Chaczapuri adżarskie

Chaczapuri?? Wygląda na to, że mało światowa jestem, gdyż dopiero niedawno pierwszy raz spotkałam się z takim nazewnictwem. Dziś jednak jestem bogatsza… zwłaszcza jeśli chodzi o doznania smakowe:) Dla Gruzinów chaczapuri znaczy tyle co chleb z serem;) Dla mnie to po prostu drożdżowe łódeczki z miksem fety i mozarelli oraz zapieczonym jajkiem. Całościowo mega pyszne danie. Zwłaszcza z ciasta  jestem dumna, bo chyba nigdy nie byłam tak bliska ideału, jak dziś;) Wyszło idealne. Maczane w roztopionych serach smakowało po prostu wyśmienicie. Nie zapominajmy również o jakże ważnym elemencie tego dania, jakim jest jajko. Rozlewające się żółtko również idealnie współgrało z drożdżowym ciastem. Przepis, z którego korzystałam zakładał 3 porcje, ja przygotowałam 4. Nie wiem czy przygotowałam zbyt dużo farszu, czy to przez zwiększenie ilości łódeczek lub wykorzystane przeze mnie jajka były zbyt duże, ale większa część białka mi niestety spłynęła na blaszkę. Następnym razem wykorzystam mniejsze jajka. Bo następny raz będzie koniecznie:) Polecam i Wam, nie tylko w okresie karnawału.

Czytaj dalej Chaczapuri adżarskie

Quesadilla z czerwoną cebulą i pieczarkami portobello

Quesadillę najczęściej jadamy z dodatkiem mięsa (fileta z kurczaka) i przepis na nie z pewnością pojawi się również na blogu, tym razem jednak chciałabym przedstawić bezmięsną propozycję. Ostatnio w sklepie trafiłam na piękne pieczarki Portobello i przypomniałam sobie, że niedawno widziałam przepis z ich wykorzystaniem. Długo się nie namyślając, kupiłam je i tak oto na kolację mielismy pyszną tortille z pieczarkami, czerwoną cebulą i serem.

quwsadilla Czytaj dalej Quesadilla z czerwoną cebulą i pieczarkami portobello