Ciasto „Fiona” – bez pieczenia

Dziś będzie bez serduszek, za to na różowo, bo kiedy jak nie na Walentynki właśnie taka ilość różu jest dozwolona;) „Fiona” to ciasto bez pieczenia. Różowy kolor zawdzięcza malinowemu budyniowi przygotowanemu na malinowym soku. Do tego pianka, a jekżeby inaczej, różowa – z bitej śmietany z różową galaretką, oraz taka też galaretka na wierzchu. Masy oddzielone są delicjami malinowymi. Kto dotrwał do końca opisu i różowy kolor go nie odstrasza dodam, że ciasto jest fantastyczne w smaku. Szczerze, nie spodziewałam się, że wyjdzie tak smaczne. Spodoba się każdej małej księżniczce, choć mam nadzieję, że mój Mały Książe jak wróci z przedszkola, też będzie zadowolony, bo uwielbia malinowy smak;) Polecam, nie tylko na Walentynki;)

Czytaj dalej Ciasto „Fiona” – bez pieczenia

Buraczki z rokpolem

Co do tych buraczków miałam pewne obawy czy zasmakują one domownikom. Chodziło mianowicie o dodatek sera. Bałam się czy nie zdominuje on zupełnie smaku buraków, które jadamy często, ale w tradycyjnej postaci. Na szczęscie obawy okazały się bezpodstawne. Rodzinka zachwalała „inny”/nowy smak. Dodatek orzechów był również pewnego rodzaju miłą niespodzianką. Oczywiście w przygotowaniu tych buraczków najwięcej czasu zajmuje ich ugotowanie, dlatego ja obgotowałam je na spokojnie dzień wcześniej, po przestudzeniu wstawiłam je do lodówki, a na następny dzień wystarczyło tylko je zetrzeć, przygotować resztę składników i dodatek do obiadu był gotowy raz dwa. Inną opcją przyspieszenia sobie pracy jest też zakupienie gotowych, ugotowanych/pieczonych już buraków.

Czytaj dalej Buraczki z rokpolem

Ciasteczka czekoladowo-miętowe na Walentynki

Święto Zakochanych tuż, tuż. Zgodnie z powiedzeniem, że „przez żołądek do serca” warto przygotować dla swoich Połówek coś pysznego. Dla wszystkich fanów czekolady, mam właśnie coś takiego: wspaniałe ciasteczka czekoladowo-miętowe. Nas one oczarowały i z zadowoleniem stwierdzam, że dawno już żadne nie smakowały mi tak bardzo. Co prawda tuż po wyjęciu z piekarnika miałam obawy, czy aby nie będą zbyt gorzkie, ale gdy wystygły… niebo w gębie. Zaserwujcie więc takie „niebo” swoim ukochanym.

Czytaj dalej Ciasteczka czekoladowo-miętowe na Walentynki

Pizza – kurczak, pieczarki, papryka, cebula, kukurydza, mozzarella

Jako, że dziś Międzynarodowy Dzień Pizzy na blogu nie mogło zabraknąć też przepisu na pizzę właśnie. Zdjęcie co prawda robione jakiś czas temu, w czasach gdy pstrykałam fotki zrobionym daniom gdzie popadnie, ale mam nadzieję, że sam przepis się spodoba. A przepis na ciasto stosuję już od kilku lat. Znalazłam go w czeluściach internetu, jednak nie jestem w stanie podać dokładnego źródła. W czasach, gdy wpisywałam go do swego zeszytu nie sądziłam, iż kiedykolwiek będzie mi potrzebne podanie jego pochodzenia. Jedno jest pewne, jak dla mnie jest fenomenalne. Długo szukałam tego idealnego, a gdy wypróbowałam ten, poszukiwań zaprzestałam;) Ciasto jest raczej z tych grubszych, jednak dla mnie jest to w tym wypadku zaletą, gdyż można poszaleć z ilością dodatków. Serwowaną w pizzerii wolę jednak na cieńszym cieście.

pizza2

Czytaj dalej Pizza – kurczak, pieczarki, papryka, cebula, kukurydza, mozzarella

Ciasto podwójnie orzechowe z wafelkami

Piekąc to ciasto postawiłam na orzechy, dużo orzechów;) Biszkopt upiekłam z dodatkiem kakao, do tego masa na bazie serka mascarpone utartego z czekoladowo-orzechowym kremem oraz podprażonymi orzeszkami ziemnymi. Masa przez dodatek tego kremu jest dosyć słodka, dlatego drugą masę stanowi m.in kwaśna śmietana wymieszana ze zmielonymi orzechami włoskimi i pokruszonymi wafelkami. Kawałki wafelków oddzielają również obie masy, co daje bardzo przyjemny efekt. Konsystencją ciasto różni się nieco od Mlecznego Wafelkowca. To jest zdecydowanie bardziej „tortowe”, i choć po schłodzeniu ciasto jest zwarte i tak zalecam jedzenie łyżeczką;)

Czytaj dalej Ciasto podwójnie orzechowe z wafelkami

Ciasto Mleczny Wafelkowiec

Ciasto powstało, gdyż postanowiłam wziąć udział w konkursie organizowanym przez Lusette. Pomysłów było wiele, na pierwszy ogień poszło ciasto, które w zamyśle miało składać się – podobnie jak wafelki w przekroju – z jasnej i ciemnej części. Obie masy przygotowałam z wykorzystaniem mleka w proszku, którego smak bardzo lubimy. Ciemna masa dodatkowo zawiera serek homogenizowany, roztopioną czekoladę i pokruszone wafelki. Smakowo całość jest spójna. Ciasto jest przyjemnie słodkie i myślę, że fajnie też się prezentuje. Mojej rodzinie bardzo zasmakowało i myślę, że wpisze się na stałe do mojego wypiekowego repertuaru:)

Czytaj dalej Ciasto Mleczny Wafelkowiec

Sernik Zebra bez pieczenia

Kiedy znalazłam na tej stronie sernikową zebrę i to w dodatku bez pieczenia, oniemiałam z zachwytu. Zdjęcie prezentowane na blogu wyglądało tak smakowicie, że jeszcze tego samego dnia zakupiłam potrzebne składniki. Być może to kwestia sera, albo braku odpowiednich umiejętności, jednak mój serniczek nie wyszedł już tak zachwycająco;) W smaku jednak jest taki jak sobie wyobrażałam: lekki i delikatny, więc koniec końców jestem zadowolona:)

zebrabp Czytaj dalej Sernik Zebra bez pieczenia