Mini sucharki zapiekane z szynką i serem

Bardzo prosta, ale jakże pyszna przegryzka. Wykorzystanie mini sucharków zdaje tutaj egzamin na medal, gdyż uzyskujemy typową przekąskę „na raz”. Takie mini sucharki sprawdzą się świetnie na każdej imprezie;)

Czytaj dalej Mini sucharki zapiekane z szynką i serem

Zapiekanka „gyros”

Ostatnio na tej stronie natknęłam się na przepis na zapiekankę. Już sama nazwa przypomniała mi, że i ja robiłam ją kiedyś i wszystkim nam bardzo smakowała. Czym prędzej więc przygotowałam ją ponownie… i tak jak można się spodziewać, ponownie nas zachwyciła:) Czasami nawet dobrze zapomnieć o jakimś przepisie, bo przygotowując danie po dość długim czasie, to tak jakbyśmy odkrywali go na nowo;)

Czytaj dalej Zapiekanka „gyros”

Lazania inaczej

Inaczej, bo bez sosu pomidorowego i bez beszamelu.  Za to z dużą ilością warzyw, ze szpinakiem, łososiem oraz serkiem ricotta. Zwykle przygotowujemy tradycyjną mięsną lazanię (lasagne) lub taką ze szpinakiem, ale ta dzisiejsza również nam bardzo smakowała. Należy jednak pamiętać, by dobrze doprawić szpinak, bo to on nadaje lazanii głównego charakteru.

Czytaj dalej Lazania inaczej

Makaronowa zapiekanka z kurczakiem, brokułem i gorgonzolą

Brokuł jak wiadomo jest niezwykle delikatny. Gorgonzola zaś… cóż, tego, że jest delikatna chyba o niej powiedzieć nie można;) Spodziewałam się więc zapiekanki dosyć mocno zdominowanej przez tą ostatnią. Jak się okazuje byłam  w błędzie. Zapiekanka mi smakowała, jednak nie będę się tutaj rozpisywać jaka to ona wspaniała, najlepsza itd bo najzwyczajniej w świecie nastawiłam się na coś zupełnie innego, bardziej wyrazistego w smaku. Nie mniej jednak zjedliśmy wszystko i nikt nie grymasił;) po prostu nie nasze smaki by wyrażać większy zachwyt.

Czytaj dalej Makaronowa zapiekanka z kurczakiem, brokułem i gorgonzolą

Pizza – kurczak, pieczarki, papryka, cebula, kukurydza, mozzarella

Jako, że dziś Międzynarodowy Dzień Pizzy na blogu nie mogło zabraknąć też przepisu na pizzę właśnie. Zdjęcie co prawda robione jakiś czas temu, w czasach gdy pstrykałam fotki zrobionym daniom gdzie popadnie, ale mam nadzieję, że sam przepis się spodoba. A przepis na ciasto stosuję już od kilku lat. Znalazłam go w czeluściach internetu, jednak nie jestem w stanie podać dokładnego źródła. W czasach, gdy wpisywałam go do swego zeszytu nie sądziłam, iż kiedykolwiek będzie mi potrzebne podanie jego pochodzenia. Jedno jest pewne, jak dla mnie jest fenomenalne. Długo szukałam tego idealnego, a gdy wypróbowałam ten, poszukiwań zaprzestałam;) Ciasto jest raczej z tych grubszych, jednak dla mnie jest to w tym wypadku zaletą, gdyż można poszaleć z ilością dodatków. Serwowaną w pizzerii wolę jednak na cieńszym cieście.

pizza2

Czytaj dalej Pizza – kurczak, pieczarki, papryka, cebula, kukurydza, mozzarella

Papryki faszerowane kaszą jaglaną, kurczakiem i cukinią

Papryki te robiłam już jakiś czas temu. Bardzo nam wszystkim zasmakowało połączenie w farszu kaszy jaglanej z kurczakiem i cukinią. Jest to z pewnością świetna alternatywa dla tradycyjnych papryk zapiekanych z mielonym mięsem i ryżem, tylko zdecydowanie lżejsza. Świetnie smakuje również na zimno. Polecam.

paprykizkaszajaglana2 Czytaj dalej Papryki faszerowane kaszą jaglaną, kurczakiem i cukinią

Chaczapuri adżarskie

Chaczapuri?? Wygląda na to, że mało światowa jestem, gdyż dopiero niedawno pierwszy raz spotkałam się z takim nazewnictwem. Dziś jednak jestem bogatsza… zwłaszcza jeśli chodzi o doznania smakowe:) Dla Gruzinów chaczapuri znaczy tyle co chleb z serem;) Dla mnie to po prostu drożdżowe łódeczki z miksem fety i mozarelli oraz zapieczonym jajkiem. Całościowo mega pyszne danie. Zwłaszcza z ciasta  jestem dumna, bo chyba nigdy nie byłam tak bliska ideału, jak dziś;) Wyszło idealne. Maczane w roztopionych serach smakowało po prostu wyśmienicie. Nie zapominajmy również o jakże ważnym elemencie tego dania, jakim jest jajko. Rozlewające się żółtko również idealnie współgrało z drożdżowym ciastem. Przepis, z którego korzystałam zakładał 3 porcje, ja przygotowałam 4. Nie wiem czy przygotowałam zbyt dużo farszu, czy to przez zwiększenie ilości łódeczek lub wykorzystane przeze mnie jajka były zbyt duże, ale większa część białka mi niestety spłynęła na blaszkę. Następnym razem wykorzystam mniejsze jajka. Bo następny raz będzie koniecznie:) Polecam i Wam, nie tylko w okresie karnawału.

Czytaj dalej Chaczapuri adżarskie