Tort dyniowy

Długo się zastanawiałam czy dzisiejszy post powinien się ukazać. Wiadomo, człowiek zawsze chciałby się pokazywać od tej najlepszej strony, a tu klops;) Jeśli chodzi o mnie i torty, to cóż… słowa są zbędne, wystarczy spojrzeć na zdjęcie:) Tak się jakoś składa, że choć w kuchni lubię piec i gotować, tak z tortami od zawsze miałam problem. Z tortami, a raczej z ich upiększaniem;) bo spod mojej ręki piękne to one nie wychodzą;) Rozprowadzanie wszelakich mas po bokach tortu zawsze było moją zmorą. Ludzie, jak Wy to robicie tak równo?!;)

Ten jest jednak wyjątkowy. Wyjątkowo smaczny i aż żal byłoby nie podzielić się przepisem dalej. Recepturę znalazłam na blogu Candy Company i tak mnie zachwyciło umieszczone tam zdjęcie, że postanowiłam go zrobić. Torcik wygląda po prostu jak marzenie. Tamten, nie mój;) Moje zdjęcie możnaby śmiało postawić obok oryginału i podpisać – „wyobrażenia… i rzeczywistość”;)

Nawet karmel nie wyszedł mi tak jak powinien i nie pytajcie, jak go robić, bo szczerze mówiąc nie mam pojęcia. Ja otrzymałam pyszną krówkę;) Rozprowadziłam ją więc na środku tortu zamiast pozwolić spłynąć po krawędzi – pewnie i tak by nie spłynęła;) Jeśli macie jakieś wskazówki co zrobiłam nie tak, że karmel wyszedł mi tak gęsty, czekam na sugestie;)

Czytaj dalej Tort dyniowy