Panierowany kalafior

Znacie??

Głupie pytanie – na pewno znacie;)

Panierowany kalafior to jedno z moich ulubionych dań z dziecięcych lat. Zawsze latem zajadałam się nim ze smakiem. W sumie zamiłowanie to pozostało mi po dziś dzień, i jak jesienią i zimą lubię zjeść na obiad kawałek mięsa, tak wiosną i latem mogłabym jeść głównie warzywa:)

Panierowany kalafior, i jajo sadzone, albo sałatka z pomidorów i cebuli, albo zielona sałata, do tego młode ziemniaki z masłem i koperkiem … tak, mięso zdecydowanie nie jest mi teraz potrzebne;)

Czytaj dalej Panierowany kalafior

Sałatka z arbuzem

Przepis na tę sezonową sałatkę podsunęła mi Mama. Zobaczyła go w jakimś programie telewizyjnym. Przyznam, że sama nie wpadłabym na takie połączenie.

Przygotowywałam ją i z sałatą lodową (jak widać na zdjęciu) i z mixem sałat – w tej drugiej wersji smakowała mi mimo wszystko dużo bardziej i ładniej też wyglądała.

Czytaj dalej Sałatka z arbuzem

Nocne ciasto drożdżowe

Ciasta drożdżowe nigdy nie należały do moich ulubionych. Podobnie zresztą jak serniki. Od jakiegoś czasu przekonuję się jednak zarówno do jednych jak i do drugich.

Przepis na tę nocną drożdżówkę będzie idealny przede wszystkich dla początkujących kucharzy/cukierników;) Nie potrzeba tutaj silnej ręki, mozolnego wyrabiania, ani nawet robota kuchennego. Jedynie w co należy się uzbroić to cierpliwość – wieczorem wsypujemy większość składników do miski, a następnego dnia rano dodajemy mąkę z aromatem waniliowym, mieszamy, czekamy aż ciasto wyrośnie, pieczemy i w zasadzie to wszystko. W wersji bogatszej można pokusić się o dodatek owoców i kruszonki do czego szczerze Was namawiam:)

Samo ciasto jest smaczne, wilgotne, choć mimo wszystko daleko mu do takiej idealnej puszystej drożdżówki jaką lubię najbardziej. Smakiem nieznacznie odbiega od tradycyjnego drożdżowca jaki robiły nasze Babcie, ale sama forma przygotowania jest inna, więc tak być musi;) Co do ciast drożdżowych, to chyba najbardziej zadowolona byłam z tego, które przygotowałam wg tego przepisu -> KLIK, ale to nocne też nie jest takie złe;)

Czytaj dalej Nocne ciasto drożdżowe

Ziemniaczana sałatka z rzodkiewkami

Dopadła mnie ostatnio kulinarna niemoc. Niemoc jeśli chodzi o gotowanie, a tym bardziej robienie zdjęć i blogowanie. Dlatego obiad dziś dość skromny u nas – sałatka ziemniaczana z rzodkiewką otulona mieszanką jogurtu greckiego, niewielkiej ilości majonezu oraz musztardy francuskiej, a do tego kiełbasa. I tyle.

Czytaj dalej Ziemniaczana sałatka z rzodkiewkami

Sałatka makaronowa z brokułem

Dzisiejsza propozycja to przykład na to, że sałatka wcale nie potrzebuje dużej ilości składników by była pyszna. Dodatkowo kawałeczki brokuła oplatające makaron cieszą nie tylko podniebienie, ale i oczy;)

Czytaj dalej Sałatka makaronowa z brokułem

Schab po prowansalsku wg Siostry Anastazji

Pomimo tego, iż fanką przepisów siostry Anastazji jestem od dawna i posiadam chyba wszystkie jej książki, na ten przepis nie zwróciłam uwagi, a dowiedziałam się o nim dopiero od koleżanki z pracy.

Kilka lat zeszło mi zanim przygotowałam je u siebie. Błąd!

Pamiętam jak koleżanka mówiła, że przygotowując te kotlety rezygnuje z sera, bo mocno i szybko topi się on na patelni. Ja postanowiłam przygotować je z serem cheddar, który świetnie znosi wysokie temperatury.

Wyszły pyszne, delikatne, aromatyczne. Nie miałam z nimi najmniejszego problemu. Myślę sobie, że to chyba najsmaczniejsze kotlety schabowe jakie jadłam:)

Czytaj dalej Schab po prowansalsku wg Siostry Anastazji

Sałatka z tortellini

W sałatkach uwielbiam to, że można je dowolnie modyfikować, opuścić nielubiany składnik bez większej szkody dla ogólnego odbioru lub dodać coś od siebie. Tyczy się to sałatek typu misz-masz, lub drobnych dodatków. Aby ta sałatka smakowała, mimo wszystko trzeba być fanem małych pierożków tortellini, które stanowią podstawę i główny składnik tej sałatki, a bez których nie byłaby ona właśnie tą sałatką;) Smak farszu można sobie natomiast dobierać dowolnie. U mnie dziś połączenie tortellini z szynką plus serowych.

Czytaj dalej Sałatka z tortellini