Sałatka z pieczonego kalafiora

Hmm… Od dłuższej chwili myślę jak ocenić tę sałatkę??

Generalnie najlepiej jest, gdy po przygotowaniu dania jestem albo na TAK, albo na NIE. Wtedy nie ma problemu – albo smakuje, albo … „żegnaj, nie chcę mieć z tobą więcej do czynienia”;) A z tą sałatką mam problem… ani mi smakowała, ani nie smakowała… Rozumiecie coś z tego?;)

Najsprawiedliwiej będzie jeśli rozbiję ją na czynniki pierwsze;)

Kalafior – w ten sposób przygotowałam go po raz pierwszy. Taka prosta kombinacja przypraw – tylko sól i pieprz, a wyszło nadzwyczaj smacznie. Pewnie do pieczonego kalafiora wrócę jeszcze nie raz, być może urozmaicając przyprawy, bo kalafior z piekarnika ma szansę stać się w moim domu dobrą alternatywą dla tego z wody, z bułką tartą.

Żeby jednak ocenić sałatkę całościowo… no, mam problem, jak nigdy. Jest to z pewnością nietypowa propozycja. Sam sos – słodko-kwaśno-ostry z jednej strony zachwyca, a z drugiej – w połączeniu z kalafiorem – pozostawia w głowie pewnego rodzaju niedopowiedzenie…

Na prawdę, sama nie wiem….

Czytaj dalej Sałatka z pieczonego kalafiora

Sałatka Oracza – Gordona Ramsaya

Muszę przyznać, że przepis na tę sałatkę bardzo mnie zaciekawił.

Po spróbowaniu najbardziej zachwycona jestem cebulą. O tak, mogłabym całą ją wyjeść i jeszcze byłoby mi jej mało;) Już kombinuję, by wykorzystać ją do kanapek, do burgerów, jako dodatek do mięs czy innych sałatek.

Sałatka całościowo wyszła ok, ale nie żebym jakoś specjalnie miała się nią zachwycać. Niestety nie miałam rukoli i dałam szpinak. Nie sądzę jednak, iż to miałoby jakoś znacząco wpłynąć na moje zdanie.

Cebula najlepsza – tyle napiszę;):)

Czytaj dalej Sałatka Oracza – Gordona Ramsaya

Kalafiorowo-ziemniaczana sałatka z parówkami

Dziś prezentuję Wam nieco inną wersję sałatki ziemniaczanej. Dodatek kalafiora oraz podsmażonych parówek nadaje jej troszkę nowego oblicza – przynajmniej wg mnie.

Sałatka jest smaczna i sycąca.

Sprawdzi się na imprezowym stole oraz jako kolacja lub drugie śniadanie do pracy.

Czytaj dalej Kalafiorowo-ziemniaczana sałatka z parówkami

Surówka z koprem włoskim, selerem naciowym i jabłkiem

Ta surówka zebrała w necie tyle pochwał, że po prostu nie mogłam nie zapisać jej na swoją listę „dań do wypróbowania”.

Nadarzyła się świetna okazja, bo w którym sklepie nie popatrzyłam, wszędzie widziałam koper włoski – składnik, bez którego ta sałatka nie byłaby kompletna.

Jedliście go kiedyś? Ma przyjemny anyżowy zapach. Już samo to działa na plus. Dodatkowo fajnie chrupie i ogólnie jestem bardzo zaskoczona jego smakiem.

Całościowo surówka faktycznie komponuje się bezbłędnie. Z chęcią ponownie do niej wrócę:)

Czytaj dalej Surówka z koprem włoskim, selerem naciowym i jabłkiem