Kawa po tajlandzku

Dziś bardziej pomysł, niż przepis. Będzie… kawa:)

Do niedawna nie piłam kawy wcale. Od kiedy jednak stałam się posiadaczką ekspresu przelewowego, od czasu do czasu bawimy się z mężem w baristów i kombinujemy z różnymi smakami;)

Tym razem zapraszamy Was na kawę po tajlandzku – ze słodkim mlekiem skondensowanym.

Czytaj dalej Kawa po tajlandzku

Ciasto kapitańskie

Ciasto to robiłam już dość dawno temu i szkic trochę się u mnie przeleżał, ale… co się odwlecze, to nie uciecze, więc…. publikuję;)

Do samego ciasta przymierzałam się już od dawna. Ilekroć miałam je piec, w ostatniej chwili decydowałam się na coś innego. Kiedy w końcu je upiekłam i po kilku godzinach chciałam spróbować… zonk ! masa zaczęła mi spływać i rozjeżdżać się na boki. Pierwsza myśl? Oczywiście trzeba na szybko wymyśleć jakiś zamiennik, bo ciasto nie wyszło jak powinno. Kiedy jednak ciasto przeleżało noc w lodówce, a wszystkie masy zastygły, okazało się wielkim hitem. Poważnie, jest przepyszne. Przeplatają się tutaj wyraźnie adwokatowe i kawowe smaki. Smaki zdecydowanie moje. Jeśli i Wy lubicie takie połączenia, a nie znacie jeszcze z jakiegoś powodu tego wypieku, polecam jak najszybciej to zmienić:)

Czytaj dalej Ciasto kapitańskie

Sernik a’la Tiramisu – bez pieczenia

Deser, który przygotujecie w nieco ponad 30 minut – i to łącznie z posprzątaniem:)

Co prawda moim zdaniem ani to sernik, ani tiramisu, ale… nie czepiajmy się nazw i niech zostanie w tej wersji;)

Masa serowa tak na prawdę to bita śmietana z serkiem mascarpone usztywniona żelatyną i przełożona nasączonymi w kawie i amaretto biszkoptami. Moim zdaniem może więc być to deser idealny dla początkujących cukierników (jedyna trudność to odpowiednie postępowanie z żelatyną). Jednak przede wszystkim jest to deser odpowiedni dla tych, którzy lubią śmietanowe smaki i w krótkim czasie chcieliby przygotować coś słodkiego (pamiętajmy jednak, że deser należy schłodzić).

Jeżeli chodzi o mnie to niestety nie jest to „mój deser marzeń” – nie lubię zbyt śmietanowych słodkości, ale czasami warto podogadzać innym;)

Czytaj dalej Sernik a’la Tiramisu – bez pieczenia

Kukułka

Tak sobie myślę, że w kwestii wypieków powinnam działać czasami bardziej spontanicznie;) Często jest tak, że jakiś przepis mnie zaciekawi, ale…. waham się zbyt długo, by go upiec. Właśnie te ciasta potem najbardziej mnie zaskakują;)

Gdybym częściej stosowała się do zasady „podoba się = robię”, już dawno cieszyłabym się smakiem tego ciasta.

Nawet nie wiecie ile razy zabierałam się za „Kukułkę”, po czym decydowałam się na coś zupełnie innego.

Głupia byłam;) Bałam się tej ilości alkoholu zupełnie niepotrzebnie. Ciasto wyszło idealnie wyważone. Wilgotne, nie za słodkie, z posmakiem alkoholu, jednak nie za mocnym. Pyszne. I chyba pyszniejsze z każdym kolejnym dniem;)

Sprawdzi się z całą pewnością na różnych uroczystościach rodzinnych. Polecam.

Czytaj dalej Kukułka

Serniczek kawowy a’la Tiramisu – bez pieczenia

Czasem, gdy dopadnie mnie stres związany z jakimś nadchodzącym wydarzeniem, uciekam do kuchni. Tam skupiam się tylko i wyłącznie na tym co robię i co lubię. W takich okolicznościach właśnie przygotowałam ten mini-serniczek. Jego smak  jest niepowtarzalny. Dodatek kawy i amaretto niewątpliwie przywołuje smak znanego deseru, podobnie jak oddzielenie poszczególnych warstw kakao. Polecam do kawy i nie tylko;)

Czytaj dalej Serniczek kawowy a’la Tiramisu – bez pieczenia

Włoskie krasnale czyli ciasteczka orzechowe

Kolejna propozycja na świąteczne ciasteczka, to czapeczki krasnali o wspaniałym orzechowym smaku z lekko wyczuwalną nutą kawy. Końce czapeczek możemy udekorować kolorowym lukrem, ale moim zdaniem nie ma takiej potrzeby… wyjdą nam wówczas po prostu orzechowe stożki i już;) Dużo mniej zachodu, a efekt i tak wyśmienity.

Czytaj dalej Włoskie krasnale czyli ciasteczka orzechowe