Blok czekoladowy

Do bloku czekoladowego mam ogromny sentyment. I choć na sklepowych półkach można obecnie dostać wszystkie możliwe smaki czekolady, dla mnie ten smak z dzieciństwa chyba już na zawsze pozostanie numerem jeden. Ta oblepiająca zęby czekoladowa słodycz po prostu nie ma sobie równych.

Ostatnio podczas wspólnych rozmów z Synem temat zszedł właśnie na słodkości i ogólny dostęp do nich. Opowiedziałam dziecku o domowej czekoladzie przygotowywanej z mleka w proszku, cukru, margaryny i kakao jaką dawniej, gdy niewiele słodyczy było w sklepach, raczyła nas Mama. Następnie, niewiele się namyślając, postanowiłam swoje opowieści wprowadzić w życie i przygotować taki blok dla Synka.

Oczywiście miłe wspomnienia wróciły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – przypomniały mi się czasy dziecięcej beztroski, wakacji i zabaw na podwórku.

Synek również rozsmakował się w czekoladzie, ale… chyba nie zrobiła na nim AŻ takiego piorunującego wrażenia jak na mnie, gdy byłam w jego wieku. Cóż, mamy zupełnie inne czasy, ale i tak cieszę się, że mogłam mu przybliżyć moje smaki z dzieciństwa.

Co do samego bloku to jest bardzo prosty do przygotowania. Dodatki możemy dobierać jakie tylko nam się zamarzą – u mnie w najprostszej i najbardziej tradycyjnej wersji – z orzechami i rodzynkami. Właśnie taką wersję najczęściej przygotowywała moja Mama.

Przygotowując taki blok można wspólnie z dzieckiem, czy innymi członkami rodziny wybrać dowolne dodatki – żurawinę, herbatniki, różnego rodzaju orzechy, suszone śliwki itp. czyli wszystko na co tylko mamy w danej chwili ochotę;) Jest to też fajny pretekst do wspólnego spędzenia czasu i namówienia najmłodszych członków rodziny do pomocy w kuchni – np przy przesiewaniu do masy mleka w proszku.

Zdecydowanie warto go przygotować:)

Czytaj dalej Blok czekoladowy

Kulki a’la Rafaello

Któż z nas chociaż raz nie próbował tych kokosowych kulek z migdałem w środku? Przyznam się Wam, że bardzo je lubię. Od jakiegoś czasu jednak już ich nie kupuję, a przygotowuję w domu. Nie jest to może wierna kopia, bo brak im tego chrupiącego wafelka w środku i sama masa też jest ciut inna, ale i tak są przepyszne. Nie ma z nimi dużo pracy, a smakują wyśmienicie.

Czytaj dalej Kulki a’la Rafaello

Wafle z mlekiem w proszku

Wafle te zauroczyły mnie od pierwszego kęsa. Od samego początku byłam do nich wprawdzie pozytywnie nastawiona, gdyż uwielbiam blok czekoladowy, z którym dostrzegłam pewne podobieństwa i faktycznie nie zawiodłam się. Od czasu, gdy przygotowałam je po raz pierwszy, zawsze z chęcią do nich wracam.

Wychodzą wspaniałe:) mięciutkie i delikatne, z wyczuwalną nutą mleka w proszku oraz orzechów.

Ja wafle przygotowałam i  z wykorzystaniem gorzkiej (wówczas nie zrobiłam zdjęcia) i mlecznej czekolady. Zdradzę Wam, że wersja z gorzką czekoladą bardziej  przypadła mi do gustu zarówno smakowo, jak i wizualnie (masa wychodzi ciemniejsza) i taką wersję polecam Wam:)

Czytaj dalej Wafle z mlekiem w proszku

Wafle z mlekiem w proszku, galaretką i bakaliami

Wafelki te przygotowałam z myślą o słodkiej przekąsce na urodziny Synka. Wyszły bardzo kolorowe i z całą pewnością przyciągały oko zarówno dużych jak i małych Gości. Jedyna uwaga, to powideł nie należy nakładać zbyt grubą warstwą. U mnie było ich zdecydowanie za dużo i niestety trochę „wychodziły” podczas krojenia.

waflezgalaretka1 Czytaj dalej Wafle z mlekiem w proszku, galaretką i bakaliami

A’la knoppersy

Czy Wy też lubicie domowe wersje sklepowych słodkości? Ja zwykle nie mogę przejść obojętnie obok przepisu na wszelakie „a’la”;) Postanowiłam przygotować taką właśnie domową wersję czegoś słodkiego. Drogą eliminacji wybór padł na pełne orzeszków Wafelki Knoppersy:) I dobrze, bo od dawna już miałam na nie chrapkę:) Wyszły pyszne, nieprzyzwoicie słodkie. Ma to oczywiście swoje plusy, gdyż takie jedno ciasteczko zaspokaja potrzebę zjedzenia czegoś słodkiego na baardzo długo… A przecież wielkimi krokami zbliża się lato – mamy więc czas diet, wyrzeczeń, obiecanek i „prawie,że silnej woli”. Nie testujmy jej więc zbyt mocno. Ot, jedno ciasteczko i już… no, może dwa lub trzy;)

Uwaga: Na drugi dzień wafelki są jeszcze lepsze.

Czytaj dalej A’la knoppersy

Wilgotna Babka Nesquik

Tak jak w opisie – babka bardzo wilgotna, o delikatnym smaku słodkiego kakao. Biszkoptowa. Z dodatkiem oleju i pepsi, które nadaje jej wilgotności i sprawia, że jest mega puszysta. Pyszna! Zrobiłam na próbę myśląc już o Świętach i zniknęła dosłownie tego samego dnia. Do tego absolutnie doskonała polewa, w której się po prostu zakochałam;) Słodka, na bazie mleka w proszku, o idealnej konsystencji. Z pewnością wykorzystam ją też do innych wypieków. Przepis znalazłam na stronie Domowej Cukierenki, lekko go zmodyfikowałam.

Czytaj dalej Wilgotna Babka Nesquik

Ciasto „Dwa Michały”

Oryginalnie jest to tort, upieczony z 5 jajek i przekrojony na 4 blaty. Kiedy robiłam ciasto po raz pierwszy, wykonałam je w tej właśnie formie. Potem przy różnych innych, większych uroczystościach piekłam je już w standardowej, prostokątnej blaszce, zwiększając ilość upieczonych biszkoptów do dwóch. Ciasto jest PRZE-PYSZ-NE!:) Poważnie. Ja je wprost uwielbiam. Jest co prawda dosyć drogie, bo i kilka czekolad, i mascarpone, śmietana i orzeszki ziemne, ale jeśli potrzebujecie wypieku na jakąś ważną uroczystość i liczycie na „efekt WOW”, to to ciasto jak najbardziej się nadaje:) Dodam jeszcze, że jest bardzo podzielne, jest wysokie, świetnie się kroi i jest stosunkowo proste do wykonania. Dlatego… polecam bardzo:)

Niestety jakość zdjęć jakimi dysponuję nie jest najlepsza, ale niestety na chwilę obecną innych nie mam. Ciasto piekłam na imprezę dla mamy i nie miałam możliwości sfotografować ukrojonego kawałka. Zdjęcia też robione były późną porą, gdzie światła słonecznego już daaawno nie było, stąd też kolory są nieco przekłamane. Mam jednak nadzieję, że zdjęcia nikogo nie zrażą i zaufacie mi na słowo, że ciasto jest super:)

Czytaj dalej Ciasto „Dwa Michały”

Ciasto Mleczny Wafelkowiec

Ciasto powstało, gdyż postanowiłam wziąć udział w konkursie organizowanym przez Lusette. Pomysłów było wiele, na pierwszy ogień poszło ciasto, które w zamyśle miało składać się – podobnie jak wafelki w przekroju – z jasnej i ciemnej części. Obie masy przygotowałam z wykorzystaniem mleka w proszku, którego smak bardzo lubimy. Ciemna masa dodatkowo zawiera serek homogenizowany, roztopioną czekoladę i pokruszone wafelki. Smakowo całość jest spójna. Ciasto jest przyjemnie słodkie i myślę, że fajnie też się prezentuje. Mojej rodzinie bardzo zasmakowało i myślę, że wpisze się na stałe do mojego wypiekowego repertuaru:)

Czytaj dalej Ciasto Mleczny Wafelkowiec