Stefanka – szybkie ciasto bez pieczenia

Przygotowując ten smakołyk cofnęłam się w czasie do lat dziecięcych. Jak przez mgłę przypomniałam sobie smak tego Grysikowca, bo zdaje się, że tak nazywano u nas to ciasto. Warstwy co prawda były dwie – jasna i kakaowa i choć pamiętam, że lubiłam jego smak, nie robiliśmy go zbyt często … Muszę podpytać Mamę dlaczego;)

Sentymenty sentymentami, jeśli jednak moje dziecko uznało, że ciasto jest przepyszne i dostałam za niego „100 punktów”, to musi coś w nim być;) Nadmienić muszę, że Synek słodkie uwielbia, jednak jeszcze nie do końca docenia te domowe wypieki… woli lizaki, cukierki itp;) więc kiedy mówi, że coś domowego mu smakuje i chce jeszcze, to jestem w siódmym niebie;)

„Stefankę” zjedliśmy na podwieczorek, a resztę na słodkie śniadanie. Powiem Wam, że kawałkiem można się nasycić na bardzo długo. To wszakże grysik kakaowy, tyle, że gęstszy i pyszniejszy;) Konsystencję ma idealną, smak również, więc jak dla mnie 10/10;) Oczywiście rozpatrywane w kategorii ciast zwyczajnych/tygodniowych… Chociaż, jakby się uprzeć, to i na jakąś uroczystość mogłoby być – np dziecięce urodziny, A Co!;)

Czytaj dalej Stefanka – szybkie ciasto bez pieczenia