się, każdemu.

Jedna jedyna uwaga – ze względu na maślaną masę, warto przygotować je sobie dzień przed planowanym poczęstunkiem (a zjeść w ciągu 3 dni od przygotowania);)

Czytaj dalej Ciasto z truskawkami wg Siostry Anastazji

Kostka orzechowa

Bardzo smaczne ciasto, które szczególnie mojemu M. przypadło do gustu. Początkowo miałam obawy co do masy, gdyż dawno już nie robiłam takiej na bazie masła i miałam wrażenie, że jest ono dosyć mocno wyczuwalne. Jak to jednak z takimi masami bywa na następny i jeszcze kolejny dzień smakowało dużo lepiej;)

Jeśli szukacie ciasta na jakąś uroczystość, to myślę, że fajnie się spisze, bo jest smaczne i wygląda niebanalnie. Należy jednak pamiętać, by przygotować go dzień wcześniej.

Czytaj dalej Kostka orzechowa