Szarlotka z pianką

Szarlotka… któż jej nie lubi?:)

To, bez dwóch zdań, obowiązkowe ciasto w sezonie. Ja mam na szarlotkę co najmniej 3 ulubione przepisy. Oto jeden z nich;)

Baaardzo kruche, delikatne, lekko sypiące się ciasto, z pysznymi jabłkami i świetną pianką przygotowaną na bazie białek, cukru i cytrynowego kisielu.

Czytaj dalej Szarlotka z pianką

Szarlotka z ajerkoniakiem wg Siostry Anastazji

Szarlotkę tę przygotowałam niedawno po raz pierwszy i poniżej przedstawię Wam kilka moich spostrzeżeń na temat tego wypieku.

Po pierwsze – choć ciasto nazywa się „Szarlotka z ajerkoniakiem”, ajerkoniak to nie jedyny alkohol wykorzystywany do tego ciasta. Masa budyniowa przygotowywana jest między innymi na białym winie i to głównie od niego będzie zależeć smak masy. Na pewno warto więc wybrać takie, które wiemy, że nam smakuje, ALE… w mojej opinii samo to nie daje gwarancji sukcesu. Ja wykorzystałam wytrawne wino, ale pomimo tego, że zdecydowałam się na takie znane i lubiane przez nas, w masie trochę mnie ten smak drażnił. Myślę sobie, że jeśli ponownie będę przygotowywać to ciasto, to wino zastąpię albo większą ilością soku, albo po prostu wodą. A może lepsze byłoby wino półsłodkie?? Jeśli macie jakieś doświadczenie w wypiekach z dodatkiem wina, podzielcie się opinią na ten temat;)

Po drugie – jabłka. Siostra Anastazja nie precyzuje czasu pieczenia. Podaje, by ciasto piec do miękkości jabłek. Ja szczerze mówiąc nie zwróciłam uwagi na ten zapis i piekłam przez około 45 minut – po tym czasie brzegi ciasta ładnie mi się zarumieniły, więc wyjęłam ciasto z piekarnika. Po przestudzeniu okazało się, że jabłka miałam jeszcze lekko twarde (myślę, że brakło im jakichś 10-15 minut, tak jak w przypadku Ciasta z połówkami jabłek ,gdzie jabłka miękkie były po około godzinie. Dużo pewnie też będzie zależało od samej odmiany jabłek). Stąd moja uwaga – pod koniec pieczenia sprawdzamy np patyczkiem czy jabłka są już miękkie, a w razie potrzeby ciasto przykrywamy papierem do pieczenia. Lub… rezygnujemy z ładnie prezentujących się połówek jabłek i kroimy je na mniejsze kawałki – takie powinny szybciej się zapiec.

Po trzecie – kruche ciasto… Nie, tutaj nie mam absolutnie żadnych uwag. Ciasto jest FE-NO-ME-NAL-NE! Pyszne. Doskonałe. Najlepsze. Chętnie wykorzystam je do innych wypieków.

Podana w przepisie ilość ajerkoniaku wg mnie jest dość mocno zawyżona. Ja wykorzystałam go zdecydowanie mniej, ale to już rzecz gustu. Na pewno jednak warto użyć takiego gęstego, który nie będzie spływał z ciasta.

Pomimo licznych uwag i drobnych potknięć z mojej strony, uważam, że ciasto to jest bardzo dobre. Siostra Anastazja kolejny raz nie zawodzi:)

Czytaj dalej Szarlotka z ajerkoniakiem wg Siostry Anastazji

Bananowiec z jabłkami

Doskonałe ciasto z bananami, trochę na wzór ciasta „Fale Dunaju”.

Mamy tutaj jasne i ciemne ciasto z zatopionymi w nim kawałkami jabłek. Kolejne warstwy to: pyszna masa bananowa, banany zatopione w galaretce oraz śmietankowa pianka z galaretką.

Ciasto nie jest trudne w wykonaniu, choć przez galaretki nieco czasochłonne – należy przygotowanie ich rozłożyć sobie odpowiednio w czasie. Wychodzi wilgotne i pyszne, o wspaniałym bananowym smaku, który jest tutaj dominujący.

Ilekroć zrobię, zawsze zachwyca. Polecam.

Czytaj dalej Bananowiec z jabłkami

Jabłecznik ucierany

Co do tego jabłecznika mam dość mieszane uczucia. W smaku wyszedł bardzo dobry i wilgotny, natomiast dosyć ciężko się kroił i z lekka mi się kruszył.

W kategorii ciast tygodniowych, zwyczajnych, takich typowo do herbaty, gdy chce nam się czegoś słodkiego, oceniłabym go dość wysoko, ale jeśliby wziąć pod uwagę przygotowanie go dla gości… może niekoniecznie…  a może to tylko u mnie tak źle wyszło? Źle pod względem krojenia, jeszcze raz muszę to zaznaczyć, bo smakowo jabłecznik jest bardzo fajny.

Czytaj dalej Jabłecznik ucierany

Sękaczek wg Siostry Anastazji

Trzy warstwy kruchego ciasta przełożone masą jabłkową i masą orzechową na wierzchu.

Ciasto określiłabym jako łagodne, delikatne w smaku. Zdecydowanie najlepsze na 2-3 dzień, gdy kruche blaty nieco zmiękną.

Czytaj dalej Sękaczek wg Siostry Anastazji

Ciasto orzechowo-jabłkowe z masą cappuccino

Przepyszne, wysokie i podzielne ciasto! Z pyszną jabłkowo-orzechową wkładką. Trochę takie w stylu ciast s. Anastazji:)

Przepis wypatrzyłam kiedyś na blogu u Beti i czekałam na moment, aż go wykonam:)

Pyszny, mięciutki biszkopt orzechowy. Fantastyczna, wilgotna jabłkowo-orzechowa wkładka i masa o smaku cappuccino.

Masa obarczona jest ryzykiem niepowodzenia, bowiem jak czytałam w komentarzach, niektórym wychodziła dosyć rzadka. Również u mnie po dodaniu ubitych na parze jajek nieco się upłynniła, jednak po chwili spędzonej w lodówce ponownie nabrała odpowiedniej konsystencji.

Czytaj dalej Ciasto orzechowo-jabłkowe z masą cappuccino

Jabłkowo-orzechowe s.Anastazji

Ciasto to bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Przygotowując je nawet nie przypuszczałam, że będzie mi AŻ TAK smakować:)

Smak taki jak w nazwie: jabłkowo-orzechowy z lekko wyczuwalną wkładką krucho-drożdżową. Najlepsze chyba na 2-3 dzień po przygotowaniu. Myślę, że z tego też powodu świetnie sprawdzi się jako świąteczny wypiek. Możemy przygotować go wcześniej, a zachowa super smak i świeżość na długo.

Jest wysokie, podzielne, łatwo się kroi. I przede wszystkim jest bardzo, bardzo dobre. Polecam:)

Czytaj dalej Jabłkowo-orzechowe s.Anastazji

Jabłecznik z połówkami jabłek

Do zrobienia tego jabłecznika zmotywowała mnie spora ilość jabłek, jaka zalega w piwnicy. No może zalega to złe określenie, ale wiecie co mam na myśli;) Trzeba korzystać z tego co się ma, a że mamy dużo jabłek, to aż się prosi, by zrobić z nich jabłecznik.

Z poniższego przepisu skorzystałam po raz pierwszy i muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona.

Dodatek serka waniliowego sprawia, że ciasto wychodzi zupełnie inne w smaku, bardziej jakby delikatne.

Do tego przygotowanie go jest proste i bardzo szybkie.

Czytaj dalej Jabłecznik z połówkami jabłek