Chlebki Pita

Do pity podchodziłam kilka razy i choć za każdym razem wychodziły bardzo smaczne, w moim odczuciu zawsze zrobiłam coś nie tak.

Moje pierwsze pity jakoś dziwacznie przekroiłam. Zamiast zrobić kieszonkę, rozkroiłam je jak zwykłe bułki. Oczywiście w smaku w niczym to nie przeszkadzało, a nawet miało swoje plusy, bo łatwo było takie bułeczki napełnić farszem.

Kolejne podejście do pity, tym razem na mące do pizzy, również się i udało i nie udało. Pomimo tego, ze rozkroiłam je tak jak chciałam, nie zrobiłam zdjęcia „nafaszerowanych” pit;) Dlaczego? Bo farszu w nich najzwyczajniej w świecie nawet nie było widać i uznałam,że mija się to z celem;)

Obie wersje wyszły jednak bardzo smaczne, a to jest najważniejsze, prawda?

Czytaj dalej Chlebki Pita