Zdrowa sałatka „ryżowa” – bez ryżu:)

Nazwa sałatki może być z lekka myląca… Już więc tłumaczę dlaczego słowo ryż umieściłam w cudzysłowiu i dlaczego ryżowa sałatka jest bez ryżu;) Nie wykorzystujemy tutaj ryżu jako takiego, a zmiksowane na drobno i podsmażone różyczki brokułu. Jest więc to taki brokułowy „ryż”.

Przepis zamieszczam w ramach akcji #OLEJKONWENANSE z Olejem Wielkopolskim, w której postanowiłam wziąć udział.  Podejmując kulinarne wyzwanie, chciałabym pokazać Wam, że łącząc różne smaki, czasem może dość nieoczywiste, otrzymać możemy danie z tzw „efektem WOW!”:)

Czy mi się udało? Wydaje mi się, że tak:) Przekonajcie się sami i zróbcie taką sałatkę u siebie:)

Czytaj dalej Zdrowa sałatka „ryżowa” – bez ryżu:)

Rolada z cukinią, fetą i suszonymi pomidorami

Wstawiam przepis na roladkę, którą zrobiłam już jakiś czas temu.

Zdarza mi się, że nie publikuję przepisów na bieżąco, fakt, jednak zwykle po przygotowaniu dania, od razu zabieram się za napisanie o nim czegoś i taki szkic czeka sobie po prostu „na swój czas”.

Tym razem nie zrobiłam tego i teraz, jak nie trudno się domyśleć, mam w głowie pustkę.

Przepis wstawiam za autorką.

Fajna rolada – tyle napiszę;)

Czytaj dalej Rolada z cukinią, fetą i suszonymi pomidorami

Sałatka „pod wódeczkę”;)

Skuszona nazwą, postanowiłam przygotować taką sałatkę na imieniny mojego Taty:) W sumie nie wiem co Wam o tej sałatce napisać, bowiem prawie w ogóle jej nie skosztowałam. Rodzinka natomiast chwaliła, więc przekazuję ich pozytywną opinię:) Generalnie mix składników jest tutaj dość specyficzny – trzeba lubić i pomidory suszone i czosnek marynowany i czarne oliwki i fetę;) Wg mnie to sałatka dla odważnych:)  No to…. kto się skusi?;)

Czytaj dalej Sałatka „pod wódeczkę”;)

Makaronowa sałatka w greckim stylu

Niejednokrotnie wspominałam już, że najbardziej lubię sałatki makaronowe.

Kiedy więc dostałam zaproszenie do konkursu: Świętuj z Lubellą Światowy Dzień Makaronu 25 X 2017, wiedziałam, że wezmę w nim udział i że przepis, z jakim w nim wystartuję, będzie właśnie na sałatkę:)

Dzisiejsza sałatka, to taka wariacja na temat sałatki greckiej. Jest w niej wszystko co najlepsze, a więc mnóstwo świeżych warzyw, oliwki, feta oraz makaron:) Ja wykorzystałam nowość od Lubelli – makaronowe mini kokardki, które moim zdaniem są wprost stworzone do sałatek:)

Sałatkę zrobiłam na domową imprezę i ilościowo wyszła jej całkiem spora miska. Rozdzieliłam składniki na dwie części i jedną podałam z sosem majonezowym, a drugą z czosnkowym sosem na bazie oliwy i musztardy starofrancuskiej. Obie wersje świetne, choć jednak większość domowników i gości skłaniała się ku łagodniejszej w smaku, z majonezem;)

Czytaj dalej Makaronowa sałatka w greckim stylu

Szybka sałatka z zielonego ogórka, słonecznika i fety

Świetna i szybka w przygotowaniu sałatka. Po raz pierwszy jadłam ją u rodziny na Komunii i tak mi ta prostota składników zasmakowała, że postanowiłam przygotować ją w domu. Zastanawiałam się jeszcze nad dodatkiem czosnku, ale w końcu z niego zrezygnowałam. Sałatka jest pyszna, świeża, 3-składnikowa, której najlepszym elementem są podprażone, chrupiące ziarna słonecznika;)

Czytaj dalej Szybka sałatka z zielonego ogórka, słonecznika i fety

Sałatka z ogórkiem, awokado i fetą

Był taki okres, że razem z Mężem zajadaliśmy się tego typu sałatkami w ramach drugiego śniadania w pracy. Sos pozostawał ten sam, podobnie jak mix sałat, zmieniały się jedynie dodatki. Jedną z tych sałatek była właśnie ta, z ogórkiem, awokado i fetą. Po kilku miesiącach jedzenia sałat na drugie śniadanie,  serwuję ją już głównie jako dodatek do drugiego dania;) W tej roli również sprawdza się doskonale.

Czytaj dalej Sałatka z ogórkiem, awokado i fetą

Naleśniki ze szpinakiem pod beszamelem

Zapraszam dziś na naleśniki ze szpinakiem oraz fetą zapieczone pod beszamelem. Całość bardzo smaczna… niestety mało fotogeniczna;) Być może nie sprawdzi się jako wykwintne danie dla gości, jednak spisze się idealnie jako danie bezmięsne na obiad czy ciepłą kolację.

Czytaj dalej Naleśniki ze szpinakiem pod beszamelem

Chaczapuri adżarskie

Chaczapuri?? Wygląda na to, że mało światowa jestem, gdyż dopiero niedawno pierwszy raz spotkałam się z takim nazewnictwem. Dziś jednak jestem bogatsza… zwłaszcza jeśli chodzi o doznania smakowe:) Dla Gruzinów chaczapuri znaczy tyle co chleb z serem;) Dla mnie to po prostu drożdżowe łódeczki z miksem fety i mozarelli oraz zapieczonym jajkiem. Całościowo mega pyszne danie. Zwłaszcza z ciasta  jestem dumna, bo chyba nigdy nie byłam tak bliska ideału, jak dziś;) Wyszło idealne. Maczane w roztopionych serach smakowało po prostu wyśmienicie. Nie zapominajmy również o jakże ważnym elemencie tego dania, jakim jest jajko. Rozlewające się żółtko również idealnie współgrało z drożdżowym ciastem. Przepis, z którego korzystałam zakładał 3 porcje, ja przygotowałam 4. Nie wiem czy przygotowałam zbyt dużo farszu, czy to przez zwiększenie ilości łódeczek lub wykorzystane przeze mnie jajka były zbyt duże, ale większa część białka mi niestety spłynęła na blaszkę. Następnym razem wykorzystam mniejsze jajka. Bo następny raz będzie koniecznie:) Polecam i Wam, nie tylko w okresie karnawału.

Czytaj dalej Chaczapuri adżarskie