Sen Ogrodnika

Pamiętam moje zaskoczenie gdy pierwszy raz spróbowałam tego ciasta. Takie proste, a jednocześnie takie dobre. Od tamtego czasu wielokrotnie już wracałam do tego przepisu przygotowując je i na co dzień i od święta. Chylę czoła dla autorki przepisu i po stokroć dziękuję, bo to na prawdę świetna receptura.

Ciasto zasmakuje przede wszystkim wielbicielom wypieków typu „murzynek”. Spód wychodzi fantastyczny za każdym razem – mięciutki i wilgotny i taaaki kakaowy, że aż palce lizać. Większa trudność jest jeśli chodzi o masę – trzeba wyczuć odpowiedni moment zarówno w ubiciu śmietany, jak i rozmieszaniu jej z budyniem i żelatyną.

Całościowo ciasto bardzo pozytywnie zaskakuje. Jest niesamowicie lekkie i wilgotne. Ja je lubię bardzo.

Czytaj dalej Sen Ogrodnika

Sernik z musem śliwkowym

Duża ilość śliwek zobowiązuje – również i w tym tygodniu nie mogło więc zabraknąć ciasta z tymi owocami.

Pomyślałam o serniku i wybór padł na ten z Kwestii Smaku. Jeżeli chodzi o serniki, to jest to pierwsze miejsce, od jakiego zaczynam poszukiwania pomysłów na nowe smaki. Wszystkie serniki jakie do tej pory wypróbowałam z tej strony bardzo mi smakowały.

Również i tym razem się nie zawiodłam. Serniczek jest pierwsza klasa, choć… mój wyszedł trochę zbyt słodki. Zredukowałam nieco ilość cukru w masie, ale i tak czuć było słodycz… Następnym razem zmniejszę również nieznacznie ilość cukru w samym serniku.

Jeżeli chodzi o mus śliwkowy to w dużej mierze jego smak zależeć będzie od samych śliwek.

Czytaj dalej Sernik z musem śliwkowym

Nocne ciasto drożdżowe

Ciasta drożdżowe nigdy nie należały do moich ulubionych. Podobnie zresztą jak serniki. Od jakiegoś czasu przekonuję się jednak zarówno do jednych jak i do drugich.

Przepis na tę nocną drożdżówkę będzie idealny przede wszystkich dla początkujących kucharzy/cukierników;) Nie potrzeba tutaj silnej ręki, mozolnego wyrabiania, ani nawet robota kuchennego. Jedynie w co należy się uzbroić to cierpliwość – wieczorem wsypujemy większość składników do miski, a następnego dnia rano dodajemy mąkę z aromatem waniliowym, mieszamy, czekamy aż ciasto wyrośnie, pieczemy i w zasadzie to wszystko. W wersji bogatszej można pokusić się o dodatek owoców i kruszonki do czego szczerze Was namawiam:)

Samo ciasto jest smaczne, wilgotne, choć mimo wszystko daleko mu do takiej idealnej puszystej drożdżówki jaką lubię najbardziej. Smakiem nieznacznie odbiega od tradycyjnego drożdżowca jaki robiły nasze Babcie, ale sama forma przygotowania jest inna, więc tak być musi;) Co do ciast drożdżowych, to chyba najbardziej zadowolona byłam z tego, które przygotowałam wg tego przepisu -> KLIK, ale to nocne też nie jest takie złe;)

Czytaj dalej Nocne ciasto drożdżowe

Ciasto Jamajka

Od kiedy zrobiłam Bananową Chmurkę (przepis tutaj – KLIK) stała się ona jednym z moich ulubionych ciast. Ostatnio znowu naszła mnie na na to ciasto ochota, ale… chciałam je zrobić nieco szybciej. Postanowiłam zrezygnować z kruchego spodu oraz z bezy, a całość zrobić na czekoladowym biszkopcie. Przepis, który mignął mi kiedyś w internecie, a który udało mi się odnaleźć tutaj wydawał się być do tego idealnym. Niestety, ciasto choć przepyszne, Bananową Chmurką niestety nie jest. I choć wykonuje się go znacznie szybciej, faworyt utrzymuje swoją pozycję;)

jakajka5 Czytaj dalej Ciasto Jamajka

Ciasto maślankowe z rabarbarem

Proste ciasto z rabarbarem. Maślankowe. Przyjemnie puszyste. Nie za słodkie.

Nie boję się użyć tego określenia – idealne:)

Takie ciasto to fajna opcja wypieku na szybko. No i sezon na rabarbar, więc trzeba korzystać. Ale, ale! Ciasto będzie fajnie smakowało również z innymi owocami. Już sobie je wyobrażam z agrestem, wiśniami, albo malinami…. 🙂

Zróbcie koniecznie, bo jest pyszne:)

Czytaj dalej Ciasto maślankowe z rabarbarem

Ciasto pomarańczowe z kremem mascarpone i wiśniową frużeliną

To ciasto szczególnie upatrzył sobie mój Synek. Zjadł go nieprawdopodobną ilość;) Oczywiście najlepsza była dla niego warstwa owocowa i kremowa. Spód, o dziwo, jadł również, tyle, że na samym końcu;)

Dlaczego napisałam „o dziwo”? Bo ciasto jest dość nietypowe. Nie jest to delikatny biszkopt, nie jest to też tradycyjny ucieraniec. Jest dość ciężkie i zbite, a przynajmniej mi takie wyszło. Być może jest to właśnie taki typ ciasta, a być może zrobiłam coś nie tak, lub trzymałam go za krótko w piekarniku? Bardziej prawdopodobna wydaje się wersja ostatnia;)

Przepis jest jednak na tyle ciekawy, że z chęcią wykonam go ponownie, tym bardziej,że odzew domowników co do niego był bardzo pozytywny:)

Czytaj dalej Ciasto pomarańczowe z kremem mascarpone i wiśniową frużeliną

Adam i Ewa

Otwierając bloga, postanowiłam zacząć nieco symbolicznie od przepisu na ciasto, które było moim pierwszym samodzielnie przygotowanym wypiekiem. Pamiętam jaka radość towarzyszyła mi wówczas z efektu końcowego i myślę, że zawsze będę już podchodziła do tego przepisu z dużym sentymentem. Skąd taka nazwa? Nie mam pojęcia. Adam i Ewa kojarzą mi się z rajem, a rajski ogród jakoś bardziej z jabłkami niż mandarynkami, no ale zostawiając już genezę powstania nazwy tego placka, witam Wszystkich serdecznie i zapraszam na pyszne ciasto do kawy:)

adamiewa1-1

Biszkopt:

  • 4 duże jajka
  • 3/4 szklanki cukru drobnego do wypieków
  • 1 szkl. mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3-4 łyżki oleju

Masa:

  • 2 puszki mandarynek
  • 2 szklanki soku pomarańczowego
  • 2 op. budyniu waniliowego bez cukru
  • 3-4 łyżki cukru
  • 500 ml śmietanki 30% lub 36%
  • 3 łyżeczki żelatyny lub śmietan-fix
  • 2 op. herbatników

Białka ubijamy na sztywną pianę, pod koniec stopniowo dodając cukier. Do ubitej piany dodajemy po 1 żółtku, nie przerywając ubijania. Ja zwykle po dodaniu ostatniego żółtka dodaję kilka łyżek oleju i jeszcze chwilę miksuję.  Następnie dosypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia i za pomocą szpatułki delikatnie łączymy z masą jajeczną. Wylewamy na blachę wylożoną papierem do pieczenia i wkładamy do nagrzanego do 180 st. piekarnika na 20-25 minut.

Na upieczonym i wystudzonym biszkopcie układamy odsączone mandarynki.

Odmierzamy 1/2 szkl. soku pomarańczowego, w którym rozpuszczamy budynie. Pozostały sok, oraz sok z mandarynek wlewamy do większego rondelka, dodajemy cukier i zagotowujemy. Na gotujący się sok wlewamy rozpuszony proszek budyniowy i mieszamy do zgęstnienia. Gorący budyń wylewamy na ciasto, równo rozprowadzamy.

Żelatynę zalewamy zimną wodą, odstawiamy do napęcznienia, następnie rozpuszczamy ją, wkładając na kilkanaście sekund do mikrofalówki, lub podgrzewając w kąpieli wodnej. W międzyczasie ubijamy śmietankę, pod koniec dodając cukier puder, oraz rozpuszczoną żelatyną (lub smietan-fix).

Bitą śmietanę wykładamy na budyń, na wierzchu układając herbatniki.

adamiewa3.1