Sernik z masłem orzechowym i białą czekoladą

Przepis na ten serniczek puszczam w świat dalej, bo zdecydowanie warto się nim dzielić. Jeśli tak jak ja, niespecjalnie lubicie wyjadać masło orzechowe wprost ze słoiczka, a macie go spory zapas i zero pomysłu jak go wykorzystać, lub jeszcze lepiej – smak masła orzechowego jest tym co lubicie najbardziej i dzień bez słodyczy z jego udziałem uważacie za stracony, tym bardziej powinniście spróbować tego wypieku. Choć masło orzechowe wykorzystujemy zarówno do samego sernika, jak i do polewy, jego smak nie jest tu zbyt nachalny, a jedynie delikatnie wyczuwalny – jak dla mnie to wielki plus.

Aaaa, serniczek jest dość słodki, Ci którzy za słodkimi ciastami nie przepadają, powinni zmniejszyć nieco ilość cukru;)

Czytaj dalej Sernik z masłem orzechowym i białą czekoladą

Murzynek z kremem

Ciasto to miałam zapisane na swojej liście do wypróbowania już od dawna.

Cóż mogę o nim napisać po spróbowaniu?

Nie wiem czy tak miało wyjść, ale u mnie po pierwsze ciasto wyszło dość niskie i byłam w stanie przekroić go tylko na połowę. Poza tym wyszło dość zbite, takie a’la brownie mogłabym powiedzieć. A może to po prostu zakalec?;)

Co do zmian, to do ciasta dałam 240 g masła. Dodałam też od siebie czekolady mlecznej do masy, bo akurat miałam jej resztkę do wykorzystania. Ciasta nie nasączałam. Nie zrobiłam też polewy.

Ogólnie ciasto nam smakowało i zostało zjedzone do ostatniego kawałka. Wyszło trochę w takim tortowym stylu. Jak dla mnie było ciut za słodkie, ale to mogła być zasługa dodatku czekolady mlecznej.

Czytaj dalej Murzynek z kremem

Szarlotka z ajerkoniakiem wg Siostry Anastazji

Szarlotkę tę przygotowałam niedawno po raz pierwszy i poniżej przedstawię Wam kilka moich spostrzeżeń na temat tego wypieku.

Po pierwsze – choć ciasto nazywa się „Szarlotka z ajerkoniakiem”, ajerkoniak to nie jedyny alkohol wykorzystywany do tego ciasta. Masa budyniowa przygotowywana jest między innymi na białym winie i to głównie od niego będzie zależeć smak masy. Na pewno warto więc wybrać takie, które wiemy, że nam smakuje, ALE… w mojej opinii samo to nie daje gwarancji sukcesu. Ja wykorzystałam wytrawne wino, ale pomimo tego, że zdecydowałam się na takie znane i lubiane przez nas, w masie trochę mnie ten smak drażnił. Myślę sobie, że jeśli ponownie będę przygotowywać to ciasto, to wino zastąpię albo większą ilością soku, albo po prostu wodą. A może lepsze byłoby wino półsłodkie?? Jeśli macie jakieś doświadczenie w wypiekach z dodatkiem wina, podzielcie się opinią na ten temat;)

Po drugie – jabłka. Siostra Anastazja nie precyzuje czasu pieczenia. Podaje, by ciasto piec do miękkości jabłek. Ja szczerze mówiąc nie zwróciłam uwagi na ten zapis i piekłam przez około 45 minut – po tym czasie brzegi ciasta ładnie mi się zarumieniły, więc wyjęłam ciasto z piekarnika. Po przestudzeniu okazało się, że jabłka miałam jeszcze lekko twarde (myślę, że brakło im jakichś 10-15 minut, tak jak w przypadku Ciasta z połówkami jabłek ,gdzie jabłka miękkie były po około godzinie. Dużo pewnie też będzie zależało od samej odmiany jabłek). Stąd moja uwaga – pod koniec pieczenia sprawdzamy np patyczkiem czy jabłka są już miękkie, a w razie potrzeby ciasto przykrywamy papierem do pieczenia. Lub… rezygnujemy z ładnie prezentujących się połówek jabłek i kroimy je na mniejsze kawałki – takie powinny szybciej się zapiec.

Po trzecie – kruche ciasto… Nie, tutaj nie mam absolutnie żadnych uwag. Ciasto jest FE-NO-ME-NAL-NE! Pyszne. Doskonałe. Najlepsze. Chętnie wykorzystam je do innych wypieków.

Podana w przepisie ilość ajerkoniaku wg mnie jest dość mocno zawyżona. Ja wykorzystałam go zdecydowanie mniej, ale to już rzecz gustu. Na pewno jednak warto użyć takiego gęstego, który nie będzie spływał z ciasta.

Pomimo licznych uwag i drobnych potknięć z mojej strony, uważam, że ciasto to jest bardzo dobre. Siostra Anastazja kolejny raz nie zawodzi:)

Czytaj dalej Szarlotka z ajerkoniakiem wg Siostry Anastazji

Sen Ogrodnika

Pamiętam moje zaskoczenie gdy pierwszy raz spróbowałam tego ciasta. Takie proste, a jednocześnie takie dobre. Od tamtego czasu wielokrotnie już wracałam do tego przepisu przygotowując je i na co dzień i od święta. Chylę czoła dla autorki przepisu i po stokroć dziękuję, bo to na prawdę świetna receptura.

Ciasto zasmakuje przede wszystkim wielbicielom wypieków typu „murzynek”. Spód wychodzi fantastyczny za każdym razem – mięciutki i wilgotny i taaaki kakaowy, że aż palce lizać. Większa trudność jest jeśli chodzi o masę – trzeba wyczuć odpowiedni moment zarówno w ubiciu śmietany, jak i rozmieszaniu jej z budyniem i żelatyną.

Całościowo ciasto bardzo pozytywnie zaskakuje. Jest niesamowicie lekkie i wilgotne. Ja je lubię bardzo.

Czytaj dalej Sen Ogrodnika

Tort czekoladowy z powidłami śliwkowymi

Dokładnie 2 lata temu, na blogu pojawił się pierwszy wpis. Jakby nie patrzeć, dzisiejszy dzień jest więc okazją do świętowania;) Nie sądziłam, że blogowanie przerodzi się u mnie w coś tak fantastycznego i da mi tak wiele radości. Z tego miejsca chcę też podziękować wszystkim tym, którzy do mnie zaglądają i cieszą moje oczy pozostawionym komentarzem:)

Muszę też do czegoś się przyznać – tortu nie piekłam z tej okazji, tylko na urodziny męża, które były kilka dni temu, ale „urodziny” bloga, to dobra okazja żeby przepis na taki tort opublikować, prawda?;)

Jako, że nasz smyk jest chory, chciałam upiec najzwyklejszy tort, bez udziwnień. To czego szukałam znalazłam u Doroty. 

Ten tort to kwintesencja tego, jaki powinien być – moim skromnym zdaniem – tort idealny – jest prosty, a jednocześnie baaardzo smaczny. I przede wszystkim tak wilgotny, że przyćmiewa wszelkie inne.

Biszkopt kakaowy przełożony masą śmietanową, a całość podkręcona delikatnym aromatem kawy i obecnością powideł śliwkowych. Że za prosto?? O nie, nie… spróbujcie sami:)

Czytaj dalej Tort czekoladowy z powidłami śliwkowymi

Sernik z musem śliwkowym

Duża ilość śliwek zobowiązuje – również i w tym tygodniu nie mogło więc zabraknąć ciasta z tymi owocami.

Pomyślałam o serniku i wybór padł na ten z Kwestii Smaku. Jeżeli chodzi o serniki, to jest to pierwsze miejsce, od jakiego zaczynam poszukiwania pomysłów na nowe smaki. Wszystkie serniki jakie do tej pory wypróbowałam z tej strony bardzo mi smakowały.

Również i tym razem się nie zawiodłam. Serniczek jest pierwsza klasa, choć… mój wyszedł trochę zbyt słodki. Zredukowałam nieco ilość cukru w masie, ale i tak czuć było słodycz… Następnym razem zmniejszę również nieznacznie ilość cukru w samym serniku.

Jeżeli chodzi o mus śliwkowy to w dużej mierze jego smak zależeć będzie od samych śliwek.

Czytaj dalej Sernik z musem śliwkowym

Czekoladowy sernik z nutellą i orzechami laskowymi

Sernik na zimno z nutellą (o ten tutaj – KLIK) tak bardzo mi smakował, że gdy znalazłam przepis na podobny sernik, tyle że pieczony, chciałam i jego wypróbować. Niezbyt dokładnie wymieszałam całość i w serniczku widać gdzieniegdzie grudki sera (wizualnie nie wyszedł więc perfekcyjnie) na smak to jednak w żaden sposób nie wpłynęło. Smakował nam.

Czytaj dalej Czekoladowy sernik z nutellą i orzechami laskowymi

Ciasto z musem śliwkowym wg siostry Anastazji

Do tego ciasta – przyznać muszę – mam mieszane uczucia. Z jednej strony wyszło dobre, z drugiej – tylko dobre. Zazwyczaj ciasta od siostry Anastazji mnie zachwycają, a to nie wzbudziło we mnie AŻ takich uczuć.

Porcja jest dosyć duża, ciasto jest wysokie i podzielne, więc raczej sprawdzi się w sytuacji, gdy spodziewamy się gości. Moim zdaniem najlepiej smakuje krojone na cienkie kawałki (cieńsze niż widać u mnie na początkowych zdjęciach).

Mus śliwkowy jak dla mnie super sprawa – czuć było śliwki, a jednocześnie posmak galaretki (truskawkowej, w moim przypadku).

Choć mnie ciasto nie powaliło, bardzo smakowało mojej Mamie – myślę więc, że wszystko to rzecz gustu;)

Czytaj dalej Ciasto z musem śliwkowym wg siostry Anastazji