Drożdżowa babka z orzechowym nadzieniem

Choć dawno już po Wielkanocy, mnie ciągle jeszcze ciągnie w stronę Bab i Babeczek;)

Tym razem przygotowałam drożdżową babkę z nadzieniem ze zmielonych orzechów laskowych.

Wyszła niezwykle puszysta i mięciutka. Pachnąca orzechami. Bardzo dobra. Idealna nie tylko na Wielkanoc:)

Przymierzałam się do niej już od dawna, ale nie miałam odpowiednio dużej formy. Oczywiście można ją zrobić w dwóch mniejszych foremkach, ale… ja mam tylko jedną, a nie uśmiechało mi się spędzać w kuchni kolejnych godzin – wszak za oknem piękna pogoda;)

Jak to jednak mówią – co się odwlecze, to nie uciecze, i w mojej kuchni nareszcie znalazło się miejsce na odpowiednio dużą tortownicę. Tak, dobrze napisałam, tortownicę:) Co lepsze tortownica ta (dokładnie taka – KLIK) posiada dwa spody – jeden prosty, a drugi specjalnie wyprofilowany, właśnie do babek. Dzięki podwójnemu dnu nie zajmuje dużo miejsca, a my mamy dwa produkty w jednym:)

Ja jestem z takiego rozwiązania bardzo zadowolona. Dodatkowo też muszę nadmienić, że obręcz tortownicy baaardzo dobrze się zdejmuje – dużo lepiej, niż w mojej obecnej formie.

Kończąc ten wstęp, zapraszam Was na pyszną drożdżową babkę, a po więcej fajnych produktów odsyłam Was na stronę główną sklepu Tarka i Miarka (KLIK), gdzie aktualnie możecie kupić wspomnianą przeze mnie tortownicę, jak i  wiele innych produktów w promocyjnych cenach.

Czytaj dalej Drożdżowa babka z orzechowym nadzieniem

Filet z indyka z farszem drobiowo-pieczarkowym

Bardzo lubię pieczone mięso drobiowe. Najczęściej przygotowuję takie pokrojone na mniejsze kawałki. Kaczkę czy kurczaka w całości robię dość rzadko i równie rzadko np faszerowaną pierś indyczą.

Dzieje się tak nie dlatego, że owego mięsa nie lubię, ale wiąże się to z brakiem doświadczenia i wyczucia temperatury piekarnika, a co za tym idzie lekką obawą przed niedopieczeniem lub przesuszeniem mięsa.

Na szczęście od teraz mogę takie mięso przygotowywać do woli i bez obaw. Dlaczego? Ano dlatego, iż w mojej kuchni pojawił się nowy, bardzo przydatny gadżet, a mianowicie termometr do mięsa.

Termometr posiada duży wyświetlacz, nie ma więc problemu z odczytem pomiaru. Działanie jest bardzo proste – wystarczy włączyć termometr i wbić do potrawy w jego najgrubszej części, a już po chwili na wyświetlaczu pojawia się jego temperatura. Urządzenie podaje temperaturę z zakresu od 0 do 200°C. Teraz już można mieć pewność, że mięso jest upieczone i osiągnęło minimalną bezpieczną temperaturę, przy której giną bakterie.

Ale uwaga… termometr nada się nie tylko do mięsa. Można z jego pomocą sprawdzić temperaturę wina, jak również wykorzystać do temperowania czekolady (tego jeszcze nie przetestowałam, ale myślę, że się nada;)). Doskonale też posłuży świeżo upieczonym rodzicom do sprawdzania wody do kąpieli dla maluszka czy temperatury podawanych mu posiłków. Jak widzicie, zastosowanie jest wszechstronne;)

Elektroniczny termometr z sondą firmy Westmark możecie zakupić w promocyjnej cenie w sklepie internetowym Tarka i Miarka (link do produktu TUTAJ – KLIK).

Istnieje niepisana zasada, że mięso powinno się piec przez około godzinę na każdy kilogram, jednak nie zawsze piekarnik nagrzewa się do pożądanej temperatury. Z tego też względu czasami może się zdarzyć, że ta sama potrawa raz smakuje wyśmienicie, a raz brakuje jej do perfekcyjności tych kilku minut w piecu. Doświadczona gospodyni być może zawczasu to zauważy, ale co jeśli dopiero zaczynamy przygodę z kucharzeniem?? Co jeśli ślepo ufamy czasowi pieczenia podanemu w przepisie, a nasz piekarnik piecze po prostu inaczej? W takim wypadku taki termometr może się okazać nieoceniony i ja bardzo Wam taki zakup polecam. Dopatrzyłam się tylko jednej „wady” – termometr działa na baterię CR2032 (termometr wyłącza się samoistnie po około 5 minutach), która przynajmniej w mojej okolicy jest dość trudno dostępna. To jednak drobna wada przy wielu innych korzyściach, jakie płyną z posiadania takiego termometru (a baterię można kieeeedyś zakupić w sklepie internetowym;).

Co do indyka, to tak przygotowany bardzo nam wszystkim smakował. Nafaszerowany mielonym mięsem z kurczaka i pieczarkami wyszedł wyśmienicie. Był idealnie doprawiony i idealnie upieczony. Nie był surowy, ale co ważne – nie był też zbyt suchy, a wiadomo, że przesuszonego mięsa nikt nie lubi.

U nas pojawił się na obiad przez dwa dni z rzędu (to na prawdę duża porcja), raz solo, a raz z sosem pieczarkowym. Wersja z sosem podbiła moje serce i myślę, że sos powinien zawsze tu towarzyszyć;)

Polecam na odświętny obiad:)

Czytaj dalej Filet z indyka z farszem drobiowo-pieczarkowym

Śmietanowiec z galaretką

Taki deser pewnie większość dorosłych osób pamięta ze swojego dzieciństwa. Ja w każdym bądź razie pamiętam.

To niebywałe, że pewne dania/ciasta/desery nie tracą z biegiem lat na atrakcyjności. W tym kontekście myślę właśnie o tym śmietanowcu – jest super.

Zrobiłam go z myślą o moim synku i odwiedzającym go koledze. Miał ucieszyć głównie dzieci (i ucieszył, a jak!), ale również i dorośli nie pozostali mu obojętni. Deser jest tak smaczny, że chwila-moment i pozostało po nim jedynie słodkie i kolorowe wspomnienie;)

Deser przygotowałam w dużej tortownicy Westmark o średnicy 26cm, było więc czym obdzielać bliskich (przygotowany w takiej formie fajnie sprawdzi się np na dziecięcych urodzinach). Co ciekawe wspomniana tortownica posiada dwa wymienne dna – jedno z kominem do przygotowywania babek, a drugie płaskie, właśnie do tortów czy tego typu deserów.

Tortownica na chwilę obecną dostępna jest do kupienia w sklepie internetowym Tarka i Miarka w promocyjnej cenie. Jeśli jesteście nią zainteresowani  kliknijcie TUTAJ.

Czytaj dalej Śmietanowiec z galaretką

Zupa pomidorowa z białą fasolką

Dziś zapraszam na gęstą i sycącą zupę. Przygotowałam ją na bazie podstawowych warzyw: cebuli, marchewki i ziemniaka. Żeby jednak zupa nabrała nieco światowego charakteru dodałam do niej białą fasolkę oraz passatę pomidorową. Zupę podałam z jajkiem ugotowanym na miękko, posypaną parmezanem. Tym sposobem uzyskałam danie na wzór toskańskiej Ribollity.

Wykorzystałam białą fasolkę i passatę pomidorową firmy Jamar. Produkty dostępne są w nowych, soczyście czerwonych opakowaniach. Moim zdaniem etykieta przyciąga wzrok. Zawartość też jest bardzo dobra:)

Jedyne czego w zupie mi zabrakło, to zielonego akcentu w postaci posiekanej drobno natki pietruszki lub zielonej cebulki;)

Czytaj dalej Zupa pomidorowa z białą fasolką

Serowa rolada z warzywami

Rolada serowa to bardzo prosty pomysł na przekąskę. Bazą zawsze jest roztopiony i rozwałkowany ser gouda, a dodatki możemy dobierać dowolnie, w zależności od zachcianek czy kulinarnych upodobań.

Ja tym razem postawiłam na kolory i coś do pochrupania;) Są więc kolorowe papryki, ogórki konserwowe, groszek, kukurydza oraz jajko na twardo.

Do tego typu przekąsek, gdy nie potrzebujemy wykorzystywać dużej ilości składników świetnie sprawdza się mix groszku z kukurydzą. Ja wykorzystałam taki od firmy Jamar. Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć jak piękne opakowanie ma ta puszka. Mnie ono oczarowało:)

Mamy więc i groszek i kukurydzę, a nie musimy otwierać dwóch puszek. Następnego dnia drugą połowę mieszanki możemy wykorzystać do surówki obiadowej – wystarczy skroić sałatę rzymską, lub kapustę pekińską, dodać mieszankę z puszki oraz  papryki, które zostają po zrobieniu roladki serowej, a następnie wymieszać wszystko z ulubionym dressingiem. Znów jest smacznie i kolorowo i nic się nie marnuje:)

Czytaj dalej Serowa rolada z warzywami

Pieczeń z mięsa mielonego z serem, boczkiem i jajkami

Taką pieczeń zobaczyłam jakiś czas temu na kanale YT:) Filmik był kompilacją różnych przepisów z wykorzystaniem… no właśnie: mięsa, sera czy jajek? Nie pamiętam. Takie zbiorcze filmiki mają to do siebie, że potem ciężko odnaleźć to, czego dokładnie się szuka:(

Przepis jednak na tyle wpadł mi w oko, że postanowiłam odtworzyć go u siebie. Udało się to zrobić, powiedziałabym w 3/4, bowiem warstwa serka śmietankowego, którego użyłam nie zapiekła się tak, jak tego oczekiwałam;) Być może lepiej sprawdziłby się gładki serek topiony – taki w pojemniczku, który jest łatwy do rozsmarowania.

Nie mniej jednak Rodzinka obiad chwaliła, a słowa poparte były pustymi talerzami:)

Mięso podałam z tartymi buraczkami z jabłuszkiem od JAMAR:)

Czytaj dalej Pieczeń z mięsa mielonego z serem, boczkiem i jajkami

Makaronowa zapiekanka „gyros”

To było to, czego szukałam! Kiedy na blogu z apetytem zobaczyłam przepis na tą zapiekankę oczy mi się zaświeciły:) Z lekka pozmieniałam tylko ilości, tak by moja wiecznie głodna rodzinka najadła się do syta – et voila!:)

Polecam również ryżową zapiekankę „Gyros”.

Czytaj dalej Makaronowa zapiekanka „gyros”

Makaron z sałatą i orzechami

Makaron z rzymską sałatą i orzechami laskowymi to jeden z moich ulubionych dodatków do mięsa.

W połączeniu z oliwą z orzechów włoskich i prażonymi orzechami laskowymi smakuje wyśmienicie.

Jeśli wykorzystamy orzechy z serii Helio Natura, zaoszczędzi nam to sporo czasu. Orzechy są już bowiem prażone i pozbawione ciemnej skórki. Wystarczy je jedynie pokroić, posypać po makaronie i gotowe.

Pyszne i ekspresowe dwa w jednym.

Zamiast więc obierać i gotować ziemniaki, a następnie wymyślać do nich jakąś sałatkę/surówkę, zróbcie sobie taki właśnie makaron – idealnie skomponuje się np z karkówką lub grillowaną piersią kurczaka.

Czytaj dalej Makaron z sałatą i orzechami