Kotlety schabowe z delikatnym sosem

Dziś w zasadzie zwyczajne kotlety schabowe.

Nie zawsze przygotowując je wykorzystuję musztardę, aczkolwiek nadaje ona kotletom wyrazistości. Tym razem kotlety dodatkowo wzbogacone – niejako dla kontrastu – o delikatny sos śmietanowo-serkowy.

Mała zmiana, a całkiem inny odbiór całości.

Sos jest delikatny, z lekko wyczuwalnym posmakiem czosnku. Sam w sobie może nie wywołuje zachwytów, ale fajnie komponuje się z kotletem. Podobny równie dobrze smakuje też np z pieczonymi ziemniakami, na które przepis pojawi się pewnie kiedyś na blogu;)

Czytaj dalej Kotlety schabowe z delikatnym sosem

Tarta serowa ze szpinakiem i szynką dojrzewającą

Ciasto francuskie, farsz szpinakowy z dodatkiem kanapkowego serka śmietankowego, w który wetknięte zostały owinięte szynką parmeńską kawałki sera feta, goudy oraz cheddara.

Nie najgorsze danie, natomiast jeśli o mnie chodzi skosztowałam jedynie kawałeczek. Bardzo syte i momentami ta ilość serów potrafi być zbyt przytłaczająca – sama nie wierzę, że to piszę;)

Nie wiem czy będą powtórki, bo mnie to danie nie powaliło, ale być może znajdą się tacy, którym ta tarta bardziej zasmakuje;)

Czytaj dalej Tarta serowa ze szpinakiem i szynką dojrzewającą

Muszle makaronowe faszerowane kanapkowym serkiem i suszonymi pomidorami

W kategorii przekąsek postawiłabym makaronowe muszle na równi z ciastem francuskim. Przynajmniej ja mam o tych dwóch produktach takie zdanie, że czym by ich nie nadziać, zawsze fajnie smakują. Są dobre i na ciepło i na zimno.

Tym razem muszle na zimno, z farszem z kremowego serka kanapkowego, jajkiem, suszonymi pomidorami oraz szczypiorkiem. Całość bardzo fajna, choć …. porcja jest mała 😉

Z podanych niżej proporcji nadziałam 12 muszli. Spokojnie dalibyśmy radę drugiemu tyle;)

Czytaj dalej Muszle makaronowe faszerowane kanapkowym serkiem i suszonymi pomidorami

Pizza z gruszką, orzechami i szpinakiem

Co jakiś czas nachodzi mnie ochota na pizzę. Niestety, w mojej okolicy w każdej pizzerii coś nam z lekka nie pasuje – albo jest za grube ciasto, albo dodatki nie takie jak lubimy, albo jest to typowo włoska pizza – z małą ilością składników i dużą ilością oliwy… albo raz na jakiś czas ciasto lub kurczak wychodzą przesuszone, w efekcie czego cała pizza jest mało przyjemna do jedzenia…

Warto więc wydawać pieniądze, jeśli na wstępie wiesz, że to nie będzie „TO”??

Niedawno natrafiliśmy na opinie, że w jednym z okolicznych miasteczek serwują fantastyczną pizze. Opinie na tripadvisor ma na prawdę dobre, więc obraliśmy ją na nasz cel;)

Już w lokalu poczuliśmy lekki niepokój, bo z dość dużej listy różnych smaków nie mogliśmy wybrać takiego najlepszego dla nas – w każdej jakiś składnik sprawiał, że nie mieliśmy na nią ochoty. W końcu wybór padł na pizze z gruszką.  Samo ciasto było jak dla mnie ciut za twarde, gruszka natomiast zdecydowanie zbyt dojrzała (za słodka), a szynka parmeńska … cóż, wiecie jak czasami potrafi się w ustach „zaplątać”;) Reasumując – to nie było „TO”… znowu:(

Zrobiliśmy więc własną pizze z gruszką. Zainspirowałam się przepisem znalezionym na blogu Kuchenny Kodeks. Zaintrygował mnie głównie biały „sos”, czyli tak na prawdę kanapkowy serek. Powiem Wam nieskromnie, że ta nasza domowa pizza smakowała nam bardziej niż inne z pizzerii.

To zdecydowanie najlepsza opcja – sami decydujemy o wszystkim – o grubości ciasta, dodatkach… bo w końcu nie ma jak domowe;)

Czytaj dalej Pizza z gruszką, orzechami i szpinakiem

Ziemniaczane łódeczki

Są potrawy, które lubię i z przyjemnością do nich wracam. Wśród nich są też takie, które pomimo tego, że moim zdaniem wychodzą bardzo dobre, nie są zbyt fotogeniczne (przynajmniej mi trudno jest zrobić im zadowalające zdjęcie). Do tej kategorii wrzuciłabym właśnie te ziemniaczane łódeczki.

Robiłam je już kilka razy i nigdy na zdjęciach nie wyglądają dobrze. Muszę też stwierdzić, że finalny smak w ogromnej mierze zależy od samych ziemniaków. Niestety na odmianach się nie znam i trudno mi powiedzieć, która jest najlepsza. Po upieczeniu ziemniaczki powinny być miękkie, ale nie powinny się rozpadać. Farsz brokułowy baaardzo dobrze się tutaj komponuje, dodatek musztardy przyjemnie zaostrza całość, a ciągnący się ser zawsze działa na korzyść każdej potrawy – nie inaczej jest w tym przypadku. Nam te ziemniaczki bardzo smakują, mam nadzieję, że Wam również przypadną do gustu.

Czytaj dalej Ziemniaczane łódeczki

Pierś kurczaka ze szpinakiem i twarożkiem

Coś dla fanów połączenia mięsa ze szpinakiem.

U nas w domu to połączenie jest bardzo lubiane i często staram się by przygotowane było w różnych odsłonach.

Tym razem świeży szpinak w towarzystwie kanapkowego serka śmietankowego. Bardzo zgrany duet:)

Danie najlepiej smakuje od razu po przygotowaniu.

Czytaj dalej Pierś kurczaka ze szpinakiem i twarożkiem

Śniadaniowe sucharki

Lubicie chrupać?;) Na pewno tak.

Osobiście bardzo lubię gdy w daniu coś mi chrupie: skórka świeżo wypieczonego pieczywa, chrupiąca panierka z kukurydzianych płatków czy podprażone ziarna słonecznika, orzechy bądź grzanki w sałatce.

Tym razem również będzie chrrrrupiąco:) Zrobiłam sobie ostatnio bardzo fajne kanapeczki na… sucharkach:)

Sucharki posmarowałam serkiem kanapkowym i wyłożyłam na to pokrojone na mniejsze części pomidorki koktajlowe oraz cząstki awokado. Wyszło pysznie, lekko i chrupiąco. W sam raz na pozytywne rozpoczęcie dnia.

Do tego takie super śniadanko lub przekąskę możecie przygotować w bardzo szybkim czasie. Prawda, że to bardzo proste??:)

Czytaj dalej Śniadaniowe sucharki

Pieczone koszyczki ziemniaczane z musem z łososia

Czy znacie danie bardziej tradycyjne niż placki ziemniaczane? Często przyrządzane są w zaciszu domowej kuchni, jak i wybierane do swojego menu przez restauratorów. My, Polacy, bardzo je lubimy.

W mojej okolicy jest karczma, która słynie z placków ziemniaczanych, podawanych na różne sposoby. W weekendy żeby się do niej dostać, trzeba odpowiednio wcześniej zarezerwować sobie stolik.

Tym razem postanowiłam przygotować placki ziemniaczane w nieco innej formie – jako koszyczki pieczone w piekarniku. Jest dużo zdrowiej, choć amatorzy placków ziemniaczanych powiedzą, że to nie to samo, co smażone.

Ja takie koszyczki traktuję w kategorii przekąsek. Podane razem z musem z łososia cieszą zarówno oczy jak i podniebienie.

Czytaj dalej Pieczone koszyczki ziemniaczane z musem z łososia