Krem z zielonego groszku

Bardzo smaczny krem z zielonego groszku. Dzięki podobnej zupie rozkochałam się w kremach. Zupa-krem z zielonego groszku była bowiem pierwszą tego typu, jaką jadłam. Moją zupę podałam z podprażonymi ziarnami słonecznika, oraz chlebem tostowym – podrumienionym na patelni grillowej i posmarowanym serem kozim. Pysznie było:)

Czytaj dalej Krem z zielonego groszku

Szparagowa z grzankami

Wypróbowując przepisy z udziałem szparagów, nie mogłam nie spróbować również tego na zupę. Przepis znalazłam w dodatku do Świata Kobiety tom 57.  Zupka wyszła bardzo delikatna. Dodatek mięsa, grzanek i szparagów pokrojonych na mniejsze kawałki sprawił, że była również dość treściwa. Z pewnością do powtórki w przyszłym sezonie szparagowym:)

zupaszparagowa

Czytaj dalej Szparagowa z grzankami

Krem z porów z kaszą jaglaną

Wyrazista w smaku i bardzo smaczna zupa. Z dodatkiem kaszy jaglanej, którą miksujemy z resztą składników na krem.  Żałuję tylko, że nie pokusiłam się o dodanie jeszcze jednego pora, który posłużyłby mi do dekoracji zupy już na talerzu…. Cóż, zrobię tak następnym razem:)

Czytaj dalej Krem z porów z kaszą jaglaną

Krem z pasternaku

To zdecydowanie najdziwniejsza zupa jaką jadłam:) Dobra, a jednak mocno nietypowa. Nie będę Was okłamywać, że gdy tylko ją zrobicie nie będziecie chcieli jeść już żadnej innej, bo z pewnością tak nie będzie. Warto jednak jednorazowo przygotować ją w ramach eksperymentu i ciekawości nowych smaków. Zupa jest słodka. Dla przełamania tej słodyczy doprawiamy ją sokiem z limonki i podajemy z dość charakternym szczypiorem oraz papryczką chilli. Mój mąż dodatkowo posypał ją płatkami chilli i był to strzał w 10. Zupa, choć piszę o niej, że dziwna, została skonsumowana do ostatniej łyżki. Mój M. zjadł jej aż 3 talerze i powiedział, że chciałby zjeść ją znowu. Ja – niekoniecznie;) Tak więc wszystko to kwestia gustu. Jeśli odważycie się ją przygotować, napiszcie proszę w komentarzu o Waszych wrażeniach:)

Czytaj dalej Krem z pasternaku

Krem ziemniaczano-pieczarkowy

Jeśli chodzi o zupy, to zdecydowanie najbardziej preferuję te gładkie, zupy-kremy. Takie mogłabym jeść ze wszystkiego: brokułowe, z zielonego groszku, z cukinii, kukurydziane, selerowe, paprykowe itd. Dziś zapraszam na taką właśnie zupkę-krem z pieczarek oraz ziemniaków. Jest to bardzo apetyczna zupa o nieco mniej apetycznym kolorze;) Zarówno pieczarki jak i ziemniaki są wyczuwalne. Ja lubię ją podać z podsmażonymi piórkami cebuli, cząstkami pieczarek oraz posypaną płatkami chilli. A Ty, jaką lubisz najbardziej?

Czytaj dalej Krem ziemniaczano-pieczarkowy

Zupa cebulowa

Kiedy kilka-kilkanaście lat temu ktoś powiedziałby mi, że polubię zupę cebulową, z pewnością zaśmiałabym mu się w twarz. Aż tak. Tak to już jest z tym warzywem, że mimo, iż jest to jeden z produktów, które zawsze mamy w domu i wydaje mi się, że wykorzystujemy ją w duużych ilościach, nie w każdej postaci ją preferuję (dla przykładu, dodana do szaszłyków daje niesamowity aromat, ale podczas jedzenia zwykle ją odrzucam, za to nie wyobrażam sobie nie dodać jej do mięs, sałatek, surówek czy innych dań). Ale wracając do zupy – bardzo, ale to bardzo ją lubię. Nawet nie wiem kiedy ten moment nastąpił, że odważyłam się ją spróbować, a potem przygotować samodzielnie, ale… jak już zrobiłam, to przyjęła się. Zwykle wracamy do niej w porze jesienno-zimowej. Fajnie rozgrzewa, jest niedroga, a podana z odrobiną startego sera i grzankami czosnkowymi smakuje wybornie. Do jej przygotowania potrzebujemy około 1 kg pokrojonej w piórka cebuli, więc krojenia jest trochę, ale warto poświęcić trochę więcej czasu (ocierając łzy z oczu;) i wybrać te mniejsze okazy – lepiej się sprawdzają moim zdaniem.

zupacebulowa1

Czytaj dalej Zupa cebulowa

Czeska zupa czosnkowa

Pierwszy raz zupę czosnkową jadłam w Pradze, do której pojechaliśmy z Mężem tuż po ślubie. Z pewnym sentymentem podchodzę więc do tej zupy, choć smakiem odbiega pewnie od oryginału. Nazwa jej powinna brzmieć co prawda „cebulowo-czosnkowo-chlebowa;)”, gdyż ilość czosnku w zupie nie wydaje się zbyt dominująca (choć wyczuwalna). Całość zagęszczona miąższem chleba, z dodatkiem całych jajek, po dodaniu których zupa otrzymuje fajny kolor. Jest świetna, ale zdecydowanie najlepsza do jedzenia tuż po przygotowaniu. Dzisiaj podałam ją z krakersami ze strony burczymiwbrzuchu.pl .

zupaczosnkowa2

Czytaj dalej Czeska zupa czosnkowa