Tarta z kremem budyniowo-twarogowym i śliwkami

Śliwki, śliwki, wszędzie śliwki. W tym roku śliwki zawładnęły naszym ogródkiem. Jest ich taka ilość, że z pewnością wszystkiego nie zdążymy przerobić. Jeśli u Was jest podobnie, albo po prostu lubicie ten owoc w wypiekach, w tym poście podpowiadam co pysznego można wyczarować z ich udziałem:)

Tarta na kruchym spodzie, z kremem budyniowo-twarogowym oraz śliwkami to świetna propozycja na słodki poczęstunek. Jeśli miewacie kryzysowe dni, te gdy bezwzględnie trzeba zjeść coś słodkiego (koniecznie domowej roboty), albo spodziewacie się kogoś Wam bliskiego (przyjaciele, ktoś z rodziny), to zapewniam, że ta tarta będzie świetnym wyborem.

Coś więcej o samej tarcie? Choć czuć tutaj lekką kwasowość cytryny, jak również lekką kwasowość śliwek, to jednak całościowo jest dosyć słodko. Słodycz ta – jak na moje kubki smakowe – jest całkiem znośna, wręcz przyjemna, ale wiem, że u każdego ta skala słodyczy dopuszczalnej wygląda inaczej … Z drugiej strony… miało być na słodko, prawda?;)

Początkowo obawiałam się ciasta – po wyrobieniu było dosyć luźne. Mąki jednak nie dosypywałam. Odłożyłam je do lodówki, a gdy troszkę się schłodziło wyłożyłam  dno i boki formy do tarty myśląc, że co będzie, to będzie. Wyszło koncertowo! Ciasto jest kruche, ale się nie kruszy, jest pyszne. Masa budyniowa z dodatkiem zmielonego twarogu – coś świetnego. No i oczywiście śliwki – bez nich ta tarta nie smakowałaby już tak samo.

Jeśli o mnie chodzi, to plan zrealizowany w 100%. Wyszło pysznie, więc polecam:)

Czytaj dalej Tarta z kremem budyniowo-twarogowym i śliwkami

Serniczek z galaretką na murzynkowym cieście

Zapraszam Was na pyszne ciasto! Jest to połączenie kakaowego, wilgotnego spodu, słodkiej sernikowej masy na zimno oraz galaretki i owoców.

Spód murzynkowy nie tylko świetnie smakuje, ale też daje okazję do wspólnej zabawy w pieczenie. Dużo tutaj mieszania, które dzieci uwielbiają, a do którego można je zachęcać.

Sprawdzanie czy masa jest smaczna, czy dostatecznie ostygła, w końcu mieszanie jej z żółtkami, a następnie z mąką daje dziecku ogrom przeświadczenia, że ciasto to zostało zrobione przez niego.

Mój Maluch uwielbia mieszać, czy zagniatać ciasta, dlatego kiedy tylko mogę mu na to pozwolić, robię to z przyjemnością:) Takie chwile na pewno bardzo zbliżają, wzmacniają więź, budują poczucie wartości oraz zaszczepiają zamiłowanie do pieczenia/gotowania, a przy tym wszystkim są jeszcze świetną zabawą:)

Samo ciasto, choć nie jest skomplikowane, z pewnością warto rozłożyć sobie na dwa/trzy dni – zwłaszcza jeśli dysponujemy tylko jedną tortownicą;)

Czas oczekiwania na stężenie galaretki oraz przygotowanie i przestudzenie ciasta są najbardziej czasochłonnym zajęciem. Za to masa serowa jest błyskawiczna do zrobienia – miksujemy jedynie twaróg ze słodkim mlekiem skondensowanym, a następnie usztywniamy to żelatyną.

Pozostaje jeszcze schłodzić ciasto w lodówce, a następnie udekorować świeżymi truskawkami. Ufam jednak, że rozłożenie takiego ciasta w czasie nie zniechęci Was i spróbujecie przygotować je u siebie w domu.

Samo ciasto nie jest zbyt lekkie (choć świeżości nadają tu owoce i warstwa galaretki), powiedziałabym,że jest dość sycące, ale przede wszystkim jest bardzo smaczne. Zróbcie je dla swoich bliskich, a najlepiej zróbcie je ze swoimi bliskimi;)

Czytaj dalej Serniczek z galaretką na murzynkowym cieście

Twarogowe trufle z oreo

Trufelki to jedne z moich ulubionych małych słodkości. Zawsze wolałam je od tych pieczonych ciasteczek, głównie za sprawą konsystencji ale i szybkości wykonania. Te zachęciły mnie do zrobienia ich niewielką ilością składników. Same trufle to ser twarogowy wymieszany z pokruszonymi ciasteczkami oreo. Co do oreo, nigdy za nimi nie przepadałam, natomiast w wypiekach sprawdzają się znakomicie. W tym połączeniu również. Konsystencja trufli jest dość mazista i kleista, ale w tym wypadku uważam to za zaletę.

truflezoreo4

Czytaj dalej Twarogowe trufle z oreo

Delikatne placuszki twarogowe

Na blogu jest już jeden przepis na serowe placuszki (KLIK), ale te są dużo delikatniejsze. Są też nieco słodsze, bo dodajemy do nich cukier i nie ukrywam, że to również działa na ich korzyść;) Są mega delikatne i mega dobre – tak w skrócie można je opisać:) Będą idealnym rozwiązaniem na słodkie śniadanie lub podwieczorek.

Czytaj dalej Delikatne placuszki twarogowe

Serowe „bułeczki” z jabłkami

Szukacie pomysłu na słodki podwieczorek? Oto on:)

Serowe niby bułeczki/niby ciasteczka z jabłkami. Będą doskonałe dla dużych i małych łasuchów. Mówię Wam, coś świetnego.

U mnie rozeszły się  praktycznie od razu po upieczeniu.

Czytaj dalej Serowe „bułeczki” z jabłkami

Zapiekane ślimaczki z rodzynkami

„To najsmaczniejsze naleśniki na słodko jakie jadłem” – tymi słowami podsumował je mój M. Zrobiłam je na podwieczorek i wszyscy zjedliśmy je z ogromnym apetytem. Niewtajemniczeni myśleli, że naleśniki są z serkiem homogenizowanym i tak sobie myślę, że faktycznie masa budyniowa z białym serem tak właśnie smakowała, z tą różnicą, że była nieco bardziej zwarta. Polecam:)

Czytaj dalej Zapiekane ślimaczki z rodzynkami

Sernik z rosą

Nigdy jeszcze żadnemu ciastu nie poświęciłam tyle uwagi PO upieczeniu jak temu serniczkowi;) Oczywiście jedyne co robiłam, to czekałam na tytułową rosę;)

Co prawda wiedziałam, że nie pojawi się ona wcześniej jak 30-60 minut od wyjęcia z piekarnika, ale i tak kręciłam się przy blacie i zerkałam na blaszkę;) Jakież więc było moje zadowolenie, gdy w końcu zaczęły pojawiać się złote kropelki:)

Sam sernik jest bardzo delikatny. Na kruchym cieście, z białkową pianką na wierzchu. Ważne,by nie przesuszyć jej zbytnio i nie upiec bezy;) Ma się tylko lekko zezłocić, inaczej bursztynowe kropelki się nie pojawią.

Serniczek ten polecam Wam mocno na Wielkanoc:)

Czytaj dalej Sernik z rosą