Pyszna sałatka a’la Cesar (wg Karola Okrasy)

Bardzo lubię oglądać Pana Karola jak prezentuje swoje przepisy. Chętnie też z nich korzystam. Ta sałatka oczarowała mnie od pierwszego kęsa. Jest przepyszna. Wcześniej słyszałam już o niej, ale nigdy nie ciągnęło mnie by ją wypróbować. Wydawała mi się dosyć pospolita: sałata (w oryginale rzymska), pomidorki, kurczak, no i grzanki. Pospolita? Nic bardziej mylnego!:) Sałatka jest pierwsza klasa. Śmiało rzec mogę, że od teraz jest to jedna z moich ulubionych sałatek. Oj, chce mi się jeszcze;)

Oryginalne proporcje są nieco większe, ja użyłam jednej sałaty lodowej i podwójnej piersi kurczaka. Z tej porcji solidnie pojadły 3 osoby:) Jeżeli planujecie zachwycić gości proponuję przygotowanie właśnie tej sałatki, z tym, że wg ilości podanych w oryginale. Tam również znajdziecie nieco bogatszą wersję przygotowania sosu. Ja troszkę sobie ułatwiając sprawę po prostu dodałam majonez. Nie mniej jednak sos smakuje rewelacyjnie i następnym razem również w ten sposób go przygotuję.

Czytaj dalej Pyszna sałatka a’la Cesar (wg Karola Okrasy)

Kąski kurczaka w cieście kokosowym

Zamarzyło mi się mięso o kokosowym posmaku. Postanowiłam przygotować takie właśnie kąski z kurczaka w kokosowym cieście. Kokos jest tutaj wyraźnie wyczuwalny. Idealnie smakuje z sosem słodko-kwaśnym, bez którego to danie nie byłoby pełne. Ja pokroiłam mięso w dość dużą kostkę, ale myślę, że lepiej sprawdziłyby się jeszcze ciut mniejsze kawałki, takie „na raz”.

Czytaj dalej Kąski kurczaka w cieście kokosowym

Sałatka z kapusty pekińskiej z mandarynkami

Przyznam się, że kapustę pekińską (nie licząc sałatki gyros) używam tylko jako dodatek do dań obiadowych. Kiedy więc zobaczyłam przepis na sałatkę z kapusty pekińskiej w dosyć ciekawym i niebanalnym połączeniu postanowiłam ją spróbować. Bardzo nam smakowała.

Czytaj dalej Sałatka z kapusty pekińskiej z mandarynkami

Marokańskie szaszłyki

Dlaczego marokańskie, tego nie wiem. Przepis na te szaszłyki znalazłam pod tą nazwą i w niezmienionym stanie przekazuję dalej. Szaszłyki te są typowo męskim daniem, gdyż składają się z samego mięsa. Ok, nie będę stereotypowa;) Poprawię się i napiszę tylko tyle, że nie są dla każdego. Nie każdemu posmakują. Ja np nie licząc tego, że jednak brakowało mi trochę jakichś warzyw, uznałam, że są za ostre, pomimo tego, iż nie ma w nich zbyt wielu pikantnych przypraw. Mimo wszystko przepis zapisuję, bo mój M. się nimi zajadał i je chwalił:)

Czytaj dalej Marokańskie szaszłyki

Kolorowe szaszłyki z patelni i piekarnika

Jeżeli chodzi o grillowanie, to niestety pogoda nas w tym roku nie rozpieszcza. Nam udało się grillować tylko raz. Był boczek oraz karkówka i kiełbasa:) Miałam jeszcze straszną chęć na szaszłyki, ale… nie ma kiedy ich zrobić. Na szczęście „jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma”;) Pogoda mi planów nie popsuje!;) Miały być szaszłyki? Będą szaszłyki;) Co prawda nie z grilla, a z patelni i piekarnika, ale co tam;) Grunt, że zachcianka spełniona:) Szaszłyki wyszły bardzo delikatne. Czosnek i cytryna zawarte w marynacie są lekko wyczuwalne. Smakują wyśmienicie.

koloroweszaszlyki2 Czytaj dalej Kolorowe szaszłyki z patelni i piekarnika