Schab po kowalsku

Kalorii w tym daniu nie brakuje;) Jest idealne by zrobić go w porze zimowej. I choć pewnie większość z Was już zaczyna liczyć kalorie myśląc o zbliżającej się wiośnie, zachęcam do jego przygotowania. W zasadzie to tradycyjnie opanierowany i usmażony kotlet. Kropkę nad „i” stanowią natomiast dodatki – podsmażona z przyprawą curry cebulka, tarty ser oraz majonez i ketchup, które razem z mięsem zapiekamy. My bardzo takie kotlety lubimy, dlatego polecam bardzo.

  • 6 plastrów schabu
  • 2 cebule
  • curry
  • sól, pieprz
  • czosnek granulowany
  • 100 g tartej mozzarelli (lub innego sera, np gouda)
  • majonez
  • ketchup
  • 1-2 jajka
  • bułka tarta
  • smalec lub olej do smażenia
  • 1-2 łyżki masła

Kotlety delikatnie rozbijamy. Doprawiamy solą, białym pieprzem oraz granulowanym czosnkiem (ja zwykle jedną stronę doprawiam solą i pieprzem a drugą stronę posypuję granulowanym czosnkiem i układam kotlety jeden na drugim, tak by mogły jeszcze przyjąć przyprawy od siebie nawzajem). Zostawiamy doprawione kotlety na około 10-20 minut, po czym panierujemy je w rozmąconym jajku oraz bułce tartej i od razu smażymy z obu stron na złoto (najlepiej na smalcu, ale jak ktoś nie lubi może na oleju).

W międzyczasie obraną cebulę kroimy w piórka. W rondelku rozgrzewamy masło i wrzucamy cebulę. Gdy się nieco zeszkli doprawiamy ją sporą szczyptą curry, solą oraz czarnym pieprzem. Smażymy jeszcze przez około 2-3 minuty.

Kotlety rozkładamy na blaszce do pieczenia. Na każdy wykładamy cebulę z curry oraz posypujemy startym na dużych oczkach tarki serem. Teraz opcje są dwie – albo łączymy kilka łyżek majonezu z taką samą ilością ketchupu, mieszamy i wykładamy taką mieszankę na kotlety (wówczas zapieczona warstwa majonezu z ketchupem wyjdzie pomarańczowa), albo wykładamy bezpośrednio na kotlety po mniej więcej płaskiej łyżce majonezu, delikatnie rozprowadzamy równą warstwę, a na majonez kładziemy ketchup i delikatnie mieszamy (tą opcję wolę ja).

Wkładamy blaszkę z kotletami do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 10-15 minut (tyle, by ser ładnie się roztopił i lekko zapiekł).

3 przemyślenia nt. „Schab po kowalsku”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.